- Kucharzowi albańskiego dyktatora Envera Hodży do tej pory, gdy mówi o swoim szefie, trzęsą się ręce. Przez 15 lat codziennie wstawał rano i bał się, że zostanie zabity - mówi reporter Witold Szabłowski. "Jak nakarmić dyktatora" to historie kucharzy, którzy towarzyszyli m.in. Pol Potowi, Saddamowi Husajnowi czy Fidelowi Castro podczas ich krwawych rządów.
Zazwyczaj rodzina zmarłego dyktatora domaga się pochowania go z państwowymi honorami, podczas gdy aktualny przywódca usiłuje przekierować kondukt z obalonym poprzednikiem na śmietnik historii. W Zimbabwe jest odwrotnie.
Zmarły dziś legendarny prezydent Zimbabwe Robert Mugabe do swego upadku w 2017 r. był najstarszym przywódcą na świecie. Był też modelowym przypadkiem degeneracji ambitnego wodza niepodległościowego, który zmienił się w pazernego na władzę i pieniądze satrapę.
Wieloletni przywódca i dyktator Zimbabwe zmarł w wieku 95 lat - podało BBC.
Trwające po 18 godzin na dobę przerwy w dostawie elektryczności, niepracujące fabryki i kopalnie, bezrobocie i inflacja. Półtora roku po obaleniu Roberta Mugabego Zimbabwe pogrąża się w głębokim kryzysie.
Prysło marzenie, że pierwsze wybory bez Roberta Mugabego będą początkiem gospodarczego i społecznego renesansu w Zimbabwe. Ale nie wszystko jest stracone.
Oficjalne wyniki poniedziałkowych wyborów dają zdecydowane zwycięstwo dawnej partii Roberta Mugabego, który w ubiegłym roku został odsunięty od władzy. Opozycja twierdzi, że wygrana została jej ukradziona.
Wolne i uczciwe wybory byłyby pierwszym krokiem do podniesienia kraju z ruiny. Ale czy partia władzy - wciąż ta sama od 38 lat - na to pozwoli?
Pół roku po obaleniu prezydenta Roberta Mugabego wszyscy liczą na poważne, długo wyczekiwane zmiany. Na razie największa zaszła w samym społeczeństwie - pisze z Harare wysłannik "Wyborczej".
Czy po odejściu Roberta Mugabe w kraju wyniszczonym jego 37-letnimi rządami nastanie nowa era? Nadzieje mogą się okazać płonne.
Odsunięty od władzy przez armię prezydent Zimbabwe nie złożył rezygnacji w terminie wyznaczonym przez jego partię.
Copyright © Wyborcza sp. z o.o.