Dotarliśmy do opinii, która zablokowała budowę sądu okręgowego przy ul. Dołowej w Rzeszowie i spowodowała, że przetarg został ogłoszony na nową lokalizację - przy ul. Granicznej. Wynika z niej, że miasto i tak powinno usunąć z ziemi szkodliwe substancje.
Wojewódzki Sąd Administracyjny uchylił decyzję o budowie sądu okręgowego przy ul. Granicznej. To na skutek odwołania złożonego przez stowarzyszenie Obywatelski Rzeszów. Oznacza to, że decyzja miasta o budowie sądu jest nieprawomocna.
Nowy budynek Sądu Okręgowego miał powstać przy ul. Dołowej, ale plan upadł z powodu zanieczyszczenia działki. Udało nam się jednak dotrzeć do ekspertyzy zleconej przez miasto, która budowę tam dopuściła 17 lat temu, uznając, że prace nie są już zagrożeniem dla środowiska. Dlaczego więc miasto przeniosło budowę sądu na ul. Graniczną? Co powstanie przy ul. Dołowej?
Wybory prezydenckie w Rzeszowie. W piątek opublikowane zostało ogłoszenie o przetargu na budowę budynku dla Sądu Okręgowego w Rzeszowie. Wartość inwestycji to 175 mln zł.
Sąd Okręgowy w Rzeszowie wydał oświadczenie ws. tragedii w Kopkach koło Rudnika nad Sanem. "W toku postępowania sąd stwierdził bezprawne zatrzymanie dzieci przez matkę na terenie Polski" - czytamy.
Sądy powoli wracają do pracy i zaległych rozpraw. Po dłuższej przerwie na wokandę wraca głośna sprawa molestowania seksualnego dziewczynki z podrzeszowskiej wsi. Oskarżeni to przyrodni brat dziecka i czterech mężczyzn z tej samej miejscowości. Sąsiedzi do dziś nie wierzą w ich winę.
Miasto odda działkę i wybuduje dwa parkingi. W zamian dostanie budynek zamku Lubomirskich i zyska nowy obiekt sądu okręgowego. - 20 mln zł, które mieliśmy dołożyć do budowy sądu, to już temat nieaktualny - ogłosił prezydent Tadeusz Ferenc. Do inwestycji coraz bliżej.
Kilkudziesięciu sędziów z okręgu rzeszowskiego zebrało 21 tys. zł dla szpitala w Łańcucie. Zachęcają do zorganizowania podobnych zbiórek pokuratorów, adwokatów, radców.
W Sądzie Okręgowym w Rzeszowie, w związku z narastającym zagrożeniem epidemiologicznym, od czwartku wprowadzone zostały zmiany. Ograniczona będzie m.in. liczba rozpraw.
W piątek, 13 grudnia sędziowie Sądu Okręgowego w Rzeszowie przyjęli uchwałę, w której m.in. wzywają do respektowania wyroków: Trybunału Sprawiedliwości Unii Europejskiej i Sądu Najwyższego w sprawie KRS oraz zaprzestania akcji oczerniania sędziów. Rzeszowscy sędziowie stanęli murem za sędziami oskarżanymi przez rzecznika dyscyplinarnego i jego zastępców. Deklarują, że będą stać na straży prawa.
Rzeszowski sąd skazał Marka Ś. na 25 lat więzienia za usiłowanie zabójstwa 32-latki. Zaatakował ją nożem w centrum miasta, bo kobieta chciała zerwać z nim znajomość. Mężczyzna już raz odsiadywał wyrok - za zabójstwo swojej ciężarnej narzeczonej
W samo południe w piątek kilkudziesięciu rzeszowskich sędziów i prokuratorów wyszło przed Sąd Okręgowy na znak protestu przeciwko szykanom, którym poddawani są sędziowie realizujący wytyczne zawarte w wyroku Trybunału Sprawiedliwości Unii Europejskiej. W niedzielę odbędzie się kolejny protest, tym razem przed Sądem Apelacyjnym.
W rzeszowskim sądzie okręgowym w poniedziałek stawiło się siedmiu z dziesięciu oskarżonych dyrektorów sądów. Proces będzie się toczył za zamkniętymi drzwiami, bo wciąż niezakończone jest główne śledztwo, w którym podejrzanymi są m.in. dyrektor i główna księgowa Sądu Apelacyjnego w Krakowie.
Sędzia Rafał Puchalski, prezes Sądu Okręgowego w Rzeszowie i przewodniczący Komisji Etyki nowej KRS, miał pomagać internetowej hejterce w redagowaniu obraźliwego e-maila, wymierzonego w szefa stowarzyszenia sędziów Iustitia - donosi Onet.pl. Według portalu prezes sądu miał sugerować zmiany i poprawki w tekście, a później zatwierdzić treść e-maila, który został rozesłany do tysięcy członków Iustitii.
Sędziowie wydziału karnego zarzucają prezesowi sądu okręgowego dyskryminowanie i naruszanie godności osobistej. Uważają, że to kara za ich zaangażowanie w obronę wolnych sądów. Prezes Sądu Okręgowego w Rzeszowie jest z nominacji Zbigniewa Ziobry.
We wtorek o godzinie 13 kilkunastu sędziów stanęło przed budynkiem Sądu Okręgowego w Rzeszowie z transparentem z napisem "Solidarni z prokuratorem Mariuszem Krasoniem". W ten sposób wsparli prokuratora, który ze względów politycznych został zdegradowany i przeniesiony z dnia na dzień z Krakowa do Wrocławia.
Sąd Okręgowy w Rzeszowie podtrzymał wyrok sądu pierwszej instancji w sprawie ks. Pawła T., byłego diecezjalnego duszpasterza młodzieży w Rzeszowie. Ksiądz był oskarżony o molestowanie dzieci w rzeszowskim domu rekolekcyjnym. Teraz będzie musiał spędzić w więzieniu 1,5 roku. Wyrok jest prawomocny
Podczas rozprawy apelacyjnej w Sądzie Okręgowym w Rzeszowie nie zapadł wyrok w sprawie księdza Pawła T. oskarżonego o molestowanie nieletnich w rzeszowskim domu rekolekcyjnym. Ksiądz odwoływał się od wyroku 1,5 roku więzienia, który zapadł w sądzie rejonowym
W środę w Sądzie Okręgowym w Rzeszowie miał zapaść wyrok w procesie Krzysztofa S., byłego prezesa Sądu Apelacyjnego. Sąd jednak wznowił proces i uprzedził, że może zajść konieczność zmiany zarzutów.
W Sądzie Okręgowym w Rzeszowie w poniedziałek rozpoczął się proces pięciu mężczyzn oskarżonych o molestowanie seksualne małoletniej Basi*. Przed rozprawą do sali rozpraw weszli sąsiedzi oskarżonych. Uważają, że czterej z nich są niewinni. Sąd zdecydował, że proces odbędzie się za zamkniętymi drzwiami ze względu na dobro nastolatki.
Sąd Okręgowy w Rzeszowie skazał 34-letniego Grzegorza G. na karę dożywotniego więzienia za zabójstwo Jolanty Ś., siostry swej żony. Grzegorz G. miał romans ze szwagierką, był ojcem jej dziecka. Mężczyzna zepchnął ciężarną z nasypu. Kawałkiem cegły zadał jej kilka ciosów w głowę, a na koniec wbił nóż w szyję.
W piątek odbyła się pierwsza rozprawa w procesie 26-letniej Kariny B. i 41-letniego Grzegorza B. Mężczyzna jest oskarżony o zabójstwo półrocznego Maksa i znęcanie się nad jego starszą siostrą Leną, kobieta o pomocnictwo. Karina B. jest matką dzieci, Grzegorz B. - przyjacielem rodziny. Proces, ze względu na dobro małej Lenki, jest utajniony.
Na ławie oskarżonych zasiądzie Grzegorz B., oskarżony o zabójstwo półrocznego Maksa i znęcanie się nad nim oraz jego siostrą Leną. Sądzona będzie także matka dzieci Karina B. za pomocnictwo w zbrodni i znęcanie się nad dziećmi. Obojgu grozi dożywocie.
Tuż przed południem ponad 40 pracowników Sądu Apelacyjnego w Rzeszowie przez 15 minut na schodach gmachu protestowało przeciwko niskim płacom. Kwadrans po południu podobna pikieta odbyła się przed Sądem Okręgowym. I tu, i przed Sądem Apelacyjnym razem z pracownikami administracji stali sędziowie.
Milion zamiast spodziewanych 21 milionów złotych może wpłynąć do kasy Rzeszowa z tytułu sprzedaży gminnej działki, która znajduje się pod centrum Millenium Hall. Tak orzekł sąd.
W piątek na tabliczkach z nazwiskami sędziów wydziału karnego pojawiły się naklejki z napisem "konstytucja". Takie same naklejki pojawiły się również na drzwiach do sędziowskich pokoi.
Sędziowie z Sądu Okręgowego w Rzeszowie przyjęli uchwałę, w której przedstawili swoje stanowisko w sprawie procedury opiniowania kandydatów na sędziów sądu apelacyjnego i sądów okręgowych w rzeszowskiej apelacji. Wg nich Krajowa Rada Sądownictwa deprecjonuje i pomija w awansie sędziów, którzy mają poparcie kolegiów i zgromadzeń sędziowskich.
Na rozpoczęcie procesu trzeba poczekać do nowego roku. Pierwsza rozprawa została zaplanowana na 11 stycznia. Wtedy sąd zdecyduje, czy proces będzie się odbywał za zamkniętymi drzwiami - bez udziału publiczności.
- Matka pięciomiesięcznej dziewczynki w poniedziałek przyszła do sądu i złożyła oświadczenie, w którym wyraziła zgodę na przysposobienie córki, bez wskazywania osoby przysposabiającego - informuje Tomasz Mucha, sędzia Sądu Okręgowego w Rzeszowie.
W rzeszowskim Sądzie Okręgowym rozpoczął się proces Jarosława K. Przedsiębiorca pożyczał pieniądze na wysoki procent, a zastawem były zwykle nieruchomości. Według prokuratury wyłudził od pokrzywdzonych prawie 800 tys. zł
Sędziowie z wydziału karnego w Sądzie Okręgowym w Rzeszowie także odpowiedzieli na pytania hiszpańskich sędziów. Ich ocena sytuacji, w jakiej są polskie sądy, jest jeszcze ostrzejsza niż ta, którą przedstawiła sędzia Bożena Przysada. Napisali o próbie złamania niezawisłości przez prokuratora, o przesłuchaniach sędziów, którzy wypowiadali się publicznie nt. ustaw, czy funkcjonowania organów konstytucyjnych
W poniedziałek Bożena Przysada, sędzia Sądu Okręgowego w Rzeszowie odpowiedziała na list Centralnego Sądu Śledczego w Madrycie, który ma podjąć decyzję o wydaniu do Polski obywatela Hiszpanii. Sędzia przyznała, że minister sprawiedliwości zyskał większy wpływ na funkcjonowanie sądów w Polsce, ale większość sędziów jest niezawisła, a każdy może liczyć na sprawiedliwy proces.
Hiszpański sąd wysłał do Sądu Okręgowego w Rzeszowie pytania dotyczące niezawisłości sądów w Polsce. Podobne pytania zadała prezesowi Sądu Okręgowego w Rzeszowie grupa mieszkańców Podkarpacia w liście otwartym, m.in.: "Kiedy Pan awansował na prezesa Sądu Okręgowego w Rzeszowie?"
24-letni mieszkaniec Kolbuszowej wybrał się w Rzeszowie do lokalu z kababami, ale zamiast zamówić jedzenie, zaczął obrzucać wulgaryzmami jednego z pracowników, 28-letniego Turka. Potem groził, że go zabije i spali lokal. W Sądzie Okręgowym w Rzeszowie po dwóch latach zapadł wyrok w tej sprawie.
Prezes Sądu Okręgowego napisał pismo do Prokuratora Krajowego w sprawie, która wyszła na jaw na początku tygodnia. Szef podkarpackiego wydziału zamiejscowego Prokuratury Krajowej Rafał Teluk najpierw dzwonił do sędzi w sprawie wydanego przez nią postanowienia, a potem napisał pismo do prezesa sądu o wszczęcie postępowania dyscyplinarnego. Prezes Sądu nazwał zachowanie prokuratora "niestosownym".
Do Sądu Okręgowego w Rzeszowie wysłany został akt oskarżenia przeciwko Grzegorzowi B. oraz Karinie B. Mężczyzna jest oskarżony o zabójstwo syna Kariny B., półrocznego Maksa, znęcanie się nad chłopcem i jego siostrą Leną. Matkę dzieci oskarżono o pomocnictwo w zabójstwie i znęcaniu się nad dziećmi. Dzieci były bite, podduszane, przypalane papierosami.
W całej Polsce wciąż trwają protesty pod sądami. Także w Rzeszowie po raz drugi w tym tygodniu zebrała się grupa mieszkańców. - Każda manifestacja przed sądem to kamyczek wrzucony do ogródka PiS-u. Z tych kamyczków powstanie mur, a oni w niego wyrżną łbem - mówiła Lidia Górska z Rebeliantów Podkarpackich.
Po raz kolejny rzeszowianie zebrali się pod sądem okręgowym, aby zaprotestować przeciwko zmianom w Sądzie Najwyższym. - 3 lipca 2018 to bardzo ważny dzień. Będziecie mogli powiedzieć swoim wnukom, że tego dnia protestowaliście i byliście pod sądem - mówił Kuba Karyś, koordynator KOD na Podkarpaciu.
"Pamiętacie, jak prezydent Andrzej Duda deklarował, że będzie niezłomny? Wszystko wskazuje na to, że niezłomnie i wytrwale postanowił zdemolować polskie sądownictwo" - piszą organizatorzy protestu, czyli KOD, Obywatele RP i Rebelianty Podkarpackie. Zapraszają mieszkańców Rzeszowa i sędziów, aby przyszli we wtorek pod sąd.
Sędziowie Sądu Okręgowego wypowiedzieli się przeciwko temu co dzieje w polskim sądownictwie. W przyjętej w czwartek uchwale krytycznie piszą o skutkach reformy, solidaryzują się z sędziami, którzy są poddawani naciskom. Sędziowie z rzeszowskiego sądu apelują o wstrzymanie usuwania sędziów Sądu Najwyższego.
Copyright © Wyborcza sp. z o.o.