Z ustaleń "Wyborczej" wynika, że były marszałek województwa podlaskiego Artur Kosicki ma status podejrzanego w śledztwie dotyczącym ujawnienia informacji związanych z bezpieczeństwem państwa. Polityk PiS twierdzi, że sprawa ma charakter polityczny.
Po głosowaniu dotyczącym Unii Europejskiej i programu SAFE Konfederacja uznała współpracę ze Stanisławem Derehajłą za zakończoną.
- Czuję żal do tych, którzy mnie tak potraktowali - mówi wyrzucona z PiS białostocka radna. Jej łomżyński kolega odchodzi z partii Kaczyńskiego, bo "PiS zagubiło swoje ideały". A szef podlaskich struktur Jacek Sasin oświadcza: - Porządkujemy szeregi, abyśmy byli jednoznaczni.
Wszczęte przez Prokuraturę Białystok-Południe śledztwo dotyczy ujawnienia przez byłego marszałka podlaskiego z PiS, a obecnie przewodniczącego opozycyjnego klubu PiS w sejmiku podlaskim Artura Kosickiego "informacji zastrzeżonych, poufnych lub stanowiących tajemnicę służbową".
Artur Kosicki szykuje się do przejęcia władzy w podlaskim PiS-ie. Obecny lider Jacek Sasin nadal postrzegany jest jako "spadochroniarz".
Artur Kosicki z PiS-u ujawnił, które drogi mają kluczowe znaczenie strategiczne ze względu na bezpieczeństwo państwa. Obecny marszałek z KO składa zawiadomienie o możliwości popełnienia przestępstwa.
Artur Kosicki z PiS-u wskazał w trakcie sesji sejmiku podlaskiego, które drogi mają kluczowe znaczenie strategiczne ze względu na bezpieczeństwo państwa. Materiał został usunięty, a o sprawie poinformowano ABW.
Walenty Korycki zmarł nagle w nocy z czwartku na piątek, miał 62 lata. O jego śmierci 5 września rano poinformował portal Bielsk.eu.
Radni sejmiku podlaskiego zaapelowali do rządu o otwarcie jednego przejścia na granicy z Białorusią i o dołożenie wszelkich starań, aby doprowadzić do uwolnienia Andrzeja Poczobuta. Chcieli też przyjąć apel dotyczący ochrony Puszczy Białowieskiej, ale im się nie udało.
Dyskusja dotycząca przerostu biurokracji w urzędzie marszałkowskim rozgorzała podczas sejmiku podlaskiego. Było tak przy okazji sesji, w czasie której udzielono zarządowi województwa podlaskiego wotum zaufania i absolutorium. Powróciła też sprawa "zdrady" dwojga radnych PiS.
Podlascy działacze PiS-Zjednoczonej Prawicy są przekonani, że po wyborach prezydenckich "wiatr zmian nie ominie województwa podlaskiego". Szukają sposobu na ponowne przejęcie władzy w sejmiku podlaskim.
Radny klubu Prawa i Sprawiedliwości zablokował mównicę sejmiku podlaskiego, bo nie mógł się z niej odnieść - kiedy chciał - do stanowiska jego klubu o rzekomych zagrożeniach płynących z paktu migracyjnego.
Regionalna Dyrekcja Ochrony Środowiska nie zgadza się na budowę wielkiej chlewni w gminie Giby - na unikalnych przyrodniczo terenach Sejneńczyzny. Tymczasem do porządku obrad sejmiku podlaskiego nie udało się wprowadzić punktu, zgodnie z którym radni wsparliby protest mieszkańców w tej sprawie.
Ręka w rękę z PiS podlascy radni wojewódzcy z PSL i KO zagłosowali za wycofaniem przez Ministerstwo Klimatu i Środowiska moratorium ograniczającego wycinkę lasów. Razem też zagłosowali przeciwko ograniczeniu strefy w Puszczy Białowieskiej gdzie dozwolona jest wycinka.
Marszałek podlaski Łukasz Prokorym zaprezentował "Wizję rozwoju województwa podlaskiego w kadencji 2024-2029".
Większość podlaskich radnych podczas sesji sejmiku podlaskiego zagłosowała za wotum zaufania dla zarządu województwa, a wszyscy - za udzieleniem mu absolutorium.
Analiza przekazu publicznego Prawa i Sprawiedliwości po utracie sejmiku podlaskiego na rzecz Koalicji 15 października.
Copyright © Wyborcza sp. z o.o.