W "Dobrym chłopcu" Jan Komasa prowokuje niespodziewanymi pożytkami płynącymi ze stresowego wychowania.
W szczególności dorośli.
Dyskusja, która toczy się wokół brytyjskiego serialu, nie zmieni świata, choć biorą w niej udział także politycy, ale może będzie miała wpływ na to, co dzieje się w naszych domach.
Ten serial to nie lekcja historii, choć wszyscy jego bohaterowie żyli naprawdę: od legend podziemnego boksu, po kobiecy gang złodziejek. Czy spotkali się naprawdę? Tego nie wiadomo. Czemu więc nie napisać ich historii na nowo?
Copyright © Wyborcza sp. z o.o.