Kolarski superman wygrał ostatni "Monument" sezonu w swoim stylu: samotnym, odważnym atakiem daleko od mety - powiedzielibyśmy, że straceńczym, gdyby chodziło o kogoś innego.
Wygrał w rekordowym tempie, z wielką przewagą, i nawet z ostatniego etapu zrobił widowisko. Ale starsi kibice powiedzieliby: "Gdzie mu tam do Eddy'ego Merckxa".
W najwyższe miejsce Tour de France - Col de la Loze (2298 m npm) - jako pierwszy wjechał Australijczyk Ben O'Connor. Czy Tadej Pogacar pozwoli wygrać wiceliderowi Jonasowi Vingegaardowi choć jeden etap?
Vive la France na Mont Ventoux. Valentin Paret-Peintre wywalczył pierwsze francuskie zwycięstwo w najpiękniejszym etapie Tour de France.
Tadej Pogacar ma ponad cztery minuty przewagi nad wiceliderem, rywale wycofują się z płaczem, a on nawet nie rozwinął jeszcze tempa z poprzedniego roku.
Tadej Pogacar czy Jonas Vingegaard? Ich rywalizacja zdominowała ostatnio najbardziej prestiżowy wyścig kolarski. Zwycięstwo kogokolwiek innego w tegorocznym Tour de France byłoby gigantyczną sensacją.
Tadej Pogacar zapłacił bolesny podatek żółtodzioba. Jedna kraksa, najbardziej banalna, jaką można sobie wyobrazić, kosztowała go stratę szansy na zwycięstwo w jego debiutanckim Paris-Roubaix.
Wygrał Dookoła Flandrii. Wystartuje w "Piekle Północy", czyli w Paris-Roubaix, i w Tour de France. Kolarze unikają tego jak diabeł święconej wody.
Środowisko jest pod wrażeniem nie tyle zwycięstwa Tadeja Pogacara w mistrzostwach świata, co nieludzkiego stylu tego triumfu. A przecież kolarstwo już niejedno widziało
Tadej Pogacar znów wygrywa Tour de France, a nad nim unosi się czad, tlenek węgla używany przez niego w niebezpiecznej metodzie poprawiania wydolności
Jeszcze nikomu w XXI wieku nie udało się wygrać Giro d'Italia i Tour de France w jednym sezonie. Tadej Pogacar próbuje, zaczął wyśmienicie.
Oto nowy Święty Graal kolarstwa. Nie jest zakazany, nie jest monitorowany, a pomaga zawodnikowi jeździć jak szatan
- Postęp w technice jazdy, odżywianiu, sprzęcie? Bullshit, bullshit, bullshit! W dawnych czasach nakoksowani kolarze też tym tłumaczyli nieprawdopodobne wyniki - mówi Antoine Vayer, francuski były trener i ekspert od walki z dopingiem.
Jonas Vingegaard wygrał jedyną czasówkę na trasie tegorocznego Tour de France. I jest o krok - duży, to prawda - od wygrania po raz drugi w karierze całego wyścigu.
Michał Kwiatkowski wygrał koszmarnie trudny etap na szczyt Grand Colombier, swój drugi w historii Tour de France.
Na piekielnie trudnym pirenejskim etapie zmienił się lider, zmienił się wicelider w starciu najmocniejszych kolarzy Tour de France. Na legendarnej Col du Tourmalet atakował Michał Kwiatkowski.
Szczuplejsi kolarze, lżejsze rowery, mrówcza praca inżynierów w tunelach aerodynamicznych - gdyby nie zszargana reputacja kolarstwa, można by być pewnym, że to właśnie w tym tkwi tajemnica coraz większych prędkości osiąganych na Tour de France.
Kolarstwo było wyrachowane, oparte na drobizagowym kalkulowaniu i unikaniu ryzyka. Tadej Pogaczar przywraca mu romantyczny rys
Na placu ratuszowym w Kopenhadze, skąd wielki wyścig wyruszył prawie miesiąc temu, zwycięzcę Tour de France Jonasa Vingegaarda powitały dziesiątki tysięcy Duńczyków. I Hans Christian Andersen, bajkopisarz.
Jonas Vingegaard królem Tour de France. W ostatnim etapie, który mógł coś zmienić w klasyfikacji wyścigu, przegrał tylko z Woutem Van Aertem
Jonas Vingegaard z grupy Jumbo-Visma wygrał 18. etap Wielkiej Pętli i prawdopodobnie zwycięży w całym wyścigu. W czwartek pokazał wielką moc, akrobatyczną zręczność oraz gest fair play najwyższej klasy.
Koledzy Pogacara pojechali dla niego w środę w Pirenejach kapitalnie, lecz lider wyścigu Jonas Vingegaard nie dał się zrzucić z pleców Słoweńca. W klasyfikacji generalnej dzieli ich nadal bardzo wiele sekund.
12. etap wyścigu wygrał Brytyjczyk Thomas Pidcock z Ineosa. Grupa Jumbo-Visma nie była już tak spektakularna jak w środę, niemniej utrwaliła przekonanie, że nie pozwoli Jonasowi Vingegaardowi przegrać z Tadejem Pogacarem.
Prowadzenie w klasyfikacji generalnej Wielkiej Pętli objął Duńczyk Jonas Vingegaard z grupy Jumbo-Visma, najszybszy w środę. Zółtą koszulkę przekazuje mu Tadej Pogacar, ledwo żywy w końcowej fazie 11. etapu.
Polski kolarz z grupy UAE Emirates skorzystał z bardzo liberalnego protokołu covidowego obowiązującego na najważniejszym wyścigu kolarskim świata.
Słoweniec lekko, jakby bez wysiłku wygrał szósty, pagórkowaty etap Tour de France z metą na wzgórzu Religieuses w Longwy.
Wielkie zmiany w klasyfikacji generalnej wprowadził szalony etap rozgrywany na brukach północnej Francji.
Duńska policja o godz. 5.30 wkroczyła do kopenhaskiego hotelu ekipy Bahrain Victorious, w której jest aż pięciu Polaków. Przeszukała także autobus i samochody zespołu, a wcześniej domy w kilku krajach, w tym w Polsce.
Słowenia ma tylu mieszkańców co Warszawa (ok 2 mln), powierzchnię taką jak województwo dolnośląskie. I dwóch najlepszych kolarzy na świecie, którzy rozpoczynają walkę o zwycięstwo w Tour de France.
Matej Mohorić wygrał kolarski wyścig Mediolan-San Remo dzięki swojej sile i odwadze, ale też dzięki niepozornej innowacji swojego roweru. - Zniszczyłem kolarstwo. Teraz wszyscy będą tego używać - mówił na mecie.
Ostatni etap - na Polach Elizejskich w Paryżu - wygrał Wout van Aert. Tadej Pogacar po drugim triumfie w Tour de France znacznie pewniej usadowił się na tronie króla peletonu
Tadej Pogacar miał wygrywać na Tour de France i wygrywa. A lekkość, z jaką to robi, prowokuje do zadawania pytań, w tym tych nieprzyjemnych.
Policja aresztowała kobietę odpowiedzialną za kraksę w Tour de France, a zeszłorocznemu triumfatorowi Tadejowi Pogacarowi zabrakło ośmiu sekund do zostania liderem wyścigu po zwycięstwie w indywidualnej jeździe na czas.
Tadej Pogacar w Tirreno Adriático i Primož Roglic w Paryż - Nicea przygotowują pole do najgorętszego kolarskiego starcia od lat w Tour de France.
Dwaj najlepsi polscy kolarze ostatnich lat - Michał Kwiatkowski i Rafał Majka - jadą w wyścigu Tirreno-Adriático. Owoce ich ciężkiej pracy konsumować będą jednak inni.
Albo walka o zwycięstwo w Tour de France, albo medal olimpijski. Za najlepszych kolarzy świata tego wyboru dokonają prawdopodobnie ich pracodawcy.
Polski kolarz Rafał Majka po sezonie zmieni zespół. Podpisał kontrakt z UAE Team Emirates.
Rafałowi Majce kończy się po sezonie kontrakt z ekipą Bora-Hansgrohe, a zespół Tadeja Pogacara szuka swojemu gwiazdorowi mocnego górala do pomocy w kolejnej edycji Tour de France.
Tadej Pogacar, 22-letni Słoweniec, w pojedynkę zakwestionował tezę, że Tour de France da się wygrać, tylko jadąc w silnej drużynie, w asyście pomocników niemal równie mocarnych jak lider.
Tadej Pogacar dopiero w poniedziałek skończy 22 lata, a już w niedzielę będzie zwycięzcą Tour de France. O jego jeździe w sobotniej czasówce Dariusz Baranowski powiedział w Eurosporcie, że była "niewyobrażalna".
Copyright © Wyborcza sp. z o.o.