Po odkryciu pana Macieja, że w trumnie leżało ciało obcej kobiety, na jaw wychodzą kolejne wątpliwości dotyczące krematorium Zakładu Pogrzebowego Litwinowicz w Garbcach.
Nikt nie potrafił mi wytłumaczyć, co się stało i gdzie jest ciało mojej mamy. Zrozumiałem, że doszło do zamiany. Na własną rękę musiałem ustalić, z kim mamę zamienili - opowiada "Wyborczej".
Anna Morawiecka ścigała dziennikarzy Marcina Rybaka i Daniela Długosza za teksty o jej fikcyjnym zatrudnieniu w urzędzie miasta w Trzebnicy.
Nie żyje dr Maciej Paruzel. Był jednym z pionierów polskiej mikrochirurgii ręki. Miał 56 lat.
Od 14 czerwca pociągi Kolei Dolnośląskich docierają do dwóch nowych przystanków w Bielawie. A to nie koniec, bo do końca tego roku linia zostanie przedłużona do Srebrnej Góry.
- Jednemu radnemu nie spodobało się, że piszemy o tym, gdzie pracuje jego żona. Drugiej radnej, że piszemy źle o niej - mówi Marta Ringart-Orłowska, dziennikarka z Brzegu Dolnego. - Bo ma być opłacana z publicznych pieniędzy propaganda - kwituje Daniel Długosz, dziennikarz z Trzebnicy.
W Trzebnicy plebiscytu nie będzie, w gminie wiejskiej Kłodzko akcja zbierania podpisów skończy się w prokuraturze. W ostatnim roku żadne referendum odwoławcze na Dolnym Śląsku nie było skuteczne.
Za publiczne pieniądze na ścieżkę rowerową wykonano chodnik przy prywatnej posesji propisowskiego burmistrza Trzebnicy Marka Długozimy i wjazd do jego domu - twierdzi prokuratura.
Propisowski burmistrz Trzebnicy Marek Długozima został zatrzymany i przesłuchany. Ogłoszono mu m.in. zarzuty przekrętów, w których gminna kasa straciła 2 mln zł.
Chodzi o ordynatorkę jednego z oddziałów i koordynatorkę szpitalnych fizjoterapeutów. - Sąd w rażący sposób ograniczył konstytucyjną wolność słowa i prawo obywateli do informacji. Jest to de facto kneblowanie mediów - mówi mec. Piotr Rogowski, prawnik "Wyborczej".
Policjanci z Trzebnicy zatrzymali mieszkańca powiatu żagańskiego podejrzanego o kradzież samochodów z parkingu długoterminowego przy wrocławskim lotnisku.
Modernizacja torów pozwoli zwiększyć prędkość pociągów na trasie z Wrocławia do Trzebnicy. Inwestycja finansowana z KPO oznacza jednak kilkumiesięczne utrudnienia dla pasażerów.
Z wojska przeszedł do szpitala w Trzebnicy; wzbudzał entuzjazm, potem strach. Fizjoterapeutki i pielęgniarka oskarżyły go o molestowanie i nękanie. Po tekstach "Wyborczej" prokuratura postawiła mu pięć zarzutów.
Znajdujemy skargi rolników na firmę Środmar zarówno sprzed dnia, w którym oszukany został na śliwkach rolnik spod Trzebnicy, jak późniejsze. - Czyli taka firma może nadal funkcjonować i oszukiwać kolejnych rolników bez żadnych konsekwencji - słyszymy u trzebnickiego sadownika.
W tej całej historii nie chodziło o to, żeby zwrócić mi pieniądze, tylko o to, żeby nie zmarnowały się owoce - mówi sadownik Damian Piech.
- Byłem w domu, żona otworzyła drzwi i mówi, że do mnie pan prokurator. Słabo mi się zrobiło - opowiada "Wyborczej" lekarz urolog Patrik Forszt, który kilka lat wcześniej został skazany i siedział w wizięniu.
W renomowanym szpitalu w Trzebnicy powołano komisję antymobbingową do zbadania przypadków nękania na Oddziale Rehabilitacji. Mobbing miał być zemstą za doniesienie do prokuratury w sprawie molestowania i przemocy.
Zaginiony 50-letni Henryk Piotrowski, którego od kilku dni poszukują rodzina i policja, wyszedł z domu i wsiadł do czerwonego samochodu. - Weź dowód, zarobisz duże pieniądze - usłyszał od nieznajomego.
Skarżące się pracownice szpitala w Trzebnicy wysłały nam wiadomość: "Jesteśmy u kresu wytrzymałości. Jedna z fizjoterapeutek, na skutek nękania leży właśnie na SOR z ogromnym nadciśnieniem. To, co się tu dzieje nie jest normalne".
Wzgórza Trzebnickie mają być pierwszym w Polsce regionem winiarskim z unijnym Chronionym Oznaczeniem Geograficznym. - To wyjątkowe miejsce do uprawy wina. Często słyszeliśmy, że jeśli ktoś w kraju miałby otrzymać takie wyróżnienie, to właśnie my - podkreślają tamtejsi winiarze.
Koleje Dolnośląskie stały się symbolem regionu, a do kolejnych miejscowości w Sudetach wracają połączenia kolejowe. W planach jest uruchomienie pociągów do Karpacza czy Lądka-Zdroju.
KO nie tylko nie udało się zdjąć ze stanowiska starosty trzebnickiej, ale umocniła rządzącą tam koalicję z PiS. Anna Morawiecka, która wreszcie zwołała sesję, triumfowała.
Linia kolejowa z Wrocławia do Trzebnicy ma zyskać sieć trakcyjną, dzięki czemu pojadą tam większe pociągi elektryczne. Powstanie też nowa mijanka, która umożliwi zwiększenie liczby składów Kolei Dolnośląskich.
W niedzielę 20 października w powtórzonych wyborach w jednym z lokali wyborczych zdecydowanie wygrał Marek Długozima, burmistrz poprzedniej kadencji - takie są nieoficjalne doniesienia o wynikach wyborów.
Marek Długozima zmienił nazwę swojego stanowiska z burmistrz na drugi wiceburmistrz i mimo decyzji sądu nadal rządzi w Trzebnicy. Wojewoda zawnioskował do premiera Donalda Tuska, aby w mieście wprowadzić zarząd komisaryczny.
Sąd Apelacyjny we Wrocławiu podtrzymał postanowienie sądu pierwszej instancji, który stwierdził nieważność wyboru Marka Długozimy na burmistrza Trzebnicy. W komisji, w której zasiadała jego siostra, wybory zostaną więc powtórzone 20 października.
Marek Długozima nie jest burmistrzem Trzebnicy, wybory będą powtórzone w jednym obwodzie - zdecydował prawomocnie sąd. Opozycja alarmuje, że również kolejne będą zmanipulowane, bo w tym obwodzie meldowani są na szybko nowi mieszkańcy.
Propisowski burmistrz Trzebnicy przeforsował budowę Parku im. Marii i Lecha Kaczyńskich na dawnym poniemieckim cmentarzu, twierdząc, że nie ma tam ludzkich kości. Właśnie się okazało, że to nieprawda, wg archeologów pochowano tam tysiące ludzi.
Wrocławski sąd apelacyjny zajął się protestami w sprawie wyborów burmistrza Trzebnicy. Od jego decyzji zależy czy konieczne będzie powtórzenie głosowania w jednej komisji. Tej, w której głosy nielegalnie liczyła siostra starającego się o reelekcję burmistrza Marka Długozimy.
Stowarzyszenie Gazet Lokalnych złożyło wniosek do Najwyższej Izby Kontroli o sprawdzenie czterech dolnośląskich samorządów w sprawie wydawania przez nie mediów. - Te media nie pełnią funkcji kontrolnych, opisują jedynie fragmenty rzeczywistości z perspektywy atrakcyjnej dla władzy - mówi Andrzej Andrysiak, szef Stowarzyszenia Gazet Lokalnych.
Sąd Okręgowy we Wrocławiu zadecydował, że w jednym obwodzie ponownie należy przeprowadzić wybory na burmistrza Trzebnicy. Wówczas będzie wiadomo, czy Marek Długozima pozostanie na stanowisku, czy jednak odbędzie się druga tura wyborów.
Przewodnicząca komisji wyborczej nr 14 w Trzebnicy nie wiedziała, że osoba spokrewniona z kandydatem nie może liczyć głosów i zasiadać w komisji. I nikomu nie zgłosiła, że jej zastępczynią jest siostra burmistrza Trzebnicy Marka Długozimy, który starał się o reelekcję w kwietniowych wyborach samorządowych. Wygrał w pierwszej turze o pół głosu.
Pieniądze z Funduszu Sprawiedliwości - zarządzanego przez Ministerstwo Sprawiedliwości, któremu szefował Zbigniew Ziobro - miały być wykorzystane na pomoc ofiarom przestępstw i do resocjalizacji osadzonych. Ale okazuje się, że służyły głównie do realizacji celów politycznych.
Na co poszły pieniądze z Funduszu Sprawiedliwości, przez wiele miesięcy ukrywały Ministerstwo Sprawiedliwości Ziobry i propisowski Urząd Gminy w Trzebnicy. Po zmianie władzy zobaczyliśmy faktury.
Wrocławski Sąd Okręgowy sprawdza informacje, czy w jednej z komisji nielegalnie liczyła głosy siostra Marka Długozimy, który startował i uzyskał reelekcję. Bada też wszystkie głosy uznane za nieważne.
Anna Morawiecka z PiS, siostra Mateusza Morawieckiego, została przewodniczącą rady powiatu trzebnickiego. Prawo i Sprawiedliwość weszło w koalicję z lokalnym ugrupowaniem Samorządowcy dla Powiatu Trzebnickiego i będzie rządzić w powiecie.
Trzy protesty dotyczące wyborów burmistrza Trzebnicy wpłynęły do Sądu Okręgowego we Wrocławiu po ujawnieniu, że dotychczasowy burmistrz uzyskał reelekcję już w pierwszej turze jedynie o pół głosu. Tymczasem nie zgadzają się liczby wydanych i wyciągniętych z urn kart do głosowania, a w jednej z komisji głosy nielegalnie liczyła siostra burmistrza.
Siostra burmistrza Trzebnicy Marka Długozimy wiedziała, że jej brat będzie kandydował, a tym samym że jej udział w pracach komisji wyborczej i liczenie głosów będzie nielegalny. Co więcej, bardzo aktywnie wspierała brata w kampanii.
Powinno się powtórzyć I turę wyborów burmistrza Trzebnicy w tym obwodzie, w którym głosy liczyła siostra kandydata na burmistrza - mówi "Wyborczej" sędzia Wojciech Hermeliński, były przewodniczący Państwowej Komisji Wyborczej. Jak ustaliliśmy kobieta zataiła, że jej brat kandyduje.
Siostra burmistrza Trzebnicy Marka Długozimy liczyła głosy w wyborach wygranych przez jej brata o pół głosu. Podpisała protokół jednej z komisji wyborczych jako wiceprzewodnicząca. Jak ustaliliśmy, zasiadała w niej, mimo że prawo tego zabrania.
Copyright © Wyborcza sp. z o.o.