Warta Poznań w ostatnim czasie nie dostarczała kibicom wielu powodów do radości. Dwa kolejne spadki oraz zawirowania wokół stadionu przy Drodze Dębińskiej zrobiły swoje. Ale ostatnie pół roku to już zupełnie inna historia.
Warta po latach wróciła do Poznania, ale szybko okazało się, że obecne trybuny "Ogródka" nie są wystarczające. Bilety na mecze Zielonych sprzedają się na pniu, a więc klub postanowił poprosić kibiców o pomoc w budowie nowej trybuny.
Warta Poznań w dwa lata z hukiem spadła z PKO Ekstraklasy aż do Betclic 2. Ligi. Jednak ten sezon jest zupełnie inny i piłkarze trenera Macieja Tokarczyka zaczęli rozbudzać nadzieje na powrót lepszych czasów dla Zielonych.
Swój pierwszy mecz po powrocie z Grodziska Wielkopolskiego Warta rozegrała w rodzinnej atmosferze. Były skwierczące na grillu kiełbaski, a ci, dla których zabrakło biletów, oglądali pojedynek z Zagłębiem Sosnowiec zza płotu.
Warta Poznań od ponad sześciu lat nie rozegrała oficjalnego meczu na swoim stadionie przy Drodze Dębińskiej. Zmieni się to w niedzielę, kiedy Zieloni w przypudrowanym "Ogródku" podejmą Zagłębie Sosnowiec.
Warta Poznań w 2024 r. była jeszcze zespołem z PKO Ekstraklasy, a za chwilę rozpocznie sezon na trzecim poziomie rozgrywkowym. W Betclic 2. Lidze Zieloni mają walczyć o utrzymanie i odzyskanie zaufania kibiców.
Zespół od sześciu lat nie zagrał oficjalnego meczu na stadionie przy Drodze Dębińskiej. W najbliższych tygodniach ma się to zmienić.
Teraz w klubie będzie skromniej, ale pozytywną energię chcemy budować na powrocie do Poznania - zapowiada prezes Warty Artur Meissner. Na razie klub przechodzi restrukturyzację, w celu uniknięcia upadłości.
Zespół Warty Poznań z hukiem zaliczył drugi rok z rzędu spadek i w nowym sezonie będzie występował w Betclic 2. Lidze. Zieloni otrzymali licencję na grę na tym poziomie rozgrywkowym, ale klub z powodów finansowych chce już teraz zamienić Grodzisk Wielkopolski na Poznań.
Warta Poznań rok temu pożegnała się z PKO Ekstraklasą, a właśnie spadła jeszcze niżej. Zieloni nie wygrali w Betclic 1. Lidze piętnastu meczów z rzędu i zasłużenie stracili szansę na utrzymanie się na dwie kolejki przed końcem sezonu.
Warta Poznań rozpoczyna decydującą walkę o pozostanie w Betclic 1. lidze. Na ten moment Zieloni są w strefie spadkowej. - Wierzę w ten zespół. Widziałem, co robią i na treningach, i w meczach, ale niestety nie przekłada się to na razie na zdobycze punktowe - mówi Ryszard Tarasiewicz, trener Warty.
Warta Poznań ostatni mecz w Betclic 1. Lidze wygrała w listopadzie. Od tego czasu w sześciu kolejnych meczach zdobyła zaledwie jeden punkt. Trudnego okresu nie przetrwał trener Piotr Klepczarek, który właśnie został zwolniony z Warty.
Escalada Sports Partners, prywatny fundusz ze Stanów Zjednoczonych, wykupił mniejszościowy pakiet akcji Warty Poznań SA i będzie miał swojego przedstawiciela w radzie nadzorczej klubu. - To będzie ewolucja, a nie rewolucja - podkreśla prezes Artur Meissner.
Warta Poznań rozpoczęła rundę wiosenną Betclic 1. Ligi od porażki z GKS-em Tychy. Wcześniej z klubem pożegnał się kolejny dyrektor sportowy. Powód? "Odmienne zdanie na temat długofalowej wizji rozwoju klubu".
Warta Poznań od czasu spadku z PKO Ekstraklasy ma ręce pełne roboty. Problemy finansowe, zamieszanie z remontem stadionu przy Drodze Dębińskiej, a przy tym wszystkim trzeba jeszcze grać w piłkę nożną i utrzymać się w Betclic 1. Lidze.
Warta Poznań rozpoczęła przygotowania do rundy wiosennej Betclic 1. Ligi. Zieloni mają jedynie trzy punkty przewagi nad strefą spadkową, więc od pierwszego meczu cel postawiony przed warciarzami będzie jasny: utrzymanie.
Warta Poznań cztery lata z rzędu występowała w PKO Ekstraklasie i w tym czasie przez jej szatnię przewinęło się prawie dwudziestu obcokrajowców. Obecnie żaden z nich nie gra już w Warcie, a ich kariery po odejściu często potoczyły się w zaskakujący sposób.
Warta Poznań i miasto muszą wspólnie zmodernizować kameralny stadion przy Drodze Dębińskiej. Wszystko po to, żeby od nowego sezonu Zieloni w końcu rozgrywali swoje mecze w Poznaniu. Czasu jest coraz mniej.
Warta Poznań zimuje z trzema punktami przewagi nad strefą spadkową Betclic 1. Ligi. W klubie szybko postawiono diagnozę na jesienne problemy Zielonych i kilku piłkarzy już dostało zgodę na poszukiwanie nowych klubów.
Zieloni od nowego sezonu muszą wrócić na swój kameralny stadion przy Drodze Dębińskiej. Na remont obiektu potrzeba jednak 15 mln zł. Połowę tej kwoty ma pokryć miasto, ale cel nie znalazł się w projekcie przyszłorocznego budżetu Poznania.
Warta Poznań ma pecha. W sezonie, w którym musi się szybko odbudować po ogromnych zmianach, trafiła do Betclic 1. Ligi, w której akurat połowa stawki to zespoły mogące realnie myśleć o awansie do PKO Ekstraklasy.
Warta Poznań od lat rozgrywa swoje spotkania w Grodzisku Wielkopolskim, a od jakiegoś czasu jest również operatorem tego obiektu. Nie podoba się to miejscowemu klubowi, który chciałby, żeby stadionem ponownie zarządzała gmina.
W Warcie Poznań po spadku z PKO Ekstraklasy wymieniona została prawie cała szatnia, a po zaledwie sześciu kolejkach Betclic 1. Ligi pożegnano trenera Piotra Jacka. Jego miejsce zajął 40-letni Piotr Klepczarek, jeden ze szkoleniowców z tzw. nowego pokolenia polskich trenerów.
Piłkarska Warta Poznań najpierw zaskakująco szybko rozstała się z Piotrem Jackiem, a przy wyborze kolejnego trenera nie poszła wydeptaną ścieżką. Nowym szkoleniowcem Zielonych będzie 40-letni Piotr Klepczarek, który ostatnio pracował w drugoligowym Świcie Szczecin.
Zespół Warty Poznań po spadku z PKO Ekstraklasy trzeba było zbudować od nowa. Tego zadania podjął się trener Piotr Jacek, ale po słabym początku rozgrywek Betlic 1. ligi w klubie szybko podjęto decyzję o zmianie szkoleniowca.
Warta Poznań za rok musi wrócić na swój kameralny stadion przy Drodze Dębińskiej. Jednak trzeba go przystosować pod wymogi licencyjne. W tym mają pomóc pieniądze zarówno z programów ministerialnych, jak i miejskiego budżetu.
Warta Poznań otrzymała warunkową licencję na rozgrywanie domowych meczów w Grodzisku Wielkopolskim. Ma wrócić do Poznania za rok. Jaki jest cel Zielonych na rozpoczynający się sezon Betlic I ligi? - Zawsze gramy o pełną pulę - odpowiada trener Piotr Jacek.
Warta Poznań w wydaniu pierwszoligowym będzie zupełnie innym zespołem niż w PKO Ekstraklasie. A kibice będą musieli szybko nauczyć się nazwisk wielu nowych piłkarzy.
Warta Poznań rozpocznie niedługo rozgrywki Betclic I ligi. Chce jeszcze rok grać w Grodzisku Wlkp., a później wrócić do Poznania na zmodernizowany "Ogródek". Klub czeka na decyzję komisji licencyjnej.
To trudny czas dla Warty Poznań. Spadek z ekstraklasy, problemy finansowe, brak stadionu. Dlatego władze klubu postanowiły spotkać się z kibicami i opowiedzieć o obecnej sytuacji Zielonych. - Wspólnie budujemy ten klub - podsumował właściciel Warty.
Warta Poznań małymi kroczkami wychodzi z dołu, w który wpadła po degradacji z PKO Ekstraklasy. Wiemy już coraz więcej o stronie sportowej klubu, który - jak zapewnił Bartłomiej Farjaszewski - wystartuje za mniej niż miesiąc w pierwszej lidze.
Warta Poznań i spółka Stadion Poznań zakończyły negocjacje w sprawie gry Zielonych na stadionie miejskim przy ulicy Bułgarskiej. Jedynym ratunkiem dla Warty jest teraz gra w "Ogródku", w którym mecze z udziałem kibiców nie były rozgrywane od ponad pięciu lat.
Obecna Warta miała być transparentna. Miała być blisko kibiców. Miała być przeciwieństwem korporacyjnie zamkniętego Lecha. A nie jest.
Warta Poznań już prawie miesiąc temu niespodziewanie spadła z PKO Ekstraklasy, co było klockiem domina, który wywołał lawinę kolejnych problemów Zielonych. Obecnie nie wiemy, gdzie Warta będzie grała, w której lidze, z jakim trenerem i jakimi piłkarzami.
Stadion zbudowało miasto, ale od 13 lat dzierżawi go spółka związana z Lechem Poznań. I stawia warunki. Za samą murawę Warta Poznań miałaby płacić więcej niż za cały sezon gry w Grodzisku Wielkopolskim.
Warta Poznań musi grać na Enea Stadionie i nie ma dla niej powrotu do Grodziska Wielkopolskiego. Teraz głównym problemem jest brak szatni dla Zielonych. Klub w porozumieniu z miastem musi rozwiązać ten problem do 18 czerwca.
Sobota była jednym z najsmutniejszych dni poznańskiej piłki w ostatnich latach. W tym samym momencie Warta Poznań spadła z ekstraklasy, a Lech został po raz kolejny ośmieszony. Właścicieli obu klubów czeka naprawdę pracowite lato
Jagiellonia Białystok pierwszy raz w historii tego piłkarskiego klubu została mistrzem Polski. Fetowanie zwycięstwa na ulicach podlaskiej stolicy potrwa całą sobotnią noc i w niedzielę.
Lech Poznań do przerwy prowadził z Koroną Kielce 1:0, jednak w drugiej połowie ponownie pokazał swoją najgorszą twarz. Korona to wykorzystała, wygrała 2:1, dzięki czemu utrzymała się w lidze kosztem Warty. Poznań już nie będzie miał dwóch zespołów w PKO Ekstraklasie.
Warta Poznań przegrała w Grodzisku Wielkopolskim z Legią Warszawa 0:1. Przetrzebieni kontuzjami Zieloni zrobili niewiele, żeby wygrać ten mecz i teraz czeka ich nerwowa ostatnia kolejka PKO Ekstraklasy.
Copyright © Wyborcza sp. z o.o.