W pięknym dworku pośród łąk, jezior i lasów powstał ośrodek leczenia uzależnień, depresji i zaburzeń psychicznych. Wstęgę przecinali Mirosław Skrzypczyński, Tomasz Iwański i Wojciech Fibak.
Hemoroidy nie, sucha pochwa tak. Zaskakujący zwrot w podejściu do fizjologii w telewizji podczas tenisowego ATP Finals.
- Fascynuje mnie, dlaczego po dwóch setach, w których gra Igi Świątek ociera się o perfekcję, w trzecim następuje załamanie. Iga jest fenomenem, a więc i tajemnicą - podsumowuje Wojciech Fibak.
- Amanda Anisimova zagrała mecz życia. Skopiowała taktykę Jeleny Ostapenko - mówi "Wyborczej" Wojciech Fibak. W ćwierćfinale US Open Iga Świątek przegrała z Amerykanką rosyjskiego pochodzenia 4:6, 3:6.
- Iga Świątek znów jest dominatorką światowych kortów. W takiej formie musi być zdecydowaną faworytką US Open - mówi "Wyborczej" Wojciech Fibak.
Po 800 dniach Kamil Majchrzak wraca do czołowej setki rankingu ATP.
- Współczuję Idze porażki z nieznaną rywalką z Filipin, ale zbliża się czas gry na nawierzchni ziemnej, na której Polka wciąż jest najmocniejsza - mówi Wojciech Fibak.
Oto najgorsza strategia inwestowania w sztukę: postawić na "realizm magiczny" i oczekiwać po kwartale bajecznej zwyżki. Gorsze może być już tylko jedno - jak mieszczący się w naszym budżecie, dobry obraz umknie nam sprzed nosa.
Ponad 10 tysięcy widzów przyciągnęła wystawa kolekcji Wojciecha Fibaka, którą do 5 stycznia można było oglądać w toruńskim Centrum Sztuki Współczesnej "Znaki Czasu". Ponad 4 tys. zwiedzających zobaczyło modowe prace Grażyny Hase, a ok. tysiąca wystawę "Manifesto" z Cate Blanchett.
Kolejna bolesna porażka w II rundzie wielkoszlemowego US Open nie zmienia faktu, że Hubert Hurkacz jest kandydatem do tytułu tenisisty wszech czasów w Polsce.
Były tenisista ma w swojej kolekcji dzieła Mirosława Bałki, Magdaleny Abakanowicz, Marii Jaremy, Tadeusza Kantora, Teresy Pągowskiej, Wilhelma Sasnala i kilkudziesięciu innych wybitnych polskich artystów. Wywiad wideo.
Wygrał wielkoszlemowy US Open, był numerem 1 w rankingu ATP. 27-letni Rosjanin Daniił Miedwiediew staje na drodze Huberta Hurkacza w ćwierćfinale Australian Open.
- Kiedy słyszę, że grzeczność, dobre wychowanie i gra fair przeszkadzają tenisiście osiągać sukcesy, to krew się we mnie gotuje na tych wszystkich domorosłych psychologów - mówi "Wyborczej" Wojciech Fibak, legenda polskiego tenisa.
Gdyby była Igą Świątek grającą w reprezentacji, to może nie dałoby się z nią nawet zjeść obiadu, znajomi przeżywaliby katusze.
- Miażdżące zwycięstwo Igi Świątek w WTA Finals jest znakomitą informacją dla Polski, ale czy równie wspaniałą dla światowego tenisa? - pyta retorycznie Wojciech Fibak.
- Nie pamiętam, czy przegrywając 0:2, kiedykolwiek udało mi się wygrać mecz - przyznał Hubert Hurkacz, który był o krok od odpadnięcia już w I rundzie US Open w Nowym Jorku. - W moje urodziny Hubert nie mógł mi tego zrobić - kwituje Wojciech Fibak.
- Ćwierćfinał Wimbledonu jest bardziej rozczarowaniem niż sukcesem Igi Świątek. Współczuję Idze, że mimo swojej wyjątkowości nie potrafiła wykorzystać wielkiej szansy - mówi "Wyborczej" Wojciech Fibak.
- Stawiam, że w ćwierćfinale Wimbledonu Elina Switolina nie będzie dla Igi Świątek aż tak wymagającą rywalką jak rundę wcześniej Belinda Bencic. Polka dotrze do gry o główne trofeum - mówi "Wyborczej" Wojciech Fibak.
Wimbledon już za chwilę, Iga Świątek wgryza się w trawę w Bad Homburg w Niemczech. Wygrała właśnie drugi mecz - Szwajcarkę Jil Teichmann pokonała 6:3, 6:1.
Triumfatorka Rolanda Garrosa Iga Świątek wróci na kort 26 czerwca, gdy w ramach przygotowań do Wimbledonu wystąpi w turnieju w niemieckim Bad Homburg. Wcześniej odwiedzi Rafaela Nadala w jego akademii na Majorce.
- Nawet prowadzenie Karoliny Muchovej 4:3 w trzecim secie finału nie odebrało mi spokoju. Nie ma i może nigdy nie było w tenisie wojowniczki większej od Igi Świątek - mówi "Wyborczej" Wojciech Fibak.
- Sam byłem niezłym tenisistą, ale półfinału Wielkiego Szlema nigdy nie osiągnąłem, wiem, jaka jest skala trudności. Czy Magda może pokonać w półfinale Arynę Sabalenkę? A dlaczego nie? - mówi "Wyborczej" Wojciech Fibak.
Prace m.in. Abakanowicz, Fangora, Gierowskiego, Kantora, Lebensteina, Pągowskiej, Sasnala, Taraszewicza, Uklańskiego i Wróblewskiego można zobaczyć w lipcu na wystawie "Na tropie doskonałości. Wybrane dzieła z kolekcji Wojciecha Fibaka".
Hubert Hurkacz jest pierwszym w historii polskim tenisistą, który wygrał mecz z aktualnym liderem światowego rankingu ATP. Pochodzący z Wrocławia tenisista dokonał tego podczas turnieju w Halle, pokonując w finale Rosjanina Daniiła Miedwiediewa.
- Jeśli ktoś zagra lepiej, niż się spodziewano, dziennikarze chcą, by pokazać im palcem, co ten tenisista lub tenisistka zmienili. To tak nie działa - mówi o Hubercie Hurkaczu Wojciech Fibak.
Przez pół wieku jestem obecny w tenisie. Grałem w tym czasie z największymi, obserwowałem największych. Odbierających piłki z najtrudniejszych pozycji tak jak Iga Świątek było zaledwie kilku.
Hubert Hurkacz już w II rundzie Australia Open niespodziewanie łatwo przegrał z Francuzem Adrianem Mannarino i odpadł z turnieju. - Wierzyłem, że Hubert dotrze w turnieju daleko i czekałem na jego mecz z Nadalem, niestety wszystko skończyło się rozczarowaniem - ocenia Wojciech Fibak.
Iga Świątek w czwartek rozpocznie turniej przeznaczony dla ośmiu najlepszych tenisistek sezonu. Wylosowała trudną grupę, nie wiadomo też, czy na wysokości 1600 m n.p.m. okiełzna swój forhend.
Hubert Hurkacz awansował na 10. miejsce w tenisowym rankingu ATP. To najwyższa pozycja w karierze tenisisty z Wrocławia i wyrównanie osiągnięcia Wojciecha Fibaka.
Jeszcze kilka tygodni temu Hubert Hurkacz był w katastrofalnej formie - z pięciu kolejnych turniejów odpadał już w pierwszej rundzie. Teraz jako pierwszy Polak w historii może awansować do finału singlistów Wimbledonu, najbardziej prestiżowej imprezy tenisowej na świecie.
Dlaczego rozczarował go Hubert Hurkacz, jak specyficzny kryzys panuje w kobiecym tenisie, a także o podobieństwie Igi Świątek do słynnego Björna Borga mówi "Gazecie Wyborczej" Wojciech Fibak.
Na kortach twardych w Miami kilkanaście dni temu Hubert Hurkacz był szczwanym rewolwerowcem. Czy równie mocny będzie na mączce w Monte Carlo?
Wygrywając tenisowy turniej ATP Masters 1000 w Miami wrocławianin Hubert Hurkacz osiągnał największy sukces w karierze i awansował na 16. miejsce w rankingu ATP. W historii wyżej z Polaków byli jedynie Wojciech Fibak oraz Jerzy Janowicz.
- Już w pierwszym meczu Huberta Hurkacza w Miami, tym z Denisem Kudlą, ujrzałem tenisistę w pełnej krasie. Zobaczyłem timing i czucie piłki na najwyższym światowym poziomie - mówi "Wyborczej" Wojciech Fibak.
Trwają 94. Mistrzostwa Polski w tenisie. Najlepsze rakiety kraju mierzą się w Bytomiu. Swój udział w turnieju zakończyła zielonogórzanka i reprezentantka kadry narodowej Martyna Kubka. Jak daleko zaszła?
- Wieczorem zrobiłem sobie samochodem przejażdżkę po Katowicach, Chorzowie, Bytomiu, Sosnowcu i muszę podkreślić, że ten region niesamowicie się zmienia. Podziwiam, jak Śląsk się rozwija. Dostrzegam te zmiany i jestem pod wrażeniem - mówi Wojciech Fibak.
Hubert Hurkacz, Kamil Majchrzak (wycofał się z powodu kontuzji), Iga Świątek czy Magda Linette - na turnieju Australian Open gra teraz sporo Polaków. Kiedyś mieliśmy jednego - Wojciecha Fibaka. I to jedyny raz w życiu.
22-letni Hubert Hurkacz wygrał turniej ATP w amerykańskim mieście Winston-Salem. Poprzednim Polakiem, który zwyciężył w singlu w tenisowych zawodach tej rangi, był Wojciech Fibak. Miało to miejsce w... 1982 roku.
- Wszyscy mówią, że Nadal się odrodzi, że będzie dominował w sezonie na kortach ziemnych. Nie. Dla mnie w Monte Carlo i w Roland Garros faworytem będzie Djoković - mówi Wojciech Fibak, były konsultant serbskiego tenisisty.
- Na miejscu Agnieszki poczekałbym jeszcze. Zamroziłbym ranking i podjął decyzję po sezonie na trawie. Tam zawsze znaczyła więcej - mówi Wojciech Fibak, słynny polski tenisista.
Copyright © Wyborcza sp. z o.o.