Lato w PRL: asfalt rozpuszczał się na chodnikach, przed saturatorami wiły się kolejki, a na odkrytych basenach kłębiły się tłumy. Lato w RP: pasażerowie rozpuszczają się w autobusach, na kąpieliskach kłębią się tłumy, a spragnieni taszczą wodę w butelkach.
"Całe zbocze przed nami rusza, rusza cała ściana śniegu wprost na nas! Skaczemy w lewo, w kierunku drzew. Siostra krzyczy: Do drzew, trzymajmy się!" - opisywała Maria, turystka z Łodzi. Przeżyła najtragiczniejszą lawinę w polskich górach, która 52 lata temu pogrzebała 19 osób.
Było ich na świecie 14. Najsłynniejszy, "niezatapialny", zatonął w dziewiczym rejsie po zderzeniu z górą lodową. Uważane za najpiękniejsze statki pasażerskie w historii, były kwintesencją swojej epoki - tak samo, jak parowóz, cylinder i wieża Eiffla.
Chińskie piwo nie jest głupie. Spoko są też japońskie. Podchodzą mi niektóre belgijskie i holenderskie. Czeskie też super, ale trzeba je pić na miejscu, w Czechach. O piwie mógłbym gadać godzinami - mówi mistrz olimpijski w pchnięciu kulą.
Urodził się z rączką zaciśniętą w pięść i wysuniętą do przodu. Położnik powiedział: "Chłopak pewnie będzie bokserem". Tak opowiada - oglądając z nami stare zdjęcia - Jadwiga Romanek, która od dziecka opiekowała się Andrzejem Gołotą.
- Chłopcy, ja muszę tam iść i się zgłosić. Przeze mnie nie mogą zginąć niewinni ludzie, żona i córka - powiedział Zygmunt Mogiła do kolegów z konspiracji w ostatnią Wigilię straszliwej wojny.
Ta sprawa wstrząsnęła miastem. W 1957 r. 20-letni mechanik samochodowy morduje młotkiem rodziców, bo są przeciwni jego ślubowi. Ofiary to partyjni aktywiści. Morderca na sali sądowej dostaje od publiczności oklaski.
O tej wizycie wiedzieli tylko ci, którzy ją przygotowywali. Kielczanie mieli zakaz przebywania w pobliżu trasy przejazdu. Nie podejrzewali nawet w dziesiątym dniu wojny, że do miasta zawita sam Adolf Hitler.
Właśnie mija kolejna rocznica wybuchu powstania warszawskiego, które trwało od 1 sierpnia do 2 października 1944 r. Jeden z najbardziej dramatycznych i bohaterskich polskich zrywów ma swój lubuski wątek. Jeńcy warszawscy trafili do żagańskiego Stalagu VIII C.
Dziewczynki zaczęły odmawiać "Pod Twoją obronę", potem śpiewały "Serdeczna Matko". I jeszcze krzyk "Mamo, ratuj!". Straszne, makabryczne, tak przejmujące...
Wyniki pierwszej tury wyborczej do Sejmu i Senatu wytworzyły w Polsce nową sytuację. Od tej chwili nic już nie będzie takie jak dawniej - pisał Adam Michnik w chwili, gdy pewne już było, że komuniści przegrali wybory
Oskarżali działaczy "Solidarności", domagali się surowych wyroków. Świadkowie o prokuratorach: "oskarżał z wielkim zapałem", "wiedział, że mnie bili", "szantażował, żebym podpisał". Prokuratorzy o sobie: "byliśmy profesjonalistami", "dostałem polecenie na piśmie", "to był dramat po obu stronach".
Rok 1975 był Międzynarodowym Rokiem Ochrony Zabytków. We Wrocławiu obchody rozpoczęły się z hukiem: na początku stycznia wyleciały w powietrze zabytkowe ruiny młynów św. Klary. Kto podjął taką decyzję i dlaczego?
Po przepisowych 20 minutach lekarz więzienny stwierdził zgon. Kat z pomocnikiem uwolnili uśmierconego ze stryczka i ułożyli w trumnie. Na piersi rzucili mu swoje białe rękawiczki - taki rytuał. W 1987 roku wykonano we Wrocławiu ostatnią karę śmierci.
W 1945 r. warszawiacy wracali do swoich domów, a tu ktoś w nich już mieszkał i nie zamierzał się wyprowadzić.
Ludzie płakali, kiedy w południe 12 czerwca 1981 roku, stojąc na dziedzińcu KUL obok Lecha Wałęsy, Czesław Miłosz recytował: "Który skrzywdziłeś człowieka prostego/ Śmiechem nad krzywdą jego wybuchając,/ Gromadę błaznów koło siebie mając/ Na pomieszanie dobrego i złego"
Odmierza czas dla Wrocławia, ale sam też odczuwa jego upływ. Zegarmistrz, który go zbudował, nie chciał zarobić, lecz "upamiętnić nazwisko".
- Gdy wiemy o zbliżającej się burzy, wsiadamy po prostu w samochód i jedziemy w jej stronę. Sprawdzamy mapy i radary i szukamy najlepszego miejsca do obserwacji. Jeśli to możliwe, unikamy lasów, bo na auto może spaść drzewo zwalone piorunem lub silnym porywem wiatru - mówi łowca burz.
W szpitalach zamykano gości weselnych, klientów domu schadzek, słuchaczki kursu pielęgniarskiego, pasażerów linii, na której kursował tramwaj z chorym motorniczym. Do izolatoriów w mieście trafiło wtedy ponad 1700 osób
Czy można przelecieć samolotem pod mostem Grunwaldzkim? Jeżeli tak, to kto był bohaterem tego brawurowego wyczynu? Czy był to może, jak głoszą do dziś krążące legendy, Stanisław Maksymowicz, niegdyś znakomity wrocławski akrobata samolotowy?
Pewnego czerwcowego dnia Kazimierz Domański podwiązywał na działce pomidory. Zabrakło mu tasiemek, poszedł po nie do altanki. Tam czekała na niego Maryja. Potem spotykał także Jezusa. Razem przekazali mu ponad 280 orędzi. Tak były kolejarz został jednym z najsłynniejszych polskich wizjonerów i uzdrowicieli.
Zadzwonił telefon: - Mamy dla was milion dolarów - powiedziała fundatorka.
Budynek Bazaru Przemysłu Ludowego zburzono w 1934 r., kiedy Polskę dotknął kryzys gospodarczy. Pozostał jednak na wielu fotografiach placu Litewskiego. Niewątpliwie był elementem urozmaicającym przedwojenny krajobraz miasta.
Zakochał się w aktorce z Warszawy i chciał, żeby występowała także w Kielcach - tak plotkowano w ówczesnych Kielcach. Uczucie musiało być wielkie, bo specjalnie dla niej wybudował teatr.
Przewodniczący Reichstagu zbudował tu swój pałac, kupiec filantrop ufundował najsłynniejszą szkołę rabinacką w Europie, a bracia franciszkanie wznieśli klasztor. Na Wallstrasse mieszkali pruscy oficerowie, śląska arystokracja i zamożni Żydzi.
W listach zachwycałam się możliwością cotygodniowej kąpieli, referowałam wyniki gier w chińczyka. Numerowałam listy, datowałam, nadawałam im znaczenie świadectwa walki władzy z kobietą, która pisząc o zupie, zagrażała socjalizmowi
Iwona Wieczorek miała być widziana w McDonald's w Paryżu, ktoś inny twierdził, że została zamknięta w skrzyni i utopiona w Bałtyku. Oto 10 hipotez o zaginięciu 19-latki z Gdańska.
Broń nosiłem, ale Pan Bóg od zabicia człowieka ustrzegł.
Podchodzi do kolejnych osób. Raz po raz ktoś upada. - Niektórzy mogą udawać, że coś poczuli. Ale większość przychodzi, wierząc, że Jezus może ich uzdrowić. I ja wierzę, że ich uzdrawia - mówi ojciec Józef Witko, franciszkanin.
Składzik starych melodii Jagody Matysik. Koszula non-iron, dzwony, klamra do paska z rogami bizona i nieśmiertelny rock and roll na godzinę zastępują eliksir młodości
Z buzującymi hormonami, odpowiedzialnymi za prokreację w świecie zwierząt, zwykliśmy kojarzyć wiosnę. Czy jest to jedyna pora roku, kiedy wszystko, co żywe, chce się rozmnażać? Nie. Nadeszła jesień
[WYBORCZA CLASSIC] - Moja mama nie będzie już nigdy sprawna. Wystarczyło przewieźć ją do innego szpitala i wykonać embolizację - opowiada Justyna.
Upalne temperatury przyspieszyły rozkład. Jedna ręka wysuwała się nad głowę. Ubrania leżały pod zwłokami - czerwona bluza dresowa i niebieska sukienka w białe kwiaty. Obok rzucono sandały i białe rajstopy. Milicjanci szybko skojarzyli, że ofiarą może być córka ich niedawnego kolegi po fachu.
O godz. 0.15 jeden z poznańskich gangów podłożył ładunek wybuchowy pod naszym klubem "Cafe Gazeta". Prawdopodobnie jest to odwet za akcję "Przełamać strach" skierowaną przeciwko przestępcom pobierającym haracze - pisaliśmy 22 sierpnia 1994 roku
Wakacje 2023. Pędziwiatrom wystarczy kilka dni, koneserom - kilka weekendów. Jeśli chcecie zobaczyć największe skarby Dolnego Śląska, musicie ruszyć w drogę.
Wojsko wykopało 9,5 tys. ładunków z jednego hektara lasu i odjechało. Zostało siedem nieoczyszczonych hektarów. - Las trzeba ROZMINOWAĆ, a nie OCZYŚCIĆ. A rozminowanie kraju zakończyło się w 1957 r. rozkazem ministra obrony narodowej - tłumaczą leśnicy.
Kiedy budujemy drogę, zaburzamy układ. Biomonitoring ma wskazać straty w przyrodzie i spowodować, by były jak najmniejsze. Budując choćby autostradę dla zwierząt - tłumaczy dr Agnieszka Ważna.
Ameryka leży na południe od Świerkocina. Podobnie zresztą jak wyspy Morza Śródziemnego, Oceanu Indyjskiego i Indonezji. W tym zapomnianym zakątku na warciańskich błotach mamy prawie cały świat w zasięgu ręki. I chcemy go objechać dookoła. W jeden dzień. W jedno przedpołudnie
Płyniemy Obrzycą, Obrą, Wartą. Miejscami korony drzew łączą się nisko nad wodą, tworząc zielone tunele. W mijanych miejscowościach zobaczymy XIII-wieczne kościółki, zamkowe ruiny, zabytkowe kamieniczki. Przed nami słynny Lubuski Szlak Wodny.
Dwudziestolecie zaczęło się, gdy miałam już 33 lata, ale były to dla mnie lata przyspieszonego rozwoju. Nowy pomysł wyzwolił niesamowity dynamizm, atmosferę tworzenia, przekształcania. Nowe w szkole było produktem tamtej świeżej wolności
Copyright © Wyborcza sp. z o.o.