Uważamy, że to był dron rosyjski, który przeleciał przez terytorium Ukrainy - oświadczył wiceminister spraw zagranicznych Władysław Teofil Bartoszewski. Eksplozja drona miała miejsce w nocy z 19 na 20 sierpnia pod Osinami na Lubelszczyźnie. Wcześniej prokuratura informowała o starcie z Białorusi.
Śledczy zakończyli w nocy oględziny w Osinach (Lubelskie), gdzie na pole kukurydzy spadł dron. Zabezpieczone dowody będą teraz badane przez biegłych. Według prokuratury bardzo możliwe, że maszyna nadleciała od strony Białorusi.
Nie tylko wybite okna i uszkodzone drzwi, ale też straty psychiczne. To efekt eksplozji rosyjskiego drona w polu kukurydzy na Lubelszczyźnie. Urzędnicy wojewody lubelskiego oszacowali straty materialne i zaoferowali pomoc psychologiczną mieszkańcom.
W czwartek po południu ambasadzie Federacji Rosyjskiej została przekazana nota protestacyjna wobec wydarzeń, jakie rozegrały się w Osinach w nocy z 19 na 20 sierpnia, kiedy to doszło do eksplozji bezzałogowego statku powietrznego - poinformował rzecznik MSZ Paweł Wroński.
- Najpierw zobaczyłam błysk, a potem był tak potężny huk, że moja bratowa się popłakała - opowiada Katarzyna Ogrodnik. Mieszka w odległości dwóch kilometrów od miejsca wybuchu w polu kukurydzy na Lubelszczyźnie.
Copyright © Wyborcza sp. z o.o.