- Wrobili mnie podwładni. Odkryłam ich intrygi - przekonuje w sądzie była dyrektorka ogrodu zoologicznego w Poznaniu. Nie przyznaje się do oszustwa i wyłudzenia publicznych pieniędzy. W poniedziałek przedstawiła swoją wersję.
Policja poinformowała, że samica manula po dwóch dniach poszukiwań odnalazła się w pawilonie zwierząt nocnych. Pracownicy zoo podejrzewają, że zwierzę przez dwa dni mogło krążyć w okolicach ogrodu.
"W trakcie porannego obchodu zauważono, że zostały otwarte pomieszczenia, w których zwierzę przebywało. Z naszych ustaleń wynika, że mogło zostać wypuszczone celowo przez nieznanego sprawcę" - poinformowało zoo.
KaWu, grafficiarz z Poznania, jasno nawiązuje do historii porzuconego przez matkę małego makaka z zoo w japońskim Ichikawa City. Gdy artysta portetował słynne zwierzę z maskotką, ktoś zauważył go z okna i doniósł na policję.
W poznańskim zoo zwierzęta padają jak muchy - alarmuje radna Ewa Jemielity. Donosi też, że w autach ogrodu zoologicznego ktoś wykręca śruby. Kierownik Nowego Zoo przyznaje, że tę sprawę zgłoszono do prokuratury.
Do Poznania przyjechały podgorzałki z Austrii oraz Niemiec, a niedługo dołączą do nich ptaki z Francji. Na razie będą dojrzewać w poznańskim Ogrodzie Zoologicznym. Potem wrócą do naturalnego środowiska w Dolinie Baryczy.
Dyrektorka zoo w Poznaniu potwierdzała wykonanie fikcyjnych usług. Część pieniędzy płynęła do jej kieszeni - dowodzi w akcie oskarżenia prokuratura i opisuje finansowe przekręty Ewy Zgrabczyńskiej.
Wszystko się rozjechało. Poznań ma geriatryczną kolekcję zwierząt - podsumowuje zastępczyni dyrektora Zoo Poznań. Obrady miejskiej komisji poświęcone sytuacji w ogrodzie były długie, ale kiedy uczestnicy sięgnęli po siano i owady, stały się burzliwe.
- Nie boję się zawiadomienia do prokuratury. Może i dobrze, bo skończą się kontrole radnej Jemielity - zapewnia Piotr Przyłucki, dyrektor poznańskiego Zoo. Na działania radnej PiS odpowie pozwem o naruszenie dóbr osobistych.
Człowiek ważący 80-90 kg w przypadku takiej kontuzji ma problem, żeby wstać. A tu mówimy o słonicy, która waży prawie 3,5 tony - mówi "Wyborczej" Remigiusz Koziński, kierownik Nowego Zoo w Poznaniu. Z kolei dziś rano zmarła żyrafa Vespa.
Zdaniem prezydenta Poznania za awanturą wokół zoo stoi zwolniona dyscyplinarnie była dyrektorka Ewa Zgrabczyńska. - Gdybym miał powiedzieć, kto był najgorszym dyrektorem w historii zoo w ostatnich latach, to nie miałbym żadnych wątpliwości - mówi Jacek Jaśkowiak.
- Obwinianie opiekunów zoo za śmierć Kingi jest krzywdzące dla tych, którzy od wielu lat poświęcają im całe swoje życie - mówi nam jeden z byłych pracowników zoo. I przypomina, że cztery lata temu odeszła słonica Linda.
Pomimo natychmiastowej pomocy Kinga odeszła dziś w godzinach popołudniowych. Ze względu na gwałtowne pogorszenie stanu zdrowia podjęto decyzję o eutanazji, aby oszczędzić jej cierpienia - informuje dyrektor poznańskiego zoo.
- Warunki pogodowe - tak dyrekcja ogrodu zoologicznego tłumaczy mniejszą liczbę odwiedzających. Kryzys wiąże się ze spadkiem sprzedaży biletów, a to oznacza dla miasta zmiany w budżecie.
Ucieczka bawołu afrykańskiego w 1936 roku to najtragiczniejszy taki przypadek w Poznaniu, jedyny śmiertelny. W 1917 roku z wybiegu wydostał się także niedźwiedź czarny, zwany baribalem. Wówczas to jeden z dozorców w zoo w starciu ze zwierzęciem stracił rękę i został oskalpowany.
Jest wielkości kawii domowej, zwanej do niedawna świnką morską. Piękne wielokolorowe umaszczenie, oczy jak koraliki, ogromne wąsy czuciowe. Tak sympatyczny, że aż chce się go pogłaskać. To bardzo zły pomysł: chomik europejski nie pozwala na żadne poufałości.
- Informowałem zwierzęta, że przychodzę zrobić im sesję zdjęciową i mają ładnie mi zapozować. Większość udało się namówić - opowiada Tomasz Kamiński, poznański fotograf.
9-miesięczna pandka ruda w weekend opuściła swój wybieg. Wcześniej ogrodzenie zostało najprawdopodobniej zniszczone przez nieznane osoby. W niedzielę wieczorem zwierzę zniknęło pracownikom zoo z oczu. W poszukiwaniach pomogli internauci
Samiec żyrafy urodził się już schorowany. Nie wstawał, nie chciał pić mleka. Przez ostatnie dni opiekowali się nim pracownicy poznańskiego ogrodu zoologicznego.
Część lisów fermowych ze Starego Zoo mieszka już w nowych wolierach na terenie ogrodu przy Krańcowej. Trwają poszukiwania nowego domu dla dwóch krokodyli. - W tych warunkach, w jakich są obecnie, nie mogą dłużej być - mówi Remigiusz Koziński, kierownik w Nowym Zoo.
Była dyrektorka poznańskiego zoo zarzucała prokuraturze i policji niehumanitarne traktowanie. Sądu nie przekonała. Dotarliśmy do dokumentu, który szczegółowo opisuje i ocenia przebieg zatrzymania.
Baloo był ambasadorem walki o zakaz wykorzystywania zwierząt w cyrkach. Dzięki niemu Polki i Polacy zrozumieli, dlaczego to jest złe, a kolejne cyrki zaczęły rezygnować z występów ze zwierzętami - podkreśla Anna Plaszczyk z fundacji Viva!
Radosław Ratajszczak przez 26 lat pracował w poznańskim ogrodzie zoologicznym, był zastępcą dyrektora, gdy w Poznaniu powstała słynna słoniarnia. Potem we wrocławskim zoo stworzył Afrykarium. Teraz wraca do Poznania.
Była dyrektorka poznańskiego zoo nie zgodziła się na oddanie próbki głosu do badań porównawczych - potwierdza prokuratura. Śledczy znaleźli jednak wyjście.
Orłosęp brodaty Rei del Causse, który pod koniec maja zatrzymał się w Poznaniu, wrócił do swoich rodzinnych okolic na południu Francji - do parku narodowego des Grands Causses.
- Nie możemy sobie bezkarnie wprowadzać zwierząt z zewnątrz, mając tu gatunki krytycznie zagrożone - mówi Piotr Przyłucki nowy dyrektor poznańskiego zoo, który zastąpi Ewę Zgrabczyńską.
W śledztwie w sprawie nieprawidłowości w poznańskim zoo są też nowi podejrzani: opiekun zwierząt, główna księgowa i współpracujący z ogrodem przedsiębiorca.
Przed nowym dyrektorem poznańskiego ogrodu zoologicznego trudne zadanie. Musi pogodzić zwaśnionych pracowników, odbudować pozycję i imię zoo. - A przede wszystkim stawić czoła sympatykom poprzedniej dyrektorki - mówi nasz informator.
Dziko żyjące dziki lata temu zadomowiły się na terenie poznańskiego zoo. Teraz masowo umierają - zabijane przez wirusa afrykańskiego pomoru świń. - Skazaliśmy te zwierzęta na cierpienie - mówi pracownik Powiatowego Inspektoratu Weterynarii.
Ewa Zgrabczyńska, najbardziej znana w Polsce dyrektorka zoo, domagała się uchylenia decyzji prokuratury. W ten sposób sama wymusiła ocenę zebranych dowodów.
- Media odpowiedzą za zamieszczanie tekstów nieprawdziwych i szkalujących - zapowiada Ewa Zgrabczyńska, zwolniona dyrektorka zoo w Poznaniu, podejrzana o działanie na szkodę miasta.
Ewa Zgrabczyńska, najbardziej znana w Polsce dyrektorka zoo, zarzuca śledczym łamanie prawa i nieludzkie traktowanie. Prokuratorka Alicja Małasiak odpiera zarzuty.
Ewa Zgrabczyńska, zawieszona przez prokuraturę dyrektorka poznańskiego zoo, od półtora miesiąca była na zwolnieniu lekarskim. Teraz została bezrobotna. Może odwołać się do sądu pracy.
Prokuratura nie wystąpi o aresztowanie dyrektorki poznańskiego zoo. Według policji Ewa Zgrabczyńska złamała zakaz kontaktu z pracownikami. Jeden rozpoznał ją po głosie.
Po zatrzymaniu przez policję i zawieszeniu dyrektorki Ewy Zgrabczyńskiej atmosfera w poznańskim zoo jest napięta. Spotkanie z wiceprezydentem przerwano po dziesięciu minutach.
To wymierzona we mnie akcja. Jestem osobą niewygodną - przekonuje Ewa Zgrabczyńska, zawieszona dyrektorka poznańskiego zoo. Policja: - Mamy dowody, że złamała prokuratorski zakaz.
Ewa Zgrabczyńska straci pracę - zdecydowały władze Poznania. Zawieszona dyrektorka zoo odpiera prokuratorskie zarzuty i mówi o zemście byłych pracowników.
Dyrektorkę ogrodu zoologicznego w Poznaniu zatrzymano w poniedziałek - ustaliła "Wyborcza". Prokuratura zarzuca Ewie Zgrabczyńskiej m.in. działanie na szkodę miasta i nakłanianie księgowej do fałszywych zeznań.
Ewa Zgrabczyńska traktowała służbowy samochód jak taksówkę. Kierowca zoo woził ją do pracy i odwoził do domu. Zgrabczyńska robiła to nawet po zakazie wydanym przez wiceprezydenta. "Wyborcza" dotarła do raportu miejskich kontrolerów.
Przytulają się, bawią, popisują się i kłócą. Zupełnie jak ludzie. Jednak makaki japońskie o wiele lepiej niż my znoszą mróz. A w poznańskim zoo brakuje im tylko wulkanicznych gorących źródeł.
Copyright © Wyborcza sp. z o.o.