Do "Wyborczej" dotarły kopie faktur, według których Andrzej Sobolak, były wiceprezes wrocławskiej miejskiej spółki Ekosystem, zarabiał na współpracy z firmą odpadową Chemeko. Sobolak zasłonił się tajemnicą handlową.
Katowicki sąd nie chce prowadzić procesu 29 oskarżonych w sprawie afery Collegium Humanum, m.in. prezydenta Wrocławia Jacka Sutryka. Wystąpił o przeniesienie sprawy do Warszawy. Decyzję w tej sprawie ma podjąć Sąd Apelacyjny w Katowicach. Będzie ostateczna.
Prokuratorzy zdecydowali o przesłuchaniu blisko 2700 częstochowianek i częstochowian, których nazwiska i numery PESEL były wśród popierających projekt klubów dzielnicowych.
Wulgarne obrazki, nocne sms-y i spotkania w garażu. - Mówiłam trenerowi, że zgubią go masaże dziewczyn - słyszymy od osób związanych z klubem siatkówki dziewczyn w Głubczycach, który prowadził Jarosław I, były funkcjonariusz mundurowy.
PiS ustami Janusza Kowalskiego zażądał w debacie o kryptowalutach odtajnienia akt w sprawie "rosyjskiego śladu" afery spółki akcyjnej Polnord. Sugerował, że byłoby to bardzo nie na rękę koalicji rządzącej.
Prokurator generalny Waldemar Żurek przekazał marszałkowi Sejmu informacje o zamiarze przedstawienia zarzutów byłym członkom rządu Mateusza Morawieckiego. Wśród nich jest toruński poseł i były minister rolnictwa Jan Krzysztof Ardanowski.
Jacek Sutryk został ostatecznie oskarżony o cztery przestępstwa związane z aferą Collegium Humanum, za które grozi w sumie 30 lat więzienia. Pomagać miały mu w ich popełnieniu cztery osoby.
"Ci, którzy o tej aferze piszą, doczekają się jeszcze innych wątków, innych afer" - powiedział w katolickim radiu podenerwowany prezydent Wrocławia Jacek Sutryk. Miało zabrzmieć groźnie, a wyszło proroctwo. W piątek w "Wyborczej" opisujemy nowy wątek wrocławskiej afery śmieciowej.
- Nie powinno dojść do takiej transakcji, przecież musieli wiedzieć, że tam tory chcą puścić. Właściciel nie wiedział? To gadanie głupot! - mówi mieszkaniec Zabłotni. Pojechałem do wsi, która stała się epicentrum afery z gruntami przy Centralnym Porcie Komunikacyjnym.
Jak to się stało, że zatrzymany Paweł M. z wiceministra MSWiA stał się - za czasów rządów PiS i partii Ziobry - prezesem IKS Solino w Inowrocławiu? Była to nagroda za coś, za co w normalnej firmie wyleciałby na bruk, gdzie czekałby na niego prokurator.
Jeśli zarząd Centralnego Portu Komunikacyjnego wiedział, co się święci w ministerstwie rolnictwa, dlaczego nie poszedł do swojego ministra, czyli Marcina Horały?
Afera CPK niszczy narrację Jarosława Kaczyńskiego, który chce wrócić do władzy, by zakończyć "skompromitowane" rządy Tuska? Bo jaka inna partia ma tylu "głupków" napalonych na publiczną kasę?
Prokurator postawił doktor Agacie D. zarzut czterokrotnego składania fałszywych zeznań: najpierw w Komendzie Miejskiej Policji w Częstochowie, potem trzykrotnie przed prokuratorem z Sosnowca.
Około 600 tysięcy złotych na restauracje i cygara, 30 milionów dolarów za tankowce czekające na ropę z Wenezueli, na którą Orlen wyłożył 1,5 miliarda złotych i nigdy jej nie dostał, 5 milionów złotych na kampanię referendalną przed wyborami w 2023 roku. Bilans rządów Obajtka w narodowym koncernie paliwowym dopiero poznajemy.
Premier Hiszpanii Pedro Sánchez musi zeznawać przed Senatem na temat nierejestrowanych wydatków partii socjalistycznej. Wokół szefa rządu zaciska się pętla śledztw antykorupcyjnych.
Piotr Schab, człowiek jednego z najpotężniejszych ludzi w państwie, przypisał sobie nadzór nad sprawą Sławomira Nowaka i zgodnie z interesem PiS próbował ustawić organizację procesu.
W niewykończonym kościele proboszcz zorganizował nawet pierwszą komunię. Skończyło się grzywną w wysokości 70 tys. zł.
Proboszcz popłynął finansowo na płynach Orlenu. Chciał się ratować zniczami i zastawił działkę, na której stoi kościół. Jest reakcja kurii.
- Nasza uczelnia współpracuje z wieloma prestiżowymi uczelniami z Europy i USA, jednak uniwersytet na Arubie nie jest jedną z nich - mówi prof. Andrzej Miążek, przewodniczący rady naukowej weterynarii na Uniwersytecie Przyrodniczym we Wrocławiu.
Policjanci Centralnego Biura Śledczego Policji zatrzymali siedem osób podejrzanych o udział w zorganizowanej grupie przestępczej, która zajmowała się nielegalnym składowaniem odpadów. Wśród nich jest urzędnik z Kujawsko-Pomorskiego.
- Termin otwarcia laboratorium był kilka razy przesuwany, przez co zakupione testy uległy unieważnieniu - mówi osoba, która zna kulisy powstania laboratorium do badania ASF koło Łodzi. Prokuratura przedłużyła śledztwo w sprawie zmarnowania ponad pół miliona złotych.
Zjednoczone Emiraty Arabskie nie zgodziły się na ekstradycję byłego szefa szwajcarskiej spółki Orlenu. Ten podejrzany jest o doprowadzenie do straty przez koncern około 1,5 mld zł - twierdzi były szef Orlenu Daniel Obajtek. Polskie władze milczą w tej sprawie.
- Gniją nam rośliny w ogródkach, zniszczony jest las - alarmują mieszkańcy Marek. Inwestor zalewa tu wodą działki. Urzędy go kontrolują, ale nic sobie z tego nie robi.
Poznań kupił prawie 21 ha lasu za 7,6 mln zł. Dzięki temu trasa rowerowa, prowadząca znad Rusałki do Strzeszynka, nie będzie już więcej polem walki między spacerowiczami a właścicielem terenu.
Na ławie oskarżonych zasiądzie 17 osób, wśród nich Włodzimierz Karpiński, były sekretarz miasta stołecznego Warszawy i były prezes Miejskiego Przedsiębiorstwa Oczyszczania. Prokurator przedstawił mu zarzuty dotyczące przyjęcia łapówki.
- Prokuratura będzie rozstrzygała czy były związki urzędników z mafią śmieciową - oznajmił Michał Sztybel, wojewoda kujawsko-pomorski. Sprawa dotyczy osób powiązanych z partią Zbigniewa Ziobry.
Wrocławscy radni debatują nad wotum zaufania dla Jacka Sutryka. Prokuratura podała datę, kiedy będzie akt oskarżenia w aferze Collegium Humanum
Prokuratura ustaliła już przeszło tysiąc takich lewych magistrów. Z zarządzania, inżynierii produkcji, pedagogiki opiekuńczo-wychowawczej, czy prawa. Załatwił go sobie nawet założyciel i szef Collegium Humanum.
- Obawiam się, że nadmierne wzmacnianie prawej nogi może doprowadzić do sytuacji, w której lewa się obrazi i zostanie w domu, szczególnie w drugiej turze - ocenia dr Mateusz Zaremba.
162 miliony złotych - na tyle zarządca hali przy ulicy Modlińskiej wycenił targowisko. Dotarliśmy do oferty inwestycyjnej, którą Sebastian Bogusz wysyłał do funduszy. Wynika z niej, że podwyżka czynszu, na którą nie zgadzają się kupcy, była od początku zaplanowana.
Karol Nawrocki nagrał trwający nieco ponad dziewięć minut film. Tłumaczy w nim, jak było naprawdę ze sprawą kawalerki w Gdańsku, którą przejął od pana Jerzego. Ale nagranie niczego nie wyjaśniło, żadnych wątpliwości. Dodało za to nowe.
- Oczywiście, że można pomagać innym, ale najlepiej pomagać im w sposób bezinteresowny. Nie jestem do końca przekonany jego wyjaśnieniami, które zmieniają się co pięć minut - stwierdził w Radiu Zet Rafał Trzaskowski, odnosząc się do afery mieszkaniowej Karola Nawrockiego
Za czasów PiS do organizacji Marcina Ociepy z rządowych agencji przelano ponad 4 mln zł. Po publikacjach "Wyborczej" poseł Witold Zembaczyński mówi o "aferze posła PiS" i "politycznej prostytucji".
- Łapać grafficiarzy, mimo że ich głos to sumienie nowoczesnych społeczeństw miejskich? Mamy groźniejsze zjawiska w przestrzeni - mówi Paweł Kwiatkowski, autor książki o polskim street arcie.
Były urzędnik starostwa powiatowego w Namysłowie został nieprawomocnie skazany na dwa lata więzienia. Odpowiedzialność za ten skandal finansowy władze powiatu przypisują byłemu staroście z PiS.
- Mieszkańcy Inowrocławia nie wybrali Prawa i Sprawiedliwości i chciałbym, żeby pan prezydent Fajok brał to pod uwagę - powiedział Michał Sztybel wojewoda kujawsko-pomorski przed otwarciem inowrocławskiego biura paszportowego.
Postanowieniem z dnia 27 marca 2025 r. Prokuratura Okręgowa w Sosnowcu umorzyła śledztwo w zakresie kradzieży danych osobowych co do 200 osób, które ostatecznie nie złożyły wniosku o ściganie i ukaranie sprawców czynów.
Europosłowie KO Michał Szczerba oraz Dariusz Joński rozpoczęli kampanię, podczas której informują i przypominają o wielkich przekrętach, do jakich dochodziło w czasach rządów Zjednoczonej Prawicy. Zaczęli od Wrocławia, "matecznika Mateusza Morawieckiego".
- Marcin opowiadał w firmie o czasie spędzonym w areszcie, traktował to jako porażkę, którą przekuł w sukces - mówi były pracownik Zone Energy.
Doktoranci mieli pracować za darmo dwa razy w tygodniu po osiem godzin na rzecz Instytutu Biotechnologii Przemysłu Rolno-Spożywczego. Zbuntowali się, a sprawę zbadało Ministerstwo Nauki.
Copyright © Wyborcza sp. z o.o.