W Pałacu Prezydenckim uznano, że lekarstwem na zapaść w sądach, problem wadliwych powołań neosędziów oraz uchylenia ich wyroków będą drakońskie sankcje karne i wyrzucanie niepokornych sędziów z zawodu.
Sędzia Dariusz K., którego nazwisko przewijało się w aferze hejterskiej, latem rozbijał się kamperem po Lubaniu, mając 2,26 promila alkoholu. Zniszczył dwa inne auta i bramę. Okazało się, że sędzia nie wpisał też auta do oświadczenia majątkowego.
- Rozumiem obawy o dyskomfort, ale liczę, że pracujący nad tym śledztwem zachowają minimum obiektywizmu i nie będą zastanawiać się, czy to sprawa Jana Kowalskiego, czy Waldemara Żurka - mówi mecenas Justyna Borucka, pełnomocniczka obecnego ministra sprawiedliwości.
Wniosek o uchylenie immunitetu Rafałowi P., byłemu prezesowi Sądu Okręgowego i Sądu Apelacyjnego w Rzeszowie, został w środę (24 września) skierowany do Sądu Najwyższego. Jeśli zapadnie taka uchwała, Rafał P. odpowie za działanie w zorganizowanej grupie przestępczej.
Każdego dnia publikujemy setki tekstów, nasza strona zmienia się bardzo dynamicznie. W tym miejscu zbieramy najważniejsze wiadomości dnia.
Neosędzia - dziś już w stanie spoczynku - Konrad Wytrykowski doniósł na Wojciecha Czuchnowskiego, twierdząc, że ten składał fałszywe zeznania w procesie, który sędzia wytoczył "Wyborczej" i przegrał. Choć sąd zeznania ocenił jako wiarygodne, prokuratura w Opolu wszczęła śledztwo.
Śledztwo wymierzone w niezależnych sędziów i dziennikarzy, którzy opisywali aferę hejterską, nigdy nie powinno być wszczęte. Tak uznał Sąd Okręgowy w Świdnicy, podtrzymując decyzję prokuratury o umorzeniu postępowania. To w tym śledztwie prokuratura Zbigniewa Ziobry sięgnęła po Hermesa.
Po kilku latach procesu, kilkunastu wielogodzinnych rozprawach "Wyborcza" wygrała kolejny proces cywilny dotyczący tekstu o tzw. aferze hejterskiej związanej z Ministerstwem Sprawiedliwości Zbigniewa Ziobry.
Kieleccy śledczy, którzy nie znaleźli winnych szkalowania Waldemara Żurka, nie dopuścili się przestępstwa - uznała Prokuratura Okręgowa w Piotrkowie Trybunalskim.
Wiemy, co zeznała przed prokuratorem Emilia Sz., która ujawniła w mediach kulisy afery hejterskiej. Przyznając się do zarzucanych jej czynów, kobieta opowiedziała śledczym o aktywności sędziów na grupie Kasta na WhatsApp, w tym o akcji wysyłania obraźliwych pocztówek do ówczesnej pierwszej prezes Sądu Najwyższego prof. Małgorzaty Gersdorf.
"Najprawdopodobniej te treści zostały zmanipulowane albo sztucznie wytworzone" - przekonywał prokuratora sędzia Łukasz Piebiak. Nieoczekiwanie jego tezy o udziale obcych służb w aferze hejterskiej wróciły przed Sądem Najwyższym.
Do zbadania sprawy sędziego Jakuba Iwańca Sąd Najwyższy powołał biegłego informatyka. "Wyborcza" poznała treść jego opinii, a także krytyczne wobec niej stanowisko Prokuratury Regionalnej we Wrocławiu.
Na wniosek obrońców sędziego Radzika SN dołączył do sprawy akta sprawy immunitetowej sędziego Jakuba Iwańca. Posiedzenie odroczono do 25 września.
Ślimaczy się sprawa Jakuba Iwańca, któremu śledczy chcą postawić zarzuty w związku z aferą hejterską. Choć w sprawach immunitetowych to rzadkość, sędzia zdecydował się powołać biegłego.
Sąd Najwyższy odmówił w poniedziałek uchylenia immunitetu sędziemu Sądu Rejonowego dla Warszawy-Mokotowa Jakubowi Iwańcowi w sprawie stanowiącej odprysk tzw. afery hejterskiej.
Śledczy chcą postawić sędziemu Jakubowi Iwańcowi 13 zarzutów, m.in. udziału w zorganizowanej grupie przestępczej. Obrona tłumaczy: nazywanie szefa "hersztem" to żaden dowód.
Po blisko pięciu latach procesu, niemal 30 rozprawach i wielogodzinnych przesłuchaniach dziennikarzy "Wyborcza" wygrała proces cywilny dotyczący tekstów o tzw. aferze hejterskiej związanej z Ministerstwem Sprawiedliwości Zbigniewa Ziobry.
Afera hejterska. - Nasza determinacja do przywracania praworządności przynosi spodziewane efekty - mówi mecenas Justyna Borucka, pełnomocniczka sędziego Waldemara Żurka.
Jak ustaliła "Wyborcza" sędzia Tomasz Szmydt, który uciekł na Białoruś zajmował się w warszawskim Wojewódzkim Sądzie Administracyjnym przyznawaniem dostępu do informacji tajnych, w tym tajemnic NATO, UE i Europejskiej Agencji Kosmicznej.
W Sądzie Rejonowym w Bochni ma zacząć się pierwszy proces w sprawie tzw. afery hejterskiej - zdecydował Sąd Najwyższy. Jedyną oskarżoną będzie Emilia S., zwana "Małą Emi".
We wtorek Sąd Najwyższy przez cztery godziny zajmował się sprawą uchylenia immunitetu sędziego Jakuba Iwańca. Sąd nie podjął decyzji. Rozstrzygnięcie może zapaść 4 lutego. SN zobowiązał prokuratora regionalnego we Wrocławiu, aby odniósł się do kwestii prawnych podniesionych przez obrońców sędziego.
Wrocławscy śledczy chcą oskarżyć byłego wiceministra sprawiedliwości Łukasza Piebiaka o kierowanie zorganizowaną grupą przestępczą, przekraczanie uprawnień, bezprawne przetwarzanie danych osobowych i ujawnianie danych o charakterze wrażliwym. Grozi za to do 15 lat pozbawienia wolności. Ale najpierw trzeba pozbawić Piebiaka immunitetu, co może nie być proste.
Wrocławscy śledczy chcą oskarżyć byłego wiceministra sprawiedliwości Łukasza Piebiaka o kierowanie zorganizowaną grupą przestępczą. W sumie chcą mu postawić 19 zarzutów. "Wyborcza" przeanlizowała ich wniosek o uchylenie mu immunitetu.
- Cała Polska, poza prokuratorami, wiedziała, kim jest "Mała Emi". Rozumiem, że coś bywa ocenne, ale nie przy tak oczywistych dowodach - mówi sędzia Waldemar Żurek. Krytycznie ocenia umorzenie śledztwa w sprawie dwóch kieleckich prokuratorów zajmujących się aferą hejterską.
Według śledczych sędzia Jakub Iwaniec pomagał w rozsyłaniu dyskredytującego anonimu z pomówieniami dotyczącymi sędziego Krystiana Markiewicza.
- Bardzo bym chciał, aby agenci CBA, którzy wykonywali te wszystkie represyjne czynności, wyjawili wreszcie prokuraturze: kto im wystawił na mnie zlecenie - mówi sędzia Waldemar Żurek.
Prokuratura depcze po piętach antybohaterowi afery hejterskiej. Uchylenia immunitetu sędziego chce Wydział Spraw Wewnętrznych Prokuratury Krajowej, prokuratura kielecka oraz wrocławska, która złożyła w tej sprawie drugi już wniosek.
Grubo ponad sto osób pokrzywdzonych naliczyła już wrocławska Prokuratura Regionalna prowadząca śledztwo w tzw. aferze hejterskiej. To głównie sędziowie Stowarzyszenia "Iustitia", których hejtowała i próbowała zdyskredytować grupa przestępcza, wywodząca się ze środowiska skupionego wokół Zbigniewa Ziobry.
Sąd Okręgowy we Wrocławiu zgodził się na tymczasowe aresztowanie byłego sędziego Tomasza Szmydta, zbiegłego na Białoruś. Prokuratura, która zarzuca mu udział w aferze hejterskiej, po tej decyzji będzie mogła wydać za nim list gończy.
- Być może powinna być potraktowana jako mały świadek koronny - mówi o Emilii S. sędzia Waldemar Żurek. Dziwi się, że sygnalistka jest pierwszą oskarżoną w całej aferze hejterskiej.
Upolityczniona KRS rekomendowała we wtorek do Izby Karnej SN Jarosława Dudzicza, byłego członka rady, za którym długo ciągnęła się sprawa antysemickich wpisów.
Były sędzia Tomasz Szmydt w 2022 roku "skruszony" potwierdzał swój udział w grupie szczującej na przeciwników Zbigniewa Ziobry. Teraz - zbiegły na Białoruś - informację o postawionych mu w tej sprawie zarzutach nazywa w mediach społecznościowych spiskiem i zemstą.
Były sędzia Tomasz Szmydt podejrzany we wrocławskim śledztwie w tzw. "aferze hejterskiej". W piątek 23 sierpnia do wrocławskiego sądu wpłynął wniosek o tymczasowe aresztowanie zbiegłego na Białoruś polskiego prawnika.
We wrześniu Izba Odpowiedzialności Zawodowej Sądu Najwyższego będzie rozpoznawać wniosek dotyczący pozbawienia immunitetu sędziego Jakuba Iwańca. Zawnioskowała o to Prokuratura Regionalna we Wrocławiu, bo tutejszy zespół śledczych zajmuje się tzw. aferą hejterską.
Sędziowie Łukasz Piebiak, Jakub Iwaniec, Arkadiusz Cichocki oraz Przemysław Radzik mieli działać w zorganizowanej grupie przestępczej i mogą stracić immunitety. Mieli oni brać udział w tzw. aferze hejterskiej i kompromitowaniu sędziów sprzeciwiających się zmianom w wymiarze sprawiedliwości za czasów ministra Zbigniewa Ziobry.
Stanisław Bodys rządził Rejowcem Fabrycznym na Lubelszczyźnie od 34 lat, ściągnął milionowe inwestycje, otrzymał prestiżowy tytuł Samorządowca 25-lecia. Przegrał z hejtem w sieci. Z Rejowca pochodzi sędzia Jakub Iwaniec. Nowy burmistrz to jego kumpel ze szkoły, a dziś ze strzelnicy.
Prokuratura chce pociągnąć sędziego Jakuba Iwańca do odpowiedzialności za pomówienia i publicznego znieważania sędziego Waldemara Żurka. Sprawa jest kolejnym wątkiem afery hejterskiej wśród sędziów.
Prokuratura Zbigniewa Ziobry miała okazję przyjrzeć się podejrzanej działalności sędziego Tomasza Szmydta nie tylko w śledztwie związanym z aferą hejterską. Sędzia złożył bezpodstawny donos do CBA na dziennikarkę "Wyborczej" Ewę Ivanovą, sędziów Themis i Iustitii oraz prokuratorów Lex Super Omnia.
Czytam kolejny artykuł o was. O tym jaką radość sprawiało i sprawia wam niszczenie, szykanowanie Sędziów Niezłomnych. Ludzi honoru, mądrości, odwagi, wewnętrznej siły i hartu ducha. Zapewne przez wzgląd na te cechy (których wam brakuje) nazwaliście Ich "kastą"?
Copyright © Wyborcza sp. z o.o.