Justyna Dobrosz-Oracz poprosiła polityków PiS o komentarz dotyczący aktu oskarżenia wobec byłych dolnośląskich działaczy partii rządzącej.
Nawet 3 mln zł mieli wyprowadzić z PCK dolnośląscy działacze PiS: poseł, dwóch radnych i najbliższy współpracownik Anny Zalewskiej. Do sądu wpłynął właśnie akt oskarżenia. Grozi im nawet do 10 lat więzienia.
Najwyżej wśród osób objętych aktem oskarżeniach byłych polityków PiS jest Piotr B., do niedawna poseł i szef wrocławskich struktur PiS.
Więcej informacji o sprawie tutaj
Jak na oskarżenia wobec najbliższego współpracowniku europosłanki Anny Zalewskiej reagują politycy PiS.
Zobacz materiał Justyny Dobrosz-Oracz
"Jestem do dyspozycji prokuratury. Niczego się nie boję" - mówi dziś niezrzeszony, a niegdyś poseł PiS Piotr Babiarz w rozmowie z Justyną Dobrosz-Oracz. To on był zastępcą prezesa dolnośląskiego oddziału PCK. Prokuratura prowadzi śledztwo w sprawie nieprawidłowości w czasach, gdy oddziałem rządzili ludzie związani z politykami PiS. Wyprowadzono stamtąd ponad milion złotych. Czy poseł coś wiedział o okradaniu kontenerów z odzieżą dla biednych? Gdzie się podziało 46 ton żywności?
Nie planowali wielkiego skoku. Nie chcieli kraść milionów. Skubali małą łyżeczką.