Serial, który w śniegach Alaski gubi swój główny wątek. Chwilami jednak porywający.
Niestety, najgorsza wiadomość spadła na mnie w finale. Otwarte zakończenie sugeruje kontynuację.
Bo kto nigdy nie miał ochoty na ptysia wypełnionego idealną ilością kremu, wciąż lekko chrupiącego?