Obawiam się, że służby wojewody nie są zainteresowane znalezieniem nieprawidłowości w kościelnym Domu Pomocy Społecznej im. Świętej Rodziny.
W wydanym w środę oświadczeniu Instytut zwraca się do wojewody "o niezwłoczne przeprowadzenie kontroli doraźnej w Domu Pomocy Społecznej Świętej Rodziny". Dzień wcześniej kompleksową kontrolę zapowiedział już sam wojewoda Zbigniew Bogucki.
Warunki są "straszne", a rehabilitacja to "ściema" twierdzą rodziny podopiecznych kościelnego Domu Pomocy Społecznej w Szczecinie. Wojewoda zachodniopomorski zapowiedział kompleksową kontrolę.
- Trzeba pomóc skrzywdzonym przez księdza Andrzeja Dymera, także finansowo, w końcu Kościół nie jest biedny. To musi być duchowa i materialna pomoc ofiarom i ich rodzinom - uważa o. Józef Puciłowski OP, jedna z pierwszych osób, które interweniowały w kurii w sprawie tego ksiedza pedofila.
Szczecińska prokuratura prowadzi postępowanie w sprawie nieumyślnego doprowadzenia do śmierci księdza Andrzeja Dymera. Tymczasem coraz więcej osób wzywa abpa Andrzeja Dzięgę do ustąpienia z urzędu.
Dyrektor Krajowego Ośrodka Wsparcia Rolnictwa w Bydgoszczy Stanisław Zimnicki wychwala pod niebiosa zmarłego ks. Andrzeja Dymera: "Wybitny twórca i organizator wielu dzieł edukacyjnych". Bydgoscy politycy protestują: - Powinien powiedzieć, czy łączy się też w bólu z ofiarami zmarłego zwyrodnialca - oburza się poseł Lewicy Jan Szopiński.
12 lutego, a więc cztery dni przed śmiercią ks. Andrzeja Dymera i trzy dni przed emisją w TVN 24 reportażu na temat krycia jego przestępstw seksualnych przez Kościół, gdański sąd archidiecezjalny wydał wyrok w jego sprawie. I natychmiast go utajnił.
Ksiądz Andrzej Dymer nie żyje. Ale sprawę trzeba prowadzić do końca. Czemu proces tak długo trwał? Kto blokował, tuszował, zamiatał pod dywan, przymykał oko? Dlaczego Dymer nadal piastował swoje funkcje? - pyta europosłanka Róża Thun.
Ks. Andrzej Dymer, od lat oskarżany o wykorzystywanie seksualne nieletnich chłopców, zmarł we wtorek w kierowanym przez siebie szpitalu w Szczecinie.
Ksiądz Andrzej D., któremu wielokrotnie stawiano zarzuty wykorzystywania seksualnego nieletnich chłopców, odwołany z funkcji szefa Instytutu Medycznego im. Jana Pawła II.
"Przynajmniej części tych dotacji i darowizn nie byłoby, gdyby nie przychylność polityków Prawa i Sprawiedliwości" - twierdzi OKO.press w swoim śledczym materiale na temat ks. Andrzeja D. ze Szczecina.
Zaniedbany, zielony teren przy kurii miasto mogłoby przejąć z 99-procentową bonifikatą. Czas odwrócić role - do podjęcia takich działań zachęca prezydenta Szczecina piątka radnych Koalicji Obywatelskiej.
Szczecińscy Zieloni uruchomili w środę "Licznik Dzięgi" liczący dni, które minęły od powołania zespołu mającego zbadać pedofilię w diecezji szczecińsko-kamieńskiej. Tych dni minęło już 503, a efektów pracy zespołu nikt nie zna.
W ubiegłym roku szczecińska kuria ogłosiła dekret arcybiskupa Andrzeja Dzięgi powołujący zespół prawny do przeglądu spraw z zakresu nadużyć seksualnych wobec niepełnoletnich w archidiecezji szczecińsko-kamieńskiej. - Wystosowałem pismo do archidiecezji z pytaniem, jakie prace wykonał w tym czasie zespół i czy w ogóle powstał - mówi Przemysław Słowik, radny Szczecina.
Na kupionej z 95-procentową bonifikatą nieruchomości na Gumieńcach kościół od razu nie powstanie. Miasto wydało archidiecezji warunki zabudowy pozwalające na adaptację na tymczasową kaplicę dawnego wojskowego garażu.
Zgodnie z zarządzeniem papieża Franciszka oraz prymasa Polski najbliższy piątek we wszystkich kościołach będzie dniem modlitwy za ofiary księży pedofili. Ale szczecińska kuria rozesłała do parafii modlitwę, w której nie ma ani słowa o seksualnych nadużyciach duchownych.
Biskup Stanisław Stefanek zmarł w piątek. O jego śmierci poinformował biskup łomżyński Janusz Stępnowski.
Książka "Hipokryzja. Pedofilia wśród księży i układ, który ją chroni" może wstrząsnąć szczecińskim Kościołem. Jej autorem jest katolik, syn watykanisty oraz brat ofiary księdza pedofila. Jednym z czarnych bohaterów tej publikacji - ustosunkowany szczeciński ksiądz, Andrzej Dymer.
Mamy nadzieję, że Katalog przyczyni się do promocji ochrony dzieci i młodzieży przed różnymi formami przemocy i wykorzystania również poza środowiskiem kościelnym - czytamy na stronie archidiecezji szczecińsko-kamieńskiej. Poza środowiskiem kościelnym - czyli np. w szkołach, gdzie dzieci mogą mieć do czynienia z edukacją seksualną
Kto wszedł w skład zespołu prawnego do spraw "nadużyć seksualnych wobec niepełnoletnich w archidiecezji szczecińsko-kamieńskiej" i kim jest świecki, który nim kieruje? Czy zespół podjął już współpracę z prokuraturą? Mimo "otwartości" arcybiskupa Andrzeja Dzięgi kuria milczy.
W czwartek wieczorem szczecińska kuria ogłosiła dekret arcybiskupa Andrzeja Dzięgi powołujący "Zespół Prawny do przeglądu spraw z zakresu nadużyć seksualnych wobec niepełnoletnich w Archidiecezji Szczecińsko-Kamieńskiej". Będzie nim kierowała osoba świecka.
"Ogólnie temat [wykorzystywania seksualnego dzieci] był podjęty na ostatnim spotkaniu rady, ale jednostkowymi sprawami zajmować się nie możemy" - mówi ks. prof. Wiesław Dyk, członek rady społecznej przy metropolicie szczecińsko-kamieńskim abp. Andrzeju Dziędze.
"Doprowadził mnie do orgazmu, po czym, kiedy wstałem, kazał siebie uderzyć, bo mnie skrzywdził. Zawsze powtarzał, żebym nikomu nie mówił, bo wyrzuci mnie z ogniska..." Takich relacji jest wiele, ale ksiądz Andrzej Dymer pozostaje nietykalny, gdyż zarabia dla Kościoła pieniądze.
Copyright © Wyborcza sp. z o.o.