W środę (7 czerwca) wieczorem w Parku Śląskim w Chorzowie zaplanowano "Bieg dla Słonia" poświęcony pamięci himalaisty Artura Hajzera. Udział w wydarzeniu jest bezpłatny. Start o godzinie 22.
Jerzy Kukuczka wkraczał na gotowy park linowy. Te wejścia były zaprzeczeniem idei wspinania i sportowego fair play. A program budowania chwały narodowej przekształcił się w program zagłady narodowej - mówi o polskim himalaizmie Wojciech Kurtyka.
W środę w Parku Śląskim odbędzie się siódma edycja Biegu dla Słonia ku pamięci Artura Hajzera, tragicznie zmarłego śląskiego himalaisty. - Pobiegniemy w ciemnościach, z lampkami-czołówkami na głowach - mówi Marcin Rudzki, organizator biegu. Udział w imprezie jest darmowy.
Jaro wyszedł z chałupy, stanął na ścieżce, uniósł do góry ramiona w geście bezradności i wymówił prośbę: - Lekarza! Kurwa, lekarza, bo ten pacan zaraz umrze. I stał się cud
- Dla mnie Artur Hajzer to nie tylko przyjaciel, mentor, trener - właściwie nigdy nie znalazłam odpowiedniego określenia dla jego roli w moim życiu. Dzięki niemu, w dużej mierze, zdobyłam Koronę Ziemi. Właśnie po to się ma przyjaciół, gdy opadają ci skrzydła, to pojawia się ktoś , kto potrafi je podnieść i sprawić, że znów latasz wysoko - twierdzi Martyna Wojciechowska, dziennikarka i podróżniczka. Dodaje, że choć wydana właśnie biografia znanego himalaisty przypomina, że nie ma go już z nami prawie pięć lat, to ona woli myśleć, że wyjechał na kolejną wyprawę i niedługo wróci. Zapytana o szansę na pierwsze zimowe wejście na ostatni niezdobyty ośmiotysięcznik odpowiedziała: - Chyba nikt bardziej nie zasłużył na zdobycie zimą K2 niż Polacy. Marzę, by tak się stało. Zobacz całą rozmowę Marcina Warszawskiego.
Szedł jak burza. Mimo że miał przerwę we wspinaczce, skutecznie powrócił do gór
Miał ksywkę "Toranaga". Genialny, bezwzględny strateg. Ten, który ratuje przed apokalipsą. To on w 2010 r. doprowadził do powstania programu Polski Himalaizm Zimowy
Copyright © Wyborcza sp. z o.o.