Do ataku na sieć energetyczną przyznała się radykalna lewicowa grupa Wulkan. "Pamiętaj, aby w przypadku awarii prądu zapewnić pomoc osobom starszym lub potrzebującym wsparcia" - radzi w oświadczeniu.
Strzelanina, w której zginęło 15 osób podczas obchodów święta Chanuka, była atakiem terrorystycznym zainspirowanym przez Państwo Islamskie - poinformowała australijska policja. Kraj, który już ma surowe przepisy o dostępie do broni, zamierza je jeszcze zaostrzyć.
Nadawcę wiadomości namierzyli policjanci z Centralnego Biura Zwalczania Cyberprzestępczości. - Na nasz wniosek został aresztowany na trzy miesiące - twierdzą śledczy z Gliwic.
Pięciu mężczyzn zostało aresztowanych w Dolnej Bawarii w Niemczech pod zarzutem planowania ataku na jarmark bożonarodzeniowy. Jak informuje Bild, przygotowywany atak miał motyw religijny.
Co najmniej 10 osób zostało rannych w środę na wyspie Oléron na zachodzie Francji, gdzie mężczyzna prowadzący samochód celowo wjeżdżał na drodze w pieszych i rowerzystów. Wszczęto śledztwo w sprawie próby dokonania zabójstwa.
Mężczyznę zatrzymano w minioną środę w bloku przy ul. Kleeberga w Olsztynie. Za posiadanie i wyrabianie substancji wybuchowych grozi mu do 10 lat więzienia. Sprawa ma związek ze śledztwem w sprawie grupy nastolatków planujących ataki terrorystyczne.
17-letni uczeń, mieszkaniec województwa podkarpackiego, został aresztowany na trzy miesiące. Jest podejrzany o przygotowanie masowego zamachu terrorystycznego.
Do ataku w szkole doszło we wtorek w mieście Graz na południowym wschodzie Austrii. Na miejsce skierowano specjalną jednostkę policyjną Cobra.
Napastnicy z bronią w ręku zaatakowali turystów w Indiach, zabijając co najmniej 26 osób i raniąc kolejne 12. Do ataku doszło we wtorek w okolicach miasta Pahalgam.
Dwóch mężczyzn oddało w środę rano strzały z broni automatycznej przy stacji metra w Brukseli. Trwa obława na sprawców, którzy - jak poinformowała policja - mogli ukryć się w tunelach metra. Nikt nie został ranny, ale incydent spowodował zakłócenia w kursowaniu transportu miejskiego.
W poniedziałek, 7 października minie rok od ataku terrorystów Hamasu na Izrael. W kilkudziesięciu miastach na całym świecie w rocznicę tej tragedii organizowane jest czuwanie.
To największy zamach w historii Rosji. Po ataku w moskiewskim metrze i samobójczych atakach na samoloty, 1 września 2004 roku czeczeńscy rebelianci opanowali i wzięli zakładników w szkole w Biesłanie w Osetii Północnej. Dwa dni później rosyjskie siły specjalne podjęły szturm i odbiły zaminowany budynek. Cena była katastrofalna: zginęły 334 osoby, w tym 186 dzieci. Putin potrzebował 20 lat, żeby spotkać się z rodzinami ofiar. Przyjechał do Biesłanu w celach propagandowych, żeby wykorzystać rocznicę do zmobilizowania Rosjan.
Gdy Kreml wciąż próbuje zwalić odpowiedzialność za atak na Crocus City Hall na Ukrainę, fala przemocy i represji uderza w migrantów z Azji Centralnej.
Premier Francji ogłosił podniesienie stopnia zagrożenia terrorystycznego do najwyższego. To reakcja na piątkowy zamach w Moskwie, do którego przyznało się Państwo Islamskie.
Putin za wszelką cenę musi zrzucić winę za masakrę w podmoskiewskim Krasnogorsku na Ukrainę, bo inaczej straci twarz. Zadanie to jest bardzo trudne.
Od listopada napływały informacje wywiadowcze wskazujące, że oddział tzw. Państwa Islamskiego (ISIS) działający w Azji Środkowej jest zdeterminowany, by zaatakować Rosję. Amerykanie przed tym ostrzegali, ale Putin uznał to za prowokację.
Prezydent Rosji Władimir Putin ogłosił 24 marca dniem żałoby narodowej. To reakcja na atak terrorystyczny, do którego doszło w piątek w sali koncertowej Crocus Hall pod Moskwą. Według Putina Ukraina chciała pomóc sprawcom ataku uciec z Rosji.
Lud płaci podatki tym, którzy nie tylko nie są w stanie zapewnić mu bezpieczeństwa, ale wręcz je zwiększają: organizując "operacje specjalne" i nękając własnych obywateli.
Domniemani sprawcy mieli planować ucieczkę do Ukrainy - twierdzi FSB. Niezależni eksperci mają jednak wątpliwości. Wcześniej do ataku przyznało się Państwo Islamskie.
Rano rzecznik Kremla Dmitrij Pieskow po raz pierwszy przyznał, że Rosja prowadzi w Ukrainie wojnę. Wieczorem wojna przyszła do Rosji. W podmoskiewskim centrum handlowym ciągle nieznani napastnicy zabili co najmniej kilkadziesiąt osób. Bez względu na to, kto stoi za tym atakiem, ostatecznie wykorzysta go Putin.
Weszli terroryści i zaczęli do wszystkich strzelać. Rzucili koktajl Mołotowa i wszystko stanęło w ogniu - relacjonuje jeden z mężczyzn, któremu udało się ocalić życie. Terroryści zaatakowali Crocus City Hall w Krasnogorsku pod Moskwą.
Pseudokibice Lecha planowali atak na pociąg, którym wracali z meczu fani Widzewa. Gdyby ich plan się powiódł, mogłoby dojść do tragedii na skalę niespotykaną w Polsce od lat.
Do ataku doszło w sobotę wieczorem w Paryżu, w pobliżu wieży Eiffla. Według szefa francuskiego MSW sprawca powiedział policji, że nie może znieść zabijania muzułmanów w Afganistanie i Palestynie.
Rosyjski deputowany do Dumy Państwowej w programie telewizyjnym mówił, że najlepszą karą dla Polski byłoby zaatakowanie Rzeszowa. Wyjaśnił, że nie chodzi o atak rakietowy, który mógłby być niebezpieczny dla Moskwy, ale raczej o zamach terrorystyczny. Jak traktować takie wypowiedzi?
Dziewięć osób zginęło, a 47 zostało rannych w niedzielę w wyniku wybuchu samochodu-pułapki i ataku na hotel w somalijskim portowym mieście Kismaju.
- Ręce na ścianę! Nie odwracaj się! - wrzeszczy człowiek w masce. Słychać strzały. Zadymionym korytarzem przebiega grupa ludzi w czerwonych kombinezonach. Kilku skulonych uczniów stoi przy ścianie. Ręce trzymają za głową. Nie tak miał wyglądać ten poranek w szkole. A może właśnie tak?
Łódzka policja znalazła się wśród 18 partnerów z całej Europy, którzy tworzą system bezpieczeństwa dla miejsc kultu religijnego. W programie: wizytacje w kościołach, synagogach, meczetach i przekazywanie wiernym wiedzy: "co robić, gdy dojdzie do ataku terrorystycznego?"
O godzinie piątej dwadzieścia pięć terroryści wyrzucają zapisaną na maszynie kartkę. To lista ponad trzystu więźniów odsiadujących kary w Izraelu, są też na niej Ulrike Meinhof i Andreas Baader, przywódcy Frakcji Czerwonej Armii, oboje siedzą w niemieckich aresztach. Do dziewiątej więźniowie z listy mają zostać wypuszczeni. Wówczas zakładnicy zostaną uwolnieni. Jeśli tak się nie stanie, zamachowcy będą zabijać jednego po drugim.
Policja nie ujawniła, jakie były motywy postępowania 19-latka zatrzymanego wczoraj na terenach otaczających zamek w Windsorze. Kara dlań może być surowa - taki czyn jest dziś w Wielkiej Brytanii uznawany za formę ataku terrorystycznego.
W najbardziej krwawym od lat zamachu terrorystycznym w centrum Damaszku zginęło czternastu żołnierzy. Godzinę później reżim Baszara al-Asada zbombardował okolice pozostającego w rękach opozycji Idlibu, zabijając kilkanaście osób, wśród nich czworo dzieci, i raniąc dziesiątki cywilów.
Brytyjski parlamentarzysta weteran zginął w piątek od ciosów nożem zadanych podczas spotkania z wyborcami w kościele w hrabstwie Essex. Według policji napastnika motywował islamski radykalizm.
Nie wyobrażałem sobie, że ci ludzie posunęliby się aż do użycia sarinu. Przecież nie zabiliby nawet karalucha. Z drugiej strony już wcześniej w naszej praktyce pojawiło się wiszenie głową w dół. To jest po prostu tortura. Krew odpływa z nóg i wydaje się, że one zaraz się urwą. Słyszałem przeraźliwe krzyki: "Zabijcie mnie! Zakończcie moją mękę! Mistrzu! Mistrzu! Pomóż mi! Nigdy więcej tego nie zrobię!"
Francuska trzynastolatka, której relacja o pokazywaniu karykatur Mahometa podczas lekcji Samuela Paty'ego doprowadziła do śmierci nauczyciela historii z rąk islamisty, przyznała się do kłamstwa. W dniu owej lekcji w ogóle nie było jej w szkole. Sprawa ta poruszyła cały świat.
Do dużego zamachu miało dojść w ścisłym centrum tureckiej metropolii - przy placu Taksim. Zdaniem Turków, atak przygotowywał członek Państwa Islamskiego, który przybył z Syrii.
Wciąż nie wiadomo, dlaczego 25-latek z libijskim paszportem zaatakował w sobotni wieczór ludzi w parku w Reading, zabijając trzy osoby i raniąc kilka innych. Policja twierdzi obecnie, że atak miał charakter terrorystyczny, choć wykluczyła udział innych sprawców.
W czwartek wieczorem w centrum Moskwy, w siedzibie rosyjskiej służby bezpieczeństwa FSB, nieznany napastnik otworzył ogień z broni palnej. Według dziennika "Izwiestia" nie żyje trzech pracowników. FSB poinformowało, że napastnik został "zneutralizowany". Zamach określiło jako "akt terrorystyczny".
Zamachowcy napadli na konwój wiozący pracowników kanadyjskiej firmy Semafo, która w Burkina na Faso wydobywa złoto. Zginęło 37 osób, a 60 zostało rannych.
Policjanci uczyli się, jak działać, gdy terroryści rozbiją samolot. Dwudniowe szkolenie będzie wkrótce powtórzone.
Agencja Bezpieczeństwa Wewnętrznego zatrzymała w Warszawie mężczyznę podejrzewanego o przygotowywanie zamachu terrorystycznego. Sąd zdecydował o areszcie. Mikołaj B. w przeszłości był leczony psychiatrycznie.
Copyright © Wyborcza sp. z o.o.