Pod Warszawą wrze. Mieszkańcy sąsiednich gmin na południe od stolicy coraz mocniej kłócą się ze sobą. Nikt nie chce, by to u nich wylądowała tzw. aglomeracyjna obwodnica Warszawy. A największy strach - paradoksalnie - jest tam, gdzie na razie nikt obwodnicy nie wytycza.
Czwarty wariant autostrady A50, czyli dużej obwodnicy Warszawy, miał być kompromisowy, ale w Grójcu wywołał bunt, bo rozcina gminę. Taki przebieg oznaczałby ponadto zburzenie centrum handlowego Dekada Grójec.
Copyright © Wyborcza sp. z o.o.