Nie chcę, by jakakolwiek inna mama znalazła się w takiej samej sytuacji jak ja - mówi Magdalena Grześ. Jej pięcioletni syn nie mówi, nie chodzi, nie siada. Według niej i prokuratury to wynik błędu lekarskiego - ginekolog zbyt późno podjął decyzję o cesarskim cięciu. Sąd wydał w tej sprawie wyrok.
Lekarka ze szpitala MSWiA w Rzeszowie odpowie za nieumyślne spowodowanie śmierci 29-letniego mężczyzny. Według prokuratury niewłaściwie zdiagnozowała pacjenta.
Rodzina domaga się wyjaśnienia okoliczności śmierci dziecka. Na razie wiadomo, że lekarze popełnili szereg błędów, których można było uniknąć.
- Lekarz, który był przy porodzie, później już do mnie nie przyszedł. Myślę, że wiedział co się stało, ale nam nikt tego nie wyjaśnił - mówi Patrycja. Od trzech lat czeka na wyniki śledztwa, które ma ustalić, dlaczego jej córka zmarła.
Według prokuratury, ginekolog ze szpitala w Ostrołęce nie podjął odpowiednio wcześnie decyzji o przeprowadzeniu cesarskiego cięcia, w skutek czego noworodek zmarł po urodzeniu. Lekarz nie przyznał się do błędu i wkrótce ma stanąć przed sądem.
1 mln zł zadośćuczynienia, ponad 117 tys. zł odszkodowania i miesięczną rentę zasądził Sąd Apelacyjny w Białymstoku poważnie niepełnosprawnej dziewczynce. Ocenił, że przy jej porodzie w szpitalu doszło do błędów lekarskich.
Grażyna Pytel przeszła artroskopię kolana w prywatnej klinice w Żorach. Tuż po zabiegu na jej nogę wylała się gorąca herbata, dotkliwie parząc pacjentce skórę. Klinika nie poczuwa się do winy.
- Operację jelita miałem prawie dwa lata temu - mówi wrocławianin. - Ostatnio w toalecie patrzę, a nić mi wystaje, taka niebieskawa. Myślę: co jest grane? Na początku sądziłem, że może wypruła się z majtek albo z koszulki. Pociągnąłem i omal nie zwymiotowałem z bólu.
Od ponad czterech lat prokuratura zajmuje się lekarzami Wojewódzkiego Centrum Szpitalnego Kotliny Jeleniogórskiej. Bada, czy dopuścili się przestępstwa w związku z operacją kolana Anny Ostrowskiej, żony Michała Ostrowskiego, zastępcy prokuratora generalnego - ustaliła "Wyborcza".
Dwóch lekarzy z Uniwersyteckiego Szpitala Klinicznego we Wrocławiu jest winnych śmierci bliźniąt i kalectwu ich matki, która już nigdy nie będzie mogła mieć dzieci - tak orzekł sąd. Mimo to jeden z lekarzy nadal pracuje przy ul. Borowskiej, a rodzice chłopców do tej pory nie usłyszeli przeprosin
Lekarka z oddziału ratunkowego szpitala w Jastrzębiu-Zdroju nie zbadała pacjenta, który trafił tam rozwarstwioną aortą. Zdiagnozowała go telefonicznie, po czym kazała mu wracać do domu. Mężczyzna zmarł przed izbą przyjęć.
Dr Łukasz Z., który złożył w prokuraturze doniesienie na Andrija K., po którym ukraiński rezydent został aresztowany pod zarzutem zabójstwa, twierdzi, że sam jest ofiarą mobbingu.
"Lekarzowi, który popełnił błąd, nie można postawić zarzutu zabójstwa, nawet jeśli pacjent umrze". Dr hab. Rafał Kubiak z Uniwersytetu Łódzkiego o sprawie lekarza ze szpitala w Gorzowie Wielkopolskim obwinionego o zabójstwo pacjenta.
Ciężarna mieszkanka Pragi poszła na badanie kontrolne, ale w wyniku pomyłki z inną pacjentką zrobiono jej aborcję.
Zakażenie bakterią w szpitalu, nieudana operacja, błędna diagnoza, a nawet śmierć. Rzecznik praw pacjenta uruchomił fundusz, który ma wypłacać rekompensaty za błędy medyczne. Wyjaśniamy, kiedy warto sięgnąć po taką pomoc, a kiedy lepiej iść do sądu
Konsultowało ją osiemnastu lekarzy wielu specjalizacji zatrudnionych w Lux Medzie. Żaden z nich nie dostrzegł nowotworu. Gdy 28-latka z Krakowa w końcu trafiła do szpitala, medycy musieli usunąć jej narządy rodne, by uratować jej życie. Ubezpieczyciel wycenił jej krzywdę na 5 tys zł.
Po dramatycznej śmierci pacjentki NFZ potwierdził w szpitalach w Złotowie i w Pile szereg nieprawidłowości. Fundusz nie przesądza jednak o winie personelu. Śledztwo w sprawie popełnienia błędu medycznego prowadzi prokuratora.
Pacjent zmarł w szpitalu przy Kamieńskiego we Wrocławiu. - Po zabiegu mówił, żeby nie przychodzić, bo przecież zaraz wyjdzie. Dwa dni później usłyszałam, że mam przyjechać, bo tato umiera - wspomina córka mężczyzny. W trakcie zabiegu uszkodzono mu jelito.
Kobieta miała niską hemoglobinę, gorączkę, kilka razy zemdlała. Lekarze uznali, że cierpi na problemy hormonalne lub alergię. Zanim zmarła, przez tydzień szukała pomocy w szpitalach.
Pacjentowi z Siedlec lekarze mieli wyjąć z kostki śruby stabilizujące. Zamiast tego rozcięli mu kolano. Teraz mężczyzna ma problemy z chodzeniem i domaga się od szpitala zadośćuczynienia. Sprawą zainteresował się rzecznik praw pacjenta.
44-letnia czekająca na przeszczep serca kobieta zmarła w szpitalu po pełnym błędów transporcie karetką. Urządzenie monitorujące zatrzymało się, elektrody się odkleiły, w butli zabrakło tlenu. Oskarżona o narażenie zdrowia i życia pacjentki lekarka nie przyznała się do winy. Jej proces będzie toczył się przed Sądem Rejonowym w Białymstoku za zamkniętymi drzwiami.
W poniedziałek przed Starostwem Powiatowym w Dębicy odbył się protest w związku ze śmiercią Justyny Karaś, która spędziła kilka godzin na SOR-ze. Szpital wydał oficjalne oświadczenie, w którym sprzeciwia się nazywaniu lekarzy "mordercami" i przestrzega przed sianiem mowy nienawiści.
Anestezjolog Wiesław S. skazany przez sąd w Szczecinie na półtora roku więzienia za uciekanie z majątkiem przed ofiarą tragicznego w skutkach błędu lekarskiego, może odbywać karę na wolności, w obroży elektronicznej.
Wiesław Sz. ze Szczecina został skazany na bezwzględne więzienie, bo nie chciał płacić odszkodowania za błąd w sztuce lekarskiej, który zniszczył życie młodej kobiecie. Mimo to pełni obecnie obowiązki szefa kliniki w szpitalu PUM na Pomorzanach.
44-letnia czekająca na przeszczep serca pacjentka zmarła w warszawskim szpitalu po pełnym błędów transporcie karetką. Urządzenie monitorujące zatrzymało się, elektrody się odkleiły, w butli zabrakło tlenu. Prokuratura postawiła zarzuty. Według białostockich śledczych lekarka z zespołu karetki nie monitorowała stanu aparatury.
Sąd uznał, że lekarze popełnili błąd, nie zlecając podania pacjentce po operacji antybiotyków, mimo wyraźnych wskazań medycznych. Ale warunkowo umorzył postępowanie wobec nich. Ich przełożonego uniewinnił.
Anestezjolog ze Szczecina Wiesław Sz. został skazany na bezwzględne więzienie, bo nie chciał płacić odszkodowania za błąd w sztuce lekarskiej, który zniszczył życie młodej kobiecie. Teraz chce odbyć karę na wolności, w obroży elektronicznej.
Dopiero po piętnastu latach udało się wywalczyć odszkodowanie za błąd lekarski. Rodzina dostanie 4 mln zł, bo prosty zabieg artroskopii kolana zakończył się tragedią.
Ministerstwo Sprawiedliwości nie ustępuje w sporze z resortem zdrowia i wciąż sprzeciwia się zwolnieniu lekarzy z odpowiedzialności karnej za błędy medyczne. Jako jeden z argumentów przywołuje historię doktora Mirosława G.
Chłopczyk urodzony w 33. tygodniu ciąży zmarł z powodu medycznego błędu? Jego matka, która nie odczuwała ruchów dziecka, przez wiele godzin na próżno czekała na cesarskie cięcie w szpitalu w Trzebnicy. Gdy przewieziono ją do Wrocławia, było już za późno na ratunek.
Pacjent przez 1,5 roku miał w brzuchu metalową szpatułkę, która pozostała po operacji usunięcia woreczka żółciowego. Rzecznik Praw Pacjenta pomógł mu uzyskać od szpitala wyższe zadośćuczynienie.
Uniwersytecki szpital położniczy przy ul. Polnej w Poznaniu musi zapłacić 2 mln zł zadośćuczynienia rodzinie za tragedię sprzed 12 lat. I dodatkowo w sumie ponad milion zł renty oraz kosztów procesu. Wyrok jest nieprawomocny. Lecznica może się od niego odwołać.
Kierownik i dwóch lekarzy oddziału chirurgii Radomskiego Szpitala Specjalistycznego odpowiadają przed sądem za to, że mimo wyraźnych wskazań medycznych nie wdrożyli u pacjentki po operacji antybiotykoterapii. Kobieta zmarła
W lutym 2019 r. 63-letni mieszkaniec Zagórza był pacjentem SOR-u w Sanoku, a później w Lesku. Został z nich wypisany, mimo że miał bardzo silny ból. W końcu trafił do Szpitala Wojewódzkiego w Krośnie. Mimo że natychmiast go zoperowano, zmarł z powodu sepsy. Rodzina zawiadomiła prokuraturę.
Ministerstwo Zdrowia chce usprawnić wypłatę odszkodowań za błędy medyczne. Jednocześnie obniża maksymalną kwotę za śmierć z 300 do zaledwie 100 tys. zł. Resort uważa, że to poziom "akceptowalny społecznie".
Rodzice czteroletniej Amelki Śmietańskiej powiedzieli w programie "Uwaga!", że pozwali Wojewódzki Szpital Zespolony w Toruniu za błąd lekarski. Dziewczynka choruje na wodogłowie. Kiedy miała trzy miesiące, przy rutynowej wymianie drenu doszło do uszkodzenia mózgu.
Ewa Ch., lekarka z Kartuz, została skazana za narażenie na bezpośrednie niebezpieczeństwo utraty życia dziecka, które w kwietniu 2015 r. trafiło na SOR kartuskiego szpitala.
Prokuratura Regionalna w Gdańsku zakończyła śledztwo w sprawie śmierci 7-letniej dziewczynki w szpitalu w podtoruńskiej Chełmży. Lekarz, który się nią zajmował, odpowie przed sądem za błąd medyczny.
W Sądzie Okręgowym we Wrocławiu zapadł prawomocny wyrok w sprawie lekarza, którego prokuratura oskarżyła o zaszycie w ciele pacjenta dwóch chust chirurgicznych. Pacjent zmarł kilka miesięcy po operacji.
"Dajcie szansę pacjentom, nie związujcie rąk medykom"! Pod takim hasłem i pod szyldem Porozumienia Zawodów Medycznych w Warszawie trwa protest. Medycy protestują przeciwko zaostrzeniu przepisów karnych za niezawiniony błąd lekarski. Protestujący przechodzą spod resortu zdrowia pod Sejm. Oglądaj na żywo!
Copyright © Wyborcza sp. z o.o.