Przedsiębiorcy na ryczałcie w końcu poznali stawki daniny na NFZ w 2026 roku. Niestety, trzeba będzie zapłacić więcej niż rok wcześniej. Podwyżki różnią się w zależności od tego, jaki mamy przychód. Oto szczegóły.
Zablokowanie przez premiera Donalda Tuska projektu reformy rynku pracy przygotowanego przez minister Agnieszkę Dziemianowicz-Bąk (Lewica) wywołało kryzys w rządzącej koalicji.
Skarbówka wydała nową interpretację w sprawie podatków w branży IT. Tysiące osób będzie musiało zapłacić wyższy ryczałt. Urzędy skarbowe już rozpoczęły kontrolę w firmach informatycznych.
Jeśli chcemy poprawić stan zdrowia społeczeństwa, to musimy zainwestować w porządne usługi publiczne, w tym w system ochrony zdrowia.
Prowadziłeś kiedykolwiek działalność gospodarczą czy pracowałeś na B2B? Możesz, jak Krzysztof, dostać wezwanie od ZUS do zapłaty 650 tys. zł zaległych składek za 17 lat wstecz. Zakład nie wskazał przy tym podstawy prawnej swoich działań. Po tym, jak ujawniliśmy sprawę, głos postanowiło zabrać Ministerstwo Rozwoju.
Kurierzy nazywają to kagańcem, prawnicy pętlą na szyi. Dotarłem do treści umów B2B i deklaracji wekslowych, które podpisują kurierzy InPostu. Po nagłej wolcie rządu i zablokowaniu reformy Państwowej Inspekcji Pracy, branża kurierska zawrzała.
Gdyby zgodnie z wolą premiera zupełnie zrezygnować z wydawania decyzji administracyjnych przez inspektorów pracy, wypłata nawet 11 mld zł z KPO stanęłaby pod znakiem zapytania. Koalicjanci wrócili więc prac nad reformą PIP.
To nie musi być reforma Inspekcji Pracy. Ale rząd powinien zwalczać fikcyjne samozatrudnienie, bo tracą na tym uczciwi pracownicy i pracodawcy. Oto 7 powodów dlaczego.
Informatycy, graficy i inni samozatrudnieni i pracujący na B2B będą musieli płacić większe składki na ZUS. Jest też jedna dobra wiadomość.
Od kilku dni premier sprawę przekształcania umów śmieciowych, w tym fikcyjnego samozatrudnienia w etat, stawiał na ostrzu noża. Wydawało się, że przedsiębiorcy mogą odetchnąć. Co się zmieniło?
W środę wieczorem Donald Tusk i Włodzimierz Czarzasty będą rozmawiać o dalszych losach reformy Inspekcji Pracy. "Lewica liczy, że przekona premiera chociaż do złagodzonej wersji przepisów".
Premier Donald Tusk podjął decyzję, aby nie kontynuować prac nad reformą Państwowej Inspekcji Pracy. Zaznaczył, że przesadna władza dla urzędników, wprowadzana reformą byłaby destrukcyjna dla firm i oznaczałaby utratę pracy dla wielu ludzi.
Premier zdaje sobie sprawę, że z ustaleń z Komisją Europejską nie będzie łatwo się wycofać - słyszymy w Lewicy, która szykuje się do negocjacji z szefem rządu. Chodzi o przekształcanie umów zleceń czy B2B w etaty.
Rządowa reforma, mająca umożliwiać inspektorom pracy przekształcanie kontraktów B2B w etat, będzie miała piątą wersję. Skąd te ciągłe zmiany? Już tłumaczę.
Nie uciekniemy od dyskusji o zwalczaniu fikcyjnego samozatrudnienia. I nie chodzi tylko o to, że przy swoim upiera się Lewica. Oprócz KPO do reformy rynku pracy zobowiązuje nas też dyrektywa platformowa.
Ministerstwo Pracy ma poprawić projekt ustawy o przekształcaniu kontraktów B2B w etat. Donald Tusk domaga się jednej, konkretnej zmiany.
Osoby, które chcą pozostać na B2B, mogą odetchnąć. Premier Tusk nie zostawił na projekcie ministry pracy z Lewicy suchej nitki. Kazał wycofać projekt z rządu i nakazał Dziemianowicz- Bąk jego radykalną poprawę.
Od początku 2026 roku obowiązują nowe zasady naliczania stażu pracy. Zyska na tym dwa miliony Polaków, m.in. osoby, które pracowały na B2B czy na umowach zlecenia. Uzyskają prawo do dłuższych urlopów wypoczynkowych, ale też do większych odpraw i dłuższego okresu wypowiedzenia.
Każdego dnia publikujemy setki tekstów, nasza strona zmienia się bardzo dynamicznie. W tym miejscu zbieramy najważniejsze wiadomości dnia.
Ujawniliśmy, że do ustawy o przekształcaniu B2B w etat dopisano nowe uprawnienia inspektorów pracy, które teoretycznie mają pomóc przedsiębiorcom. Problem w tym, że podobne uprawnienia ma już ZUS. Czy zmiany w prawie doprowadzą więc do jeszcze większego chaosu?
- Tę historię powinien przeczytać każdy, kto kiedykolwiek miał działalność gospodarczą czy pracował na B2B. Pokazuje ona, że przepisy przepisami, a ZUS i tak robi swoje - mówi jeden z prawników.
Inspektor pracy będzie mógł przekształcać B2B w etat, ale na prośbę niechętnych reformie ministrów dodano do projektu kluczowy zapis, który ma w zamyśle chronić przedsiębiorców. Oto szczegóły.
"To chyba jakiś żart". "Biuro będzie zamknięte, ale my będziemy w trasie z paczkami". Wigilia po raz pierwszy jest wolna od pracy, jednak część firm kurierskich oczekuje dostarczania paczek w tym dniu. Bo rynek przesyłek opiera się na kontraktach B2B.
Resort pracy chciał, by inspektor mógł przekształcać B2B w etat, nie czekając na uprawomocnienie się odwoławczej decyzji sądu. Ostatecznie ten zapis zniknął jednak z projektu ustawy. Okazuje się jednak, że zostawiono sobie furtkę pozwalającą na podobne działanie, choć będzie to trudniejsze. Oto szczegóły.
Trwają prace nad zapisaniem w ustawie ustaleń z ostatniego spotkania koalicjantów. Wyborcza.biz dotarła do szczegółów uzgodnień z posiedzenia Komitetu Stałego Rady Ministrów. Inspektor nie wyda decyzji wstecz. Ale ZUS i tak może upomnieć się o składki.
Jesteś na B2B i masz kontrakt z firmą? Jeśli jednej i drugiej stronie to odpowiada, inspektor nie będzie automatycznie zmieniał kontraktu w etat. Będzie wydawał zalecenia i dopiero w momencie ich niespełnienia wyda decyzję lub pójdzie do sądu. - A teraz ja panu powiem, jaka będzie praktyka i zalecania dla inspektorów. Wszyscy w rządzie to wiemy, ale nikt pod nazwiskiem tego panu nie przyzna - mówi nasz informator w rządzie i wyjawia szczegóły.
Mamy dobrą i złą wiadomość dla tysięcy przedsiębiorców i osób samozatrudnionych. Zła - nie wszyscy zdają sobie sprawę, że od nowego roku będą musieli zapłacić znacznie więcej na składkę zdrowotną. Dobra - rząd opracowuje nowy projekt, który ma daninę na NFZ obniżyć. Dowiedzieliśmy się, jak duża ma to być obniżka.
Projekt, w myśl którego inspektorzy będą mogli przekształcać kontrakty B2B w umowy o pracę, oficjalnie będzie ogłoszony za tydzień. Nasz informator z rządu zdradził nam jednak ostateczne ustalenia. Resort pracy uległ krytykom i złagodził dwa kluczowe zapisy - o ściąganiu zaległych składek i podatków oraz o rygorze natychmiastowej wykonalności decyzji.
Rząd wreszcie zajął się tematem umów typu B2B. Problem w tym, że niestety nic z tego może nie wyjść.
Będzie kolejna wersja projektu ustawy o reformie PIP - dowiedziała się Wyborcza.biz. Najważniejsza informacja jest jednak taka, że rząd nie wycofał się z przekształcania umów cywilnoprawnych w etaty przez inspektorów pracy.
Pracownicy na etacie, którzy zarabiają mniej od fikcyjnie samozatrudnionych, ale płacą wyższe od nich składki, mają prawo czuć, że państwo nie działa ani sprawnie, ani sensownie.
Inspektorzy będą mogli przekształcać kontrakty B2B w umowy o pracę. Ministerstwo Pracy w czwartej, najnowszej wersji projektu złagodziło przepis dotyczący ściągania zaległych składek i podatków. Poznaliśmy uzasadnienie tej zmiany.
Inspektorzy będą mogli przekształcać kontrakty B2B w umowy o pracę. Jak udało się nam ustalić, Ministerstwo Pracy do najnowszego projektu wprowadzi kluczową zmianę dotyczącą ściągania zaległych składek i podatków. Oto szczegóły
Gdyby samozatrudnieni płacili składkę zdrowotną według takich samych zasad jak etatowcy, NFZ miałby co roku dodatkowe 11 miliardów złotych. To niemal cały obecny deficyt Funduszu.
Państwowa Inspekcja Pracy przygotowała test przedsiębiorcy. Jego niezaliczenie może oznaczać, że umowa B2B zamieni się w etat. Poznaliśmy wszystkie pytania. Na ich podstawie opracowaliśmy test, który pomoże zweryfikować, czy umowa może podlegać przekształceniu.
Kształt projektu nadal nie jest ostateczny. Poprawki mają powstać jak najszybciej - słyszymy w resorcie pracy po tym, jak w czwartek Komitet Stały zajął się reformą Państwowej Inspekcji Pracy.
Ile Polakom są winni przedsiębiorcy, którzy latami optymalizowali składki? Tylko w 2024 r. ZUS naliczył ponad 26 mld zł samych odsetek od zaległych składek. Co więcej, w przypadku aż 93 proc. kontroli wykrył nieprawidłowości. Reforma PIP dopiero raczkuje, a ZUS już wystawia rachunek za kreatywną inżynierię kadrową.
- Pomysł jest rewolucyjny. Z punktu widzenia PIP to na pewno uprościłoby egzekwowanie przepisów - mówi dr Leszek Rymarowicz, prezes Stowarzyszenia Inspektorów Pracy i członek Rady Ochrony Pracy. Domniemanie etatu wymusza na nas także unijna dyrektywa.
Kredyty być może trzeba będzie spłacić "na już". Auto w leasingu? Czeka cię aneks do umowy. Sprzedaż majątku firmy, która straci rację bytu? Płać podatek. Zamiana fikcyjnych kontraktów B2B na umowy o pracę przez inspektorów PIP będzie miała konsekwencje finansowe nie tylko dla pracodawców.
Copyright © Wyborcza sp. z o.o.