"To chyba jakiś żart". "Biuro będzie zamknięte, ale my będziemy w trasie z paczkami". Wigilia po raz pierwszy jest wolna od pracy, jednak część firm kurierskich oczekuje dostarczania paczek w tym dniu. Bo rynek przesyłek opiera się na kontraktach B2B.
Resort pracy chciał, by inspektor mógł przekształcać B2B w etat, nie czekając na uprawomocnienie się odwoławczej decyzji sądu. Ostatecznie ten zapis zniknął jednak z projektu ustawy. Okazuje się jednak, że zostawiono sobie furtkę pozwalającą na podobne działanie, choć będzie to trudniejsze. Oto szczegóły.
Trwają prace nad zapisaniem w ustawie ustaleń z ostatniego spotkania koalicjantów. Wyborcza.biz dotarła do szczegółów uzgodnień z posiedzenia Komitetu Stałego Rady Ministrów. Inspektor nie wyda decyzji wstecz. Ale ZUS i tak może upomnieć się o składki.
Jesteś na B2B i masz kontrakt z firmą? Jeśli jednej i drugiej stronie to odpowiada, inspektor nie będzie automatycznie zmieniał kontraktu w etat. Będzie wydawał zalecenia i dopiero w momencie ich niespełnienia wyda decyzję lub pójdzie do sądu. - A teraz ja panu powiem, jaka będzie praktyka i zalecania dla inspektorów. Wszyscy w rządzie to wiemy, ale nikt pod nazwiskiem tego panu nie przyzna - mówi nasz informator w rządzie i wyjawia szczegóły.
Mamy dobrą i złą wiadomość dla tysięcy przedsiębiorców i osób samozatrudnionych. Zła - nie wszyscy zdają sobie sprawę, że od nowego roku będą musieli zapłacić znacznie więcej na składkę zdrowotną. Dobra - rząd opracowuje nowy projekt, który ma daninę na NFZ obniżyć. Dowiedzieliśmy się, jak duża ma to być obniżka.
Projekt, w myśl którego inspektorzy będą mogli przekształcać kontrakty B2B w umowy o pracę, oficjalnie będzie ogłoszony za tydzień. Nasz informator z rządu zdradził nam jednak ostateczne ustalenia. Resort pracy uległ krytykom i złagodził dwa kluczowe zapisy - o ściąganiu zaległych składek i podatków oraz o rygorze natychmiastowej wykonalności decyzji.
Rząd wreszcie zajął się tematem umów typu B2B. Problem w tym, że niestety nic z tego może nie wyjść.
Będzie kolejna wersja projektu ustawy o reformie PIP - dowiedziała się Wyborcza.biz. Najważniejsza informacja jest jednak taka, że rząd nie wycofał się z przekształcania umów cywilnoprawnych w etaty przez inspektorów pracy.
Pracownicy na etacie, którzy zarabiają mniej od fikcyjnie samozatrudnionych, ale płacą wyższe od nich składki, mają prawo czuć, że państwo nie działa ani sprawnie, ani sensownie.
Inspektorzy będą mogli przekształcać kontrakty B2B w umowy o pracę. Ministerstwo Pracy w czwartej, najnowszej wersji projektu złagodziło przepis dotyczący ściągania zaległych składek i podatków. Poznaliśmy uzasadnienie tej zmiany.
Inspektorzy będą mogli przekształcać kontrakty B2B w umowy o pracę. Jak udało się nam ustalić, Ministerstwo Pracy do najnowszego projektu wprowadzi kluczową zmianę dotyczącą ściągania zaległych składek i podatków. Oto szczegóły
Gdyby samozatrudnieni płacili składkę zdrowotną według takich samych zasad jak etatowcy, NFZ miałby co roku dodatkowe 11 miliardów złotych. To niemal cały obecny deficyt Funduszu.
Państwowa Inspekcja Pracy przygotowała test przedsiębiorcy. Jego niezaliczenie może oznaczać, że umowa B2B zamieni się w etat. Poznaliśmy wszystkie pytania. Na ich podstawie opracowaliśmy test, który pomoże zweryfikować, czy umowa może podlegać przekształceniu.
Kształt projektu nadal nie jest ostateczny. Poprawki mają powstać jak najszybciej - słyszymy w resorcie pracy po tym, jak w czwartek Komitet Stały zajął się reformą Państwowej Inspekcji Pracy.
Ile Polakom są winni przedsiębiorcy, którzy latami optymalizowali składki? Tylko w 2024 r. ZUS naliczył ponad 26 mld zł samych odsetek od zaległych składek. Co więcej, w przypadku aż 93 proc. kontroli wykrył nieprawidłowości. Reforma PIP dopiero raczkuje, a ZUS już wystawia rachunek za kreatywną inżynierię kadrową.
- Pomysł jest rewolucyjny. Z punktu widzenia PIP to na pewno uprościłoby egzekwowanie przepisów - mówi dr Leszek Rymarowicz, prezes Stowarzyszenia Inspektorów Pracy i członek Rady Ochrony Pracy. Domniemanie etatu wymusza na nas także unijna dyrektywa.
Kredyty być może trzeba będzie spłacić "na już". Auto w leasingu? Czeka cię aneks do umowy. Sprzedaż majątku firmy, która straci rację bytu? Płać podatek. Zamiana fikcyjnych kontraktów B2B na umowy o pracę przez inspektorów PIP będzie miała konsekwencje finansowe nie tylko dla pracodawców.
"Narzucenie etatów oznaczałoby utratę preferencji podatkowych, ograniczenie niezależności, a dla wielu - decyzję o porzuceniu współpracy z polskimi firmami" - pisze branża IT w liście do rządu.
Reforma Inspekcji Pracy będzie rewolucją dla fikcyjnie samozatrudnionych. Bo to oni najwięcej oszczędzają dziś na składkach. Oto, na kogo spadnie obowiązek zapłacenia zaległych składek ZUS, gdy umowa B2B zostanie przekształcona w etat.
Inspektorzy będą mogli przekształcać kontrakty B2B w umowy o pracę. Ministerstwo Pracy w najnowszym projekcie ustawy zapisało kluczową zmianę dotyczącą ściągania zaległych składek i podatków. Tłumaczymy, jak to się stało, że ten zapis się pojawił i co oznacza.
Co dziesiąty badany zadeklarował, że 8,5 tys. zł na rękę to uczciwa pensja za pracę fizyczną. Oczekiwania to jedno, stan naszych portfeli - drugie. Blisko co trzecia osoba musi ograniczać wydatki, by starczyło jej do kolejnej wypłaty.
Inspektorzy będą mogli przekształcać kontrakty B2B w umowy o pracę. Ministerstwo Pracy przygotowało nowy projekt z rewolucyjnymi zmianami. Ma to być ukłon w stronę pracodawców. Oto wszystkie nowe zapisy.
Inspektorzy pracy będą mogli przekształcać kontrakty B2B w umowy o pracę. Ministerstwo Pracy właśnie wprowadziło kilka rewolucyjnych zmian do najnowszego projektu reformy. Chodzi m.in. o zaległe składki i podatki. Oto szczegóły.
Polski kierowca spał w aucie na mrozie przez tydzień, zanim firma zapłaciła mandat nałożony przez szwedzką policję. Gdy zjechał do bazy w Polsce, czekało na niego wypowiedzenie i pozew sądowy o zwrot pieniędzy za grzywnę. Firma powołała się na przepisy umowy B2B zawartej z kierowcą.
Pomysł popierają związki zawodowe, ale torpedują przedsiębiorcy. Negatywnie wypowiedziało się o części pomysłów resortu pracy także Rządowe Centrum Legislacji, ale kluczowa jest tu polityczna wola rządu.
Zegar tyka, ale perspektyw na kompromis nie widać. Rząd ma coraz mniej czasu, by zdecydować, jak będzie wyglądało przekształcanie umów przez inspektorów PIP.
Agnieszka Dziemianowicz-Bąk broni projektu swojej reformy: "Państwowa Inspekcja Pracy ma pilnować, żeby prawo było przestrzegane". Ale wątpliwości zaczynają pojawiać się u innych przedstawicieli Rady Ministrów.
Wiemy, jakie sprawy o przekształcenie umowy cywilnoprawnej w etat w poprzednich latach wygrywała w sądzie PIP. I dzięki temu dowiedzieliśmy się też, jakie branże mogą być w pierwszej kolejności na celowniku inspekcji pracy. Dla wielu to może być spore zaskoczenie.
Sądy wcale nie są chętne do dawania umów o pracę, kierują się bowiem wolą stron. A to może wybić zęby reformie PIP, zwłaszcza w takich branżach, jak IT, gdzie autonomia pracowników jest duża. - W orzecznictwie sądów pracy panuje chaos - mówi radczyni prawna, prof. Monika Gładoch.
Rząd chce dać arcymocną broń do walki z fikcyjnym zatrudnieniem na tzw. fakturze. Strach padł na firmy i samych pracowników. Leszek Rymarowicz, prezes Stowarzyszenia Inspektorów Pracy, wyjaśnia jednak, gdzie system ten ma luki. A jest ich sporo.
- Powołaliśmy zespół złożony z inspektorów, którzy mają najwięcej wygranych przed sądami spraw o przekształcanie umów. Chcemy opracować skuteczną metodologię, żeby odwołań od naszych decyzji było potem jak najmniej - mówi w rozmowie z Wyborczą.biz Marcin Stanecki, Główny Inspektor Pracy.
Kwota 120 tys. zł to dziś zupełnie inna kwota niż trzy lata temu przed wysoką inflacją. Wie to Kowalski, ale nie dostrzega fiskus. Efekt? Masowo zakładamy firmy. - Ludzie dostrzegli, że bardziej opłaca się B2B niż etat - mówi dr Justyna Klejdysz.
Ponad 70 proc. umów zawieranych przez lekarzy specjalistów to dziś kontrakty B2B. Nie oznacza to jednak, że siedmiu na dziesięciu lekarzy całkowicie porzuciło etaty.
Nikogo nie zatrudniają, wystawiają fakturę tylko jednemu kontrahentowi. Takich samozatrudnionych jest już w Polsce ponad 450 tys. Ale to może się wkrótce zmienić. Idą nowe, restrykcyjne przepisy.
Udział elastycznych form współpracy, zwłaszcza w dużych i średnich firmach, maleje. Tąpnięcie dostrzegalne jest zwłaszcza wśród przedsiębiorstw z branży IT, dotychczasowego lidera gigekonomii.
Jeśli założysz firmę i podpiszesz kontrakt z pracodawcą, zapłacisz m.in. niższą składkę na ubezpieczenie zdrowotne i społeczne. W IT dobrze o tym wiedzą, więc coraz częściej z góry proponują takie rozwiązanie.
Do tej pory kandydaci do pracy w IT mogli wybrać tryb pracy (oczywiście zdalny), formę umowy (najczęściej B2B) i mogli agresywnie negocjować pensję. Ale rynek się zmienił i coraz częściej to pracodawcy rozdają karty.
Jeśli od 2026 roku zacznie obowiązywać nowa, niższa składka zdrowotna dla samozatrudnionych, to przepaść między etatowcami a zatrudnionymi na B2B jeszcze bardziej się pogłębi. Jak to możliwe? Składki płacone przez etatowców są nawet dwa razy większe niż te dla przedsiębiorców.
Nie będzie ozusowania umów o dzieło, więc musimy inaczej wykazać, że wzmacniamy nasz system zabezpieczeń społecznych. I pomysł ministerstwa funduszy jest następujący: wzmocnić Państwową Inspekcję Pracy i dać większe uprawnienia jej inspektorom.
Każdego dnia publikujemy setki tekstów, nasza strona zmienia się bardzo dynamicznie. W tym miejscu zbieramy najważniejsze wiadomości dnia.
Copyright © Wyborcza sp. z o.o.