"Narzucenie etatów oznaczałoby utratę preferencji podatkowych, ograniczenie niezależności, a dla wielu - decyzję o porzuceniu współpracy z polskimi firmami" - pisze branża IT w liście do rządu.
Reforma Inspekcji Pracy będzie rewolucją dla fikcyjnie samozatrudnionych. Bo to oni najwięcej oszczędzają dziś na składkach. Oto, na kogo spadnie obowiązek zapłacenia zaległych składek ZUS, gdy umowa B2B zostanie przekształcona w etat.
Inspektorzy będą mogli przekształcać kontrakty B2B w umowy o pracę. Ministerstwo Pracy w najnowszym projekcie ustawy zapisało kluczową zmianę dotyczącą ściągania zaległych składek i podatków. Tłumaczymy, jak to się stało, że ten zapis się pojawił i co oznacza.
Co dziesiąty badany zadeklarował, że 8,5 tys. zł na rękę to uczciwa pensja za pracę fizyczną. Oczekiwania to jedno, stan naszych portfeli - drugie. Blisko co trzecia osoba musi ograniczać wydatki, by starczyło jej do kolejnej wypłaty.
Inspektorzy będą mogli przekształcać kontrakty B2B w umowy o pracę. Ministerstwo Pracy przygotowało nowy projekt z rewolucyjnymi zmianami. Ma to być ukłon w stronę pracodawców. Oto wszystkie nowe zapisy.
Inspektorzy pracy będą mogli przekształcać kontrakty B2B w umowy o pracę. Ministerstwo Pracy właśnie wprowadziło kilka rewolucyjnych zmian do najnowszego projektu reformy. Chodzi m.in. o zaległe składki i podatki. Oto szczegóły.
Polski kierowca spał w aucie na mrozie przez tydzień, zanim firma zapłaciła mandat nałożony przez szwedzką policję. Gdy zjechał do bazy w Polsce, czekało na niego wypowiedzenie i pozew sądowy o zwrot pieniędzy za grzywnę. Firma powołała się na przepisy umowy B2B zawartej z kierowcą.
Pomysł popierają związki zawodowe, ale torpedują przedsiębiorcy. Negatywnie wypowiedziało się o części pomysłów resortu pracy także Rządowe Centrum Legislacji, ale kluczowa jest tu polityczna wola rządu.
Zegar tyka, ale perspektyw na kompromis nie widać. Rząd ma coraz mniej czasu, by zdecydować, jak będzie wyglądało przekształcanie umów przez inspektorów PIP.
Agnieszka Dziemianowicz-Bąk broni projektu swojej reformy: "Państwowa Inspekcja Pracy ma pilnować, żeby prawo było przestrzegane". Ale wątpliwości zaczynają pojawiać się u innych przedstawicieli Rady Ministrów.
Wiemy, jakie sprawy o przekształcenie umowy cywilnoprawnej w etat w poprzednich latach wygrywała w sądzie PIP. I dzięki temu dowiedzieliśmy się też, jakie branże mogą być w pierwszej kolejności na celowniku inspekcji pracy. Dla wielu to może być spore zaskoczenie.
Sądy wcale nie są chętne do dawania umów o pracę, kierują się bowiem wolą stron. A to może wybić zęby reformie PIP, zwłaszcza w takich branżach, jak IT, gdzie autonomia pracowników jest duża. - W orzecznictwie sądów pracy panuje chaos - mówi radczyni prawna, prof. Monika Gładoch.
Rząd chce dać arcymocną broń do walki z fikcyjnym zatrudnieniem na tzw. fakturze. Strach padł na firmy i samych pracowników. Leszek Rymarowicz, prezes Stowarzyszenia Inspektorów Pracy, wyjaśnia jednak, gdzie system ten ma luki. A jest ich sporo.
- Powołaliśmy zespół złożony z inspektorów, którzy mają najwięcej wygranych przed sądami spraw o przekształcanie umów. Chcemy opracować skuteczną metodologię, żeby odwołań od naszych decyzji było potem jak najmniej - mówi w rozmowie z Wyborczą.biz Marcin Stanecki, Główny Inspektor Pracy.
Kwota 120 tys. zł to dziś zupełnie inna kwota niż trzy lata temu przed wysoką inflacją. Wie to Kowalski, ale nie dostrzega fiskus. Efekt? Masowo zakładamy firmy. - Ludzie dostrzegli, że bardziej opłaca się B2B niż etat - mówi dr Justyna Klejdysz.
Ponad 70 proc. umów zawieranych przez lekarzy specjalistów to dziś kontrakty B2B. Nie oznacza to jednak, że siedmiu na dziesięciu lekarzy całkowicie porzuciło etaty.
Nikogo nie zatrudniają, wystawiają fakturę tylko jednemu kontrahentowi. Takich samozatrudnionych jest już w Polsce ponad 450 tys. Ale to może się wkrótce zmienić. Idą nowe, restrykcyjne przepisy.
Udział elastycznych form współpracy, zwłaszcza w dużych i średnich firmach, maleje. Tąpnięcie dostrzegalne jest zwłaszcza wśród przedsiębiorstw z branży IT, dotychczasowego lidera gigekonomii.
Jeśli założysz firmę i podpiszesz kontrakt z pracodawcą, zapłacisz m.in. niższą składkę na ubezpieczenie zdrowotne i społeczne. W IT dobrze o tym wiedzą, więc coraz częściej z góry proponują takie rozwiązanie.
Do tej pory kandydaci do pracy w IT mogli wybrać tryb pracy (oczywiście zdalny), formę umowy (najczęściej B2B) i mogli agresywnie negocjować pensję. Ale rynek się zmienił i coraz częściej to pracodawcy rozdają karty.
Jeśli od 2026 roku zacznie obowiązywać nowa, niższa składka zdrowotna dla samozatrudnionych, to przepaść między etatowcami a zatrudnionymi na B2B jeszcze bardziej się pogłębi. Jak to możliwe? Składki płacone przez etatowców są nawet dwa razy większe niż te dla przedsiębiorców.
Nie będzie ozusowania umów o dzieło, więc musimy inaczej wykazać, że wzmacniamy nasz system zabezpieczeń społecznych. I pomysł ministerstwa funduszy jest następujący: wzmocnić Państwową Inspekcję Pracy i dać większe uprawnienia jej inspektorom.
Każdego dnia publikujemy setki tekstów, nasza strona zmienia się bardzo dynamicznie. W tym miejscu zbieramy najważniejsze wiadomości dnia.
Kontrakty B2B są w Polsce tak popularne, że oferuje je już 65 proc. firm. "Szukałam w gastronomii, turystyce, modzie... Wszędzie proponowano mi tylko umowy B2B".
Konstrukcja wakacji od ZUS dyskryminuje osoby, które wykonały jakieś usługi na rzecz byłego pracodawcy. Rząd chciał chronić pracowników, ale w zamian ukarał przedsiębiorców - komentuje ekspert.
Wiedząc, że szanse na kontrolę są bliskie zeru (a pracownik udobruchany dobrymi zarobkami i garścią benefitów sam się po nią nie zgłosi), można bezpiecznie oddawać się kreatywnym rozwiązaniom prawnym.
- Nie jestem zwolennikiem prostego domniemania stosunku pracy i dania oręża administracyjnego Państwowej Inspekcji Pracy. Dopóki mamy różnice w kosztach pracy, dopóty takie zjawiska będą się zdarzać - mówi prof. Jacek Męcina.
Im więcej zarabiamy, tym mniej opłaca się pracować na etacie, a bardziej założyć jednoosobową działalność gospodarczą. Policzyliśmy to dokładnie. Zysk idzie z czasem w tysiące, ale nawet przy minimalnej pensji można zyskać kilkaset złotych.
Prawnicy nie są przekonani, że nakaz przekształcania umów B2B, zlecenie i o dzieło to najlepszy sposób na wprowadzenie nowych przepisów unijnych. Zamiast tego proponują Państwowej Inspekcji Pracy łatwiejsze do wprowadzenia rozwiązanie.
Fiskus właśnie uznał, że zatrudnianie przez spółki osób w ramach B2B, zamiast na etacie, może być sprzeczną z prawem optymalizacją podatkową. Problem dotyczy zwłaszcza branży IT. - Ta przełomowa decyzje będzie "drogowskazem" dla naczelników urzędów skarbowych - tłumaczy Przemysław Hinc, doradca podatkowy.
- Sytuacja jest tragiczna, mam cztery lata doświadczenia w testach, wysłałem około tysiąca CV w ciągu roku, miałem z 15-20 rozmów technicznych i żadnej propozycji pracy - mówi Michał, tester oprogramowania z Łodzi. I nie tylko on jest w takiej sytuacji.
Fiskus właśnie uznał, że praca w ramach B2B tysięcy polskich przedsiębiorców, zwłaszcza z branży IT, zatrudnionych wcześniej na etacie może być sprzeczną z prawem optymalizacją podatkową. Wyjaśniamy skutki takiej decyzji. Ujawniamy też, jakie metody stosują pracodawcy i samozatrudnieni, aby płacić mniejsze podatki i składki.
Ostatni miesiąc obfitował w zapowiedzi zmian na rynku pracy: przełomowa interpretacja skarbówki w sprawie "optymalizacji" podatkowych, większe uprawnienia dla PIP i projekt zmian w Kodeksie pracy. Podsumowujemy, co to znaczy dla zatrudnionych na B2B.
Na bankowych promocjach za zakładanie kont można zarobić po kilkaset złotych. Ale nawet jeszcze więcej, jeżeli zamiast konta osobistego, będzie to konto firmowe. To okazja na dodatkowe 2-3 tys. zł dla tych, którzy zamiast na etacie, pracują na B2B.
Ustawa zmieniająca część zapisów kodeksu pracy, którą opublikowało właśnie Ministerstwo Pracy, ma wejść w życie z początkiem 2026 roku. Dzięki niej m.in. szybciej dostaniesz dłuższy urlop.
- Nakaz wystąpi tam, gdzie umowa cywilnoprawna lub B2B jest nadużyciem - ustaliła Wyborcza.biz. Te zmiany potwierdza Marcin Stanecki, nowy Główny Inspektor Pracy. Inspektor pracy po kontroli sam będzie mógł nakazać zamianę umów np. dla informatyków na fakturze.
Zatrudnienie na umowach B2B przyrasta tak szybko, że przegoniło już liczbę pracujących na umowach zlecenie. Ale to, co dziś postrzegamy jako oszczędność, w przyszłości może okazać się kosztem.
To zarobki, o jakich większość Polaków wciąż może tylko pomarzyć. Średnia pensja tutaj grubo przekracza kilkanaście tysięcy złotych. Oto pełne zestawienie zarobków w IT.
Plan był prosty: ukrócić zatrudnienie na śmieciówkach, w tym zatrudnienie na fikcyjnym B2B. Na drodze stanęły jednak wpływy gigantów, m.in. Ubera na europejskich polityków.
Copyright © Wyborcza sp. z o.o.