Nie pomogły ostatnie deszcze - Jeziorko Sieleckie wysycha w oczach. Mieszkańcy obwiniają bobry, a niektórzy biorą sprawy w swoje ręce. Nic to nie da.
Są - jak ludzie - rodzinne i niechętne obcym. Różnią się od nas tym, że budują, nie niszcząc.
Wiosną co najmniej dwa tygodnie w Potoku Służewieckim płynęła granatowa, śmierdząca ciecz, a aktywiści alarmowali o bobrze walczącym o życie. Teraz ratusz uważa, że wyniki badań mogą świadczyć o przedostawaniu się do potoku chemikaliów z terenu Lotniska Chopina. Port lotniczy odpiera zarzuty.
Walka o wodę przybiera drastyczny wymiar. Ktoś nielegalnie zmienił bieg rzeki Rudawki. - Trwa urzędniczy taniec - mówi prof. Maciej Luniak, który wykrył kradzież rzeki.
Bóbr w Tatrach został po raz pierwszy sfilmowany, jak pływa w Morskim Oku pełnym lodowych kier. Te zwierzęta pojawiają się coraz wyżej po obu stronach tatrzańskiej granicy.
Zlikwidowano bobrową tamę na Potoku z Przegędzy. Wraz z nią zniknęło duże wodne rozlewisko. Żyło tam wiele zwierząt.
Trzy lata temu Fig stracił dwa górne siekacze, doznał sporych obrażeń i miał w pysku liczne odłamki. Udało się go jednak uratować i dziś wychowuje potomstwo.
Choć w Tatrach wciąż zalega śnieg, bobry nad Morskim Okiem ruszyły do intensywnej pracy. Ścinają drzewa, transportują je przez taflę stawu i rozbudowują swoje żeremia. Efekty ich działalności zaskakują turystów i przyrodników.
Bobry niszczą drogi, podkopują brzegi i ścinają drzewa - tak sytuację opisują władze gminy Czorsztyn. RDOŚ w Krakowie zgodziła się na odstrzał aż 60 zwierząt. Decyzja spotkała się z ostrą krytyką ekologów i ekspertów.
Wójt gminy Nowy Duninów chciał odstrzału dziesięciu bobrów. Wysłał nawet wniosek w tej sprawie, zostało już wybrane koło łowieckie. Co się więc stało, że się wycofał?
- Wysoka aktywność bobrów powoduje szkody gospodarcze - argumentuje Fundacja Instytut Analiz Środowiskowych z Częstochowy we wniosku o odstrzał bobrów koło Koniecpola. - "Kłamcy" - ripostuje Stowarzyszenie Nasz Bóbr.
Bez cienia respektu dla majestatu dzielnicy, niemal pod Buławą Sobieskiego, wyszedł w nocy i ściął drzewa tuż obok ratusza. Jaki los czeka niepokorne zwierzę?
Naukowcy z Alaski oszacowali kiedy bobry pokonają góry Brooksa, a następnie dotrą do brzegów Morza Beauforta.
Na Rowie Złotnickim, gdzie modernizowana jest kolejowa Towarowa Obwodnica Poznania, doszło do zniszczenia siedlisk zwierząt chronionych. Stowarzyszenie Nasz Bóbr planuje powiadomić prokuraturę.
Regionalna Dyrekcja Ochrony Środowiska w Rzeszowie wydała zgodę na odstrzał 555 bobrów. Straty wywołane suszą są większe niż te spowodowane przez bobry - krytykują przyrodnicy. Andrzej Czech z Państwowej Rady Ochrony Przyrody przypomina: - Bobry chronią w rozlewiskach ponad 200 mln m. sześc. wody, a kilka razy więcej jest zatrzymywane w gruncie przylegającym do rozlewisk.
Najwięcej szkód jak zwykle wyrządziły bobry - informuje Regionalna Dyrekcja Ochrony Środowiska w Olsztynie.
Takich miejsc w Gdańsku jest więcej, bo bobry intensywnie przygotowują się na zimę. Ale to jeszcze nie inwazja.
Kiedy deweloper zaczął budować to osiedle, z okolicy zniknęły bobry, a ich staw zasypany został ziemią. Inwestor zrobił to bez pozwolenia wodnoprawnego. Spółka Wody Polskie twierdzi, że "wszelkie podejmowane przez niego działania wykonywane są nielegalnie".
Mieszkańcy Lubuskiego czwartą dobę pilnują wałów, by nie dopuścić do ich przerwania. I wściekają się na bobry, które w wałach mają nory. Płoszą zwierzęta petardami, chemią. Myśliwi proponują odstrzał. Kto wygra w tej walce?
Bobry są cichymi sprzymierzeńcami państwa tam, gdzie działalność człowieka doprowadziła do szkód ekologicznych.
Metoda zabezpieczenia wałów przeciwpowodziowych przed bobrami jest prosta i nie wymaga zabijania tych zwierząt - zauważa dr Andrzej Czech, ekspert od bobrów, komentując słowa premiera Tuska.
Polak nie lubi bobrów, bo to konkurencja. Tyle drzewa na zmarnowanie, które można by sprzedać do Chin!
Przyrodnicy ze słowackiego Tatrzańskiego Parku Narodowego poinformowali o znalezieniu martwego bobra na wysokości 1570 m n.p.m. To kolejny przypadek wysokogórskiej wędrówki bobrów w tym paśmie.
Nie są tak sprawni, jak najlepsi inżynierowie tego świata, ale próbują zastosować bobrzą technikę i postawić tamy tam, gdzie bobrów brak. W ten sposób walczą z suszą i zmianami klimatu.
Wybierają głównie drzewa liściste, tylko w naszym powiecie płockim padło już ich mnóstwo. W dodatku dziurawią i osłabiają wały przeciwpowodziowe. Kim są? To bobry!
Wcześniej urzędnicy starali się o zgodę na odstrzał zwierząt, ale spotkało się to z odmową RDOŚ. - Nie ma obecnie miejscowości, w której nie byłoby bobrów - żalą się władze Czarnego Dunajca.
Część mieszkańców Sopotu ma narzekać na uciążliwe sąsiedztwo bobrów. Obawiają się, że za kilka lat tak lubiane przez nich miejsce będzie nie do poznania. Miasto zapowiada jednak "pokojowe współistnienie" z gryzoniami.
Bobry mogą przyspieszać globalne ocieplenie w Arktyce. Tworzone przez nie stawy stają się metanowymi hotspotami.
Mimo to do służb odpowiedzialnych za ochronę dziko żyjących zwierząt nie wpłynęło w tej sprawie żadne zgłoszenie ze strony górali.
Gdy w zeszłym roku zbudowane przez bobry tamy były już spore, rozebrano je ze względu na zagrożenie powodziowe.
Obecność bobrów w Tatrach przestała być sensacją - uznali przyrodnicy TPN. I prześledzili losy bobra znalezionego pod Szpiglasową Przełęczą (2110 m n.p.m.). Czy szedł w stronę Morskiego Oka i padł z chłodu i wyczerpania, czy raczej wędrował w kierunku przeciwnym i spadł gdzieś ze skał? A może porwał go orzeł i zostawił wysoko w górach?
Zdjęcie tamy opublikowało na profilu nadleśnictwo Choczewo, jednak dla spokoju bobrów nie podano lokalizacji imponującej budowli.
Wypłynęli na współczesne głębie, rezonując z aktualnymi problemami, ale sięgając też do historii. Szukają momentu, gdy rzeka stała się wrogiem, którego trzeba ujarzmić i poddać kontroli człowieka.
Kalifornia to jedno z najbardziej doświadczonych przez globalne ocieplenie miejsc na świecie. Informacje o uporczywych suszach, piekielnych upałach i rozległych pożarach lasów co roku zalewają światowe media. Władze tego stanu wezwały na pomoc kogoś, kto do tej pory był traktowany jak szkodnik - bobra.
- Latem w tym rowie nigdy nie było za dużo wody, dlatego dziwiła nas konieczność jego poszerzenia wiosną. Ale teraz wody nie ma wcale - mówi Anna Ohirko z gminy Suchy Las
Sprawca użył ciężkiego sprzętu, doprowadzając do niekontrolowanego spustu ogromnej ilości wody ze zbiornika zalewowego. Lustro wody obniżyło się, odsłaniając wejścia do jam bobrów
Dyrektor Poznańskiego Związku Spółek Wodnych odgraża się, że skoro tak, to jego pracownicy nie zniszczą już tamy bobrowej na żadnym cieku. Przyrodnicy: - Oby dotrzymał słowa.
Władze Czarnego Dunajca wystąpiły do Regionalnej Dyrekcji Ochrony Środowiska o zgodę na odstrzał bobrów. To efekt strat, na które skarżą się podhalańscy rolnicy.
Na Podhalu przybywa wodnych ssaków. Miejscowi urzędnicy chcą ograniczyć ich działalność i przenieść na torfowiska. Przyrodnicy uważają, że bobry pozytywnie wpływają na retencję wody, jej oczyszczanie czy większą bioróżnorodność.
Copyright © Wyborcza sp. z o.o.