Hulajnogi nadal leżą na chodnikach. Mimo że umowy z operatorami obowiązują od blisko dwóch miesięcy, Zarząd Dróg Miejskich nie nałożył dotąd ani jednej kary za porzucony sprzęt. Nawet jeśli zacznie je naliczać, nie będą dotkliwe.
Taksówkarze nie chcieli przyjąć naszego zamówienia. Nie z obawy przed karą za złamanie prohibicji, lecz z powodu nadmiaru klientów.
Prezydent Warszawy ogłosił, że hulajnogi nie wjadą już m.in. na Starówkę. Kilka dni później stoję na Rynku Starego Miasta i fotografuję zieloną hulajnogę Bolt. Nowe zasady miały uporządkować miasto, ale chodniki i skwery to nadal cmentarzyska tych pojazdów.
Branża gastronomiczna alarmuje: rośnie liczba reklamacji opartych na obrazach wygenerowanych przez sztuczną inteligencję. Platformy delivery przyznają, że problem istnieje i rozwijają systemy wykrywania nadużyć.
Śląska policja przeprowadziła masowe kontrole przewozów na aplikację. W kilku miastach regionu skontrolowano 704 kierowców Ubera i Bolta.
Badacze, którzy analizowali warunki pracy kierowców i kurierów, w żadnej z pięciu kategorii kontrolnych nie przyznali ani jednego punktu platformom takim jak Bolt, Uber i Wolt. Najlepiej wypada Pyszne.pl.
Więcej turystów przyjeżdżało do Karpacza w okresie świąteczno-noworocznym, teraz jest dużo wolnych miejsc. Mogą wykorzystać go chętni do uprawiania sportów zimowych.
Deportacja kierowcy Bolta z Lotniska Chopina ujawniła lukę w systemie weryfikacji kierowców taksówek na aplikację. Choć mężczyzna figurował w CEPIK i miał wymagane dokumenty, system nie powiadomił, że nie miał prawa przebywać w strefie Schengen.
Aplikacja przewozowa Bolt wprowadziła przed Świętami opcję wyboru "kierowcy mówiącego po polsku". To szukanie komercyjnego zysku tam, gdzie w grę wchodzą uprzedzenia.
Bolt wprowadził nową opcję przejazdu "Lokalnie", gwarantującą kierowcę mówiącego po polsku. Dla części taksówkarzy to odpowiedź na potrzeby pasażerów. Dla innych, zwłaszcza cudzoziemców, realna groźba utraty kursów i zarobków.
W Śródmieściu i Pradze Północ od 1 listopada po godzinie 22 nie można kupić alkoholu w sklepach. Ale co z kurierami Ubera, Bolta czy Pyszne, którzy dowożą go do mieszkań na zamówienie?
Warszawski ratusz i służby skontrolowały ponad 2 tys. kierowców taksówek na aplikacje. Dane są przerażające. Nieprawidłowości wykryto u co szóstego kierowcy. Niektórzy byli nietrzeźwi, nie mieli uprawnień, by prowadzić samochód albo figurowali na liście osób poszukiwanych przez służby.
"Spier..j do siebie, Rusku" - usłyszał w ostatni weekend Lasha z Gruzji, kierowca gdańskiej taksówki na aplikację. I dodaje, że im większy korek, tym pasażerom bardziej odbija.
Grupa kierowców Bolt na Lotnisku Chopina oszukiwała system i przejmowała kursy innych taksówkarzy, a sprzeciwiające się temu osoby próbowała uciszyć. Kierownictwo firmy reaguje.
Część kierowców Bolt z Lotniska Chopina oszukuje system i przejmuje kursy, które powinny przypaść innym kierowcom. - To metody mafijne - mówią uczciwi przewoźnicy, z których jeden padł ofiarą szokującej intrygi.
Ceny taksówek na aplikację zamawianych z Lotniska Chopina poszybowały w górę - wszystko przez algorytm Ubera i Bolta. Tymczasem taksówkarze jeżdżący po mieście otrzymują głodowe stawki za przejazdy. Zaczął się eksodus kierowców do innych korporacji.
W wielu miastach Polski w poniedziałek odbył się protest taksówkarzy. Choć odbił się dużym echem, bo wielu kierowców solidarnie wstrzymało się od pracy, Uber i Bolt wciąż udają, że problemu nie ma. Dzień po proteście żadna z firm nie wydała nawet oświadczenia. A kierowcy już planują kolejne akcje.
Kierowcy Bolta z Lotniska Chopina skarżą się także, że za mało zarabiają. Grożą, że jeśli firma nie stanie do rozmów i nie poprawi ich sytuacji, zaczną strajk, który sparaliżuje lotnisko.
Wjazd na Lotnisko Chopina stał się miejscem walki między korporacjami taksówkarskimi. Kierowcy jednych taksówek blokują wjazd kierowcom innych.
Setki mandatów, zatrzymane prawa jazdy i kierowcy bez uprawnień - to wyniki policyjnych kontroli, wymierzonych w kierowców zajmujących się przewozem osób.
Pan Andrzej zamówił taksówkę pod dom na Woli, ale kierowca zatrzymał się kilkaset metrów dalej i anulował przejazd. A aplikacja obciążyła pasażera opłatą.
Dotarliśmy do najnowszych danych o przestępstwach seksualnych popełnianych przez kierowców taksówek na aplikacje. Pokazują one, ile jest zgłoszeń, ile zakończonych śledztw i jakiej narodowości są sprawcy
Prawie 20 proc. kierowców taksówek na aplikacje, których pod lupę wzięła straż graniczna, nie miało prawa jazdy lub byli na terenie Polski nielegalnie.
- Najdłużej na raz jeździłem 20 godzin. Zrobiłem to na kawie i energetykach, bez narkotyków, jadłem nie za dużo, bo jedzenie usypia - opowiada kierowca taksówki z Kazachstanu.
Bolciarz najpierw dostał od niej z liścia, to się zaczął sadzić i ją popchnął. Wtedy dali mu wycisk. Jakby był grzeczny i cichy, by nie oberwał - mówi jeden ze świadków wydarzeń po imprezie osiemnastkowej w Bydgoszczy.
Pasażerowie lądujący na Lotnisku Chopina od czerwca mogą korzystać z taksówek na aplikację firmy Bolt. Jednak zanim zamówiony samochód odbierze ich z terminala, na oddalonym o kilkaset metrów parkingu rozgrywa się walka o klienta na gołe pięści.
17 czerwca weszły w życie nowe przepisy dotyczące kierowców taxi na aplikacje. Pracownicy takich firm jak Bolt czy Uber, żeby legalnie wykonywać swoją pracę, muszą posiadać polskie prawo jazdy. - Od poniedziałku mamy o 26 proc. kierowców mniej - mówi rzeczniczka Bolt Polska Martyna Kurkowska.
Mimo że od poniedziałku weszły w życie przepisy, zgodnie z którymi taksówkarze i kierowcy aplikacji przewozowych muszą mieć polskie prawo jazdy, to Uber nie wykluczył od razu tych, którzy nie spełniają tego wymogu. Powód? Firma twierdzi, że rozpoczęła weryfikację kierowców i ma na to trzy miesiące.
Nie masz polskiego prawa jazdy? To pasażerów już nie zabierzesz. Od dziś to warunek prowadzenia taksówki, Ubera czy Bolta. Ma to zwiększyć bezpieczeństwo, choć giganci przewozowi straszą: będzie drożej.
Kierowcy firm Uber, Bolt i FREENOW od 17 czerwca będą musieli posiadać polskie prawo jazdy. Przewoźnicy alarmują, że w Polsce już teraz brakuje 150 tys. zawodowych kierowców, a nowe regulacje spowodują, że będzie ich jeszcze mniej. I ostrzegają pasażerów: będzie drożej.
Płock jest 46. polskim miastem, w którym została uruchomiona usługa zamawiania taksówek z pomocą aplikacji Bolt.
W czerwcu wejdą w życie przepisy, zgodnie z którymi kierowcy zajmujący się przewozem osób muszą posiadać polskie prawo jazdy. Bez niego nigdzie z pasażerem nie pojadą. Korzystający z taksówek na aplikację mogą się spodziewać wzrostu cen.
Teraz zamawiający taksówkę zobaczy nie tylko imię kierowcy, ale też informację, które pozwoli go łatwo zidentyfikować. Ta zmiana ma odstraszyć ewentualnych sprawców przestępstw seksualnych.
Zajmują się pacjentami, przygotowują informacje w mediach, dostarczają jedzenie, rozwożą ludzi na noworoczne imprezy. W sylwestra bawić się nie będą.
Przez kilkanaście sylwestrowych godzin nie będą dostępne hulajnogi Bolta w Zielonej Górze i Gorzowie. Aplikacja zacznie działać 1 stycznia rano.
Hulajnogi Bolt będą wyłączone z użytku od godz. 21 w sylwestra do godz. 9 kolejnego dnia. W aplikacji Bolt będą dostępne jedynie taksówki.
W niedzielę z elektrycznych hulajnóg firmy Bolt będzie można korzystać tylko do godz. 21. Wypożyczalnia ponownie zostanie uruchomiona już w Nowym Roku. Jak tłumaczy firma, decyzję podjęto nie tylko dla bezpieczeństwa korzystających z jednośladów, ale także dla bezpieczeństwa wszystkich mieszkańców wychodzących w tym czasie na ulice.
Hulajnogi Bolt nie będą działać w nocy z niedzieli na poniedziałek, "aby zapewnić bezpieczeństwo samym użytkownikom, ale też i innym uczestnikom ruchu na drodze czy chodnikach".
Patrycja została okradziona, Ilona trafiła na kierowcę pod wpływem, a Maria usługę "tylko dla kobiet" zamawiała tak długo, że pojechała zwykłym przejazdem. Firmy próbują sobie radzić z patologiami. Jedne robią to w miarę sprawie, kolejne stawiają na femwashing.
12 lokalizacji w miasteczku uniwersyteckim oraz przy innych obiektach UMK wzbogaciło się o miejsca parkingowe dla hulajnóg.
Copyright © Wyborcza sp. z o.o.