Burze, ulewy, sztorm i wiatr osiągający prędkość do 120 kilometrów na godzinę kolejny dzień z rzędu nękają Sycylię, Sardynię i Kalabrię. Ewakuowano dziesiątki mieszkańców z terenów zagrożonych zalaniem przez kilkumetrowe fale, wdzierające się na ląd. Szkody są bardzo duże - podają włoskie media.
Mieszkańcy Półwyspu Apenińskiego mierzą się z klęską żywiołową. Niestety na jej koniec na razie się nie zanosi.
Instytut Meteorologii i Gospodarki Wodnej wydał dla zachodniej Polski ostrzeżenie pierwszego stopnia przed intensywnymi opadami deszczu i burzami w nocy ze środy na czwartek. Zakład Wodociągów i Kanalizacji w Szczecinie wydał w tej sprawie komunikat.
W najbliższych dniach będzie ciepło i burzowo. Nie będzie za to upału.
Ostatnie dni tego miesiąca będą bardzo ciepłe. Jednak weekendowa pogoda nie wszędzie poczęstuje słońcem. Na wschodzie Polski upał potrwa do poniedziałku.
Skutki ulew w Łodzi. W Instytucie Centrum Zdrowia Matki Polki koniecznie było zabezpieczenie plandeką uszkodzonego dachu w jednym z łączników między budynkami.
Niż genueński. 9 lipca prewencyjnie ewakuowano trzy obozy na Podkarpaciu. Dzień wcześniej - osiem obozów. Dzieci z namiotów przeniosły się do sal w szkołach.
Po ostrzeżeniach o gwałtownych opadach na teren województwa śląskiego skierowano dodatkowo kompanię powodziową strażaków z Wielkopolski.
Niż genueński i towarzyszące mu ulewy mają dotrzeć do Warszawy we wtorek wieczorem i trwać do czwartku wieczorem. Susza hydrologiczna, wbrew pozorom, nie ułatwia sprawy, bo niż genueński niesie ogromne masy wody. Miasto przygotowuje się do ulew
Burze mogą wystąpić tam, gdzie front będzie przechodził w czwartek po południu, kiedy powierzchnia ziemi jest najmocniej nagrzana: w pasie od Suwałk przez Warszawę do Opola i na południowy wschód od niego.
W Wielkiej Brytanii i Francji to zjawisko przynosi nie tylko upały, ale także bardzo gwałtowne burze z błyskawicznymi powodziami, trąbami powietrznymi, gradem i szkwałami.
Poważne szkody wyrządziła minionej doby przechodząca przez Polskę potężna burza. W Rudzie Śląskiej w wyniku silnego wiatru zawaliła się sześciometrowa ściana domu.
Instytut Meteorologii i Gospodarki Wodnej wydał ostrzeżenia I i II stopnia przed burzami. Prognozowane są opady deszczu i wiatr, może wystąpić także grad. Alert RCB dotyczy też możliwych przerw w dostawie prądu.
Instytut Meteorologii i Gospodarki Wodnej wydał ostrzeżenia I i II stopnia przed burzami w całym kraju. Rządowe Centrum Bezpieczeństwa opublikowało alert pogodowy.
Nawałnica, która tydzień temu przeszła w okolicach Płocka, zniszczyła ok. 5 tys. ha upraw w gminach Drobin i Bielsk. Specjalne komisje nadal szacują straty, a rolnicy mogą składać wnioski o pomoc - poinformowało w środę płockie starostwo powiatowe.
Podobno ognie świętego Elma widział Juliusz Cezar na włóczniach swoich legionistów. Pisali o nich również Karol Darwin, Magellan i Kolumb. Czym jest to zjawisko?
Po burzowym weekendzie zacznie się rozpogadzać. W poniedziałek opady będą się jeszcze pojawiać, ale zaczną powoli zanikać.
Zerwany dach, zalane ulice i blisko pół tysiąca interwencji - to bilans gwałtownych burz, które w środę i w nocy z środy na czwartek przeszły przez Polskę. Najwięcej szkód odnotowano na Dolnym Śląsku, gdzie bez prądu pozostaje blisko dwa tysiące odbiorców.
Burze mogą dziś urozmaicić życie mieszkańców rozległego pasa przecinającego Polskę z południowego zachodu na północy wschód.
Burze z gradem, które wystąpiły w środę w wielu miejscach Polski, między innymi na Mazurach i Lubelszczyźnie były tylko wstępem do bardzo radykalnej zmiany pogody. Co nas czeka?
Na piątek (2 maja) meteorolodzy zapowiadają burze, silny wiatr, a nawet grad w większości województw. Pogoda da się we znaki także mieszkańcom województwa kujawsko-pomorskiego.
IMGW ostrzega, że w południowej Polsce można spodziewać się burz, którym będą towarzyszyć ulewne opady deszczu oraz porywy wiatru do 70 km/h.
IMGW wydał kolejne ostrzeżenia pierwszego stopnia przed burzami dla północno-wschodniej części kraju. Na Podkarpaciu i Lubelszczyźnie walczą ze skutkami nawałnic.
Od ostatniej środy przez południowe i środkowe stany USA przechodzi niespotykana od dawna seria burz z trąbami powietrznymi. Do piątku zaobserwowano ponad 20 tornad, a będzie ich jeszcze więcej.
Władze stanu Missouri potwierdziły co najmniej 19 ofiar śmiertelnych gwałtownych burz, jakie przeszły przez południowy i środkowy zachód USA. Tornada wywołały już ponad sto pożarów, bez prądu pozostaje ponad 300 tys. osób. W wielu regionach wprowadzono stan wyjątkowy i ewakuowano setki osób.
Amerykańscy naukowcy obserwowali burze z pokładu zmodyfikowanego samolotu szpiegowskiego U2. Zarejestrowali zaskakująco dużą emisję przenikliwego promieniowania gamma z wnętrza burzowych chmur.
Strażacy w nocy zabezpieczyli wszystkie uszkodzone z powodu trąb powietrznych na Mazowszu dachy domów i budynków gospodarczych. Po południu mogą nadejść burze i miejscami silne deszcze i porywy wiatru. Na mapie z ostrzeżeniami Instytut Meteorologii i Gospodarki Wodnej znalazła się Warszawa i części Mazowsza.
Trzy trąby powietrzne uderzyły w sobotę na terenie Mazowsza. Najsilniejsza w gminę Jedlińsk. Nie było osób poszkodowanych, ale są duże straty.
Dyrekcja Muzeum Łazienki Królewskie nieco złagodziła wprowadzony niedawno zakaz wchodzenia na trawniki. Wylegiwać się na trawie można jednak tylko w kilku wskazanych przez nią miejscach.
Zalany garaż, kilkanaście samochodów na złom, zniszczona instalacja elektryczna. W bloku na Mokotowie nie ma prądu od zeszłotygodniowej nawałnicy. Dlaczego ten nowy apartamentowiec tak ucierpiał?
- Ryzyko zalewania ulic jest duże i będzie jeszcze większe - twierdzi prof. Tomasz Jurczak, hydrolog z Uniwersytetu Łódzkiego. Ostatnie powodzie w Warszawie i Zamościu nie wydarzyły się przypadkiem. To efekt globalnego ocieplenia i betonozy.
Gwałtowna i intensywna ulewa przeszła nad Podhalem i Tatrami. Zalane zostały ulice, łąki i piwnice domów, odwołano koncert festiwalowy. Nieprzejezdny był odcinek drogi z Olczy w kierunku Ustupu, gdzie pod wiaduktem utworzyło się małe jezioro. Ucierpiały też tatrzańskie szlaki.
Gwałtowne burze, które w środę przechodziły przez Polskę, nie ominęły Podkarpacia. Strażacy walczą z usuwaniem ich skutków.
Od poniedziałku do wtorkowego poranka strażacy interweniowali 2,9 tys. razy w związku z burzowymi zgłoszeniami. W poniedziałek było 2,5 tys. interwencji, a od północy do godziny 6 w całym kraju odnotowano 394 zgłoszenia, w tym 385 w samej Warszawie.
Prognozy pogody są już na tyle precyzyjne, że możemy na ich podstawie zaplanować wypoczynek w długi weekend sierpniowy. W sobotę burze mogą być bardzo gwałtowne, z silnymi porywami wiatru, ulewami i gradem.
W środę 24 lipca mogą wystąpić burze z silnym wiatrem, a lokalnie możliwe są opady gradu - ostrzega IMGW.
Front chłodny, związany z niżem przesuwającym się nad Półwyspem Skandynawskim, już wkroczył do zachodniej Polski.
- Z naszego punktu widzenia najlepiej byłoby wydawać ostrzeżenia jak najpóźniej. W momencie, gdy zjawisko już powstanie i będzie się przemieszczać - mówi o alertach RCB Mateusz Barczyk, synoptyk IMGW.
Nadchodzą zmiany w pogodzie. Na co najmniej tydzień zagoszczą w naszym kraju temperatury nieprzekraczające 25 st. C.
- Czekają nas gorsze ekstrema, jak trąby powietrzne, powodzie. Już dziś słyszymy o kolejnych zalanych miastach. A mimo to wciąż jest grupa ludzi, która to neguje - mówi naukowiec z Poznania. Jak przygotować miasta na katastrofy?
Copyright © Wyborcza sp. z o.o.