W wieku 30 lat został jednym z najmłodszych wójtów w kraju. Świetnie dogadywał się z PiS-em: - Robił to z przekonania, ale też z powodów pragmatycznych - słyszę. Teraz Edwin G. jest głównym podejrzanym w aferze korupcyjnej.
CBA zatrzymało trzech urzędników powiatowego inspektoratu nadzoru budowlanego spod Warszawy. Mieli przyjmować łapówki za odbieranie inwestycji.
- W Warszawie i Łodzi mają go za "wsiowego" posła. A on zbudował imperium, jest wszechwładny - mówią o Robercie Telusie. Ktoś dodaje tajemniczo: - Zapytajcie o fundację.
Każdego dnia publikujemy setki tekstów, nasza strona zmienia się bardzo dynamicznie. W tym miejscu zbieramy najważniejsze wiadomości dnia.
Były wiceminister finansów Konrad R. usłyszał trzy zarzuty przyjmowania korzyści majątkowych w zamian za pośrednictwo w załatwieniu spraw. Śledztwo trwa od 2022 r. - informuje CBA.
Prokuratura przez lata przekonywała, że były poseł PSL Andrzej P. pomógł w korzystnym rozstrzygnięciu przetargu w zamian za obiecaną łapówkę. Sąd dowodów na to nie znalazł.
- Mamy dowody wystarczające do tego, by przynajmniej dwóm osobom postawić zarzuty związane z ustawianiem konkursów m.in. na rzecz fundacji Lux Veritatis - przekazał prok. Przemysław Nowak. Jak dodał, badana jest sprawa siedmiu umów między fundacją a Funduszem Sprawiedliwości.
Akt oskarżenia w sprawie afery Collegium Humanum ma objąć 29 osób, m.in. prezydenta Wrocławia Jacka Sutryka, Ryszarda Czarneckiego i Karola Karskiego z PiS oraz byłego rzecznika Andrzeja Dudy.
Jak dowiedziała się "Wyborcza" kluczowy dowód winy Jacka Sutryka to zeznania byłego rektora Collegium Humanum o jego spotkaniu z prezydentem we Wrocławiu na temat dyplomu MBA. Sutryk pytany przez śledczych, jak go zdobył bez udziału w zajęciach, pokazał dwie prezentacje, udostępnione przez wykładowców w internecie.
Krzysztof Kwiatkowski sam nigdy tego nie mówił, ale przypisywano mu polityczne aspiracje sięgające prezydentury RP. Czy wyjdzie z kolejnego wirażu w swoim życiu?
Funkcjonariusze Centralnego Biura Antykorupcyjnego na polecenie Prokuratury Krajowej weszli do siedziby Fundacji "Lux Veritatis" ojca Tadeusza Rydzyka. Zabezpieczyli tam dokumenty do śledztwa w sprawie nieprawidłowości w Funduszu Sprawiedliwości.
W czasach Zbigniewa Ziobry prokuratura umorzyła sprawy związane z podejrzeniem przyjęcia korzyści majątkowych lub osobistych przez wysokich rangą funkcjonariuszy: ówczesnego prokuratora krajowego, wiceszefa CBA i byłego dyrektora ABW. Po wyborach w 2023 r. ustalono, że śledztwo było niewłaściwie ukierunkowane, a materiał dowodowy wątły. Sprawę podjęto na nowo.
Sygnalista zgłosił się do Centralnego Biura Antykorupcyjnego z informacją, że Wodociągi Miejskie zapłaciły firmie, choć ta nie wywiązała się z dostarczenia opłaconych urządzeń. Biuro wystąpiło do Rady Miejskiej w Radomiu, aby ta wyjaśniła sprawę.
- Doklepanie mnie do udziału w związku przestępczym to idiotyzm - żali się były rektor łódzkiej uczelni. Ale tego akurat prokurator mu nie zarzuca. W akcie oskarżenia będzie inna historia.
Jak dowiedziała się "Wyborcza" prezes Ekosystemu jednego z pracowników powiadomił, że musi go zwolnić z pracy, bo tak "polecić miały służby". A gdy miał zażądać od podwładnych projektu przetargowej specyfikacji, oznajmił, że to "dla służb".
Grupa przestępcza nabywała m.in. preparaty przeciwzakrzepowe i leki na chorobę Parkinsona za pośrednictwem fikcyjnych spółek. Przez dwa lata wystawili faktury na ponad 40 mln zł.
- Dziękuję mojej rodzinie, przyjaciołom, sąsiadom oraz wszystkim, którzy mnie znają i bez wahania wierzą w moją niewinność - napisał w mediach społecznościowych radny KO w Częstochowie Łukasz B., któremu prokuratura postawiła pięć poważnych zarzutów o charakterze korupcyjnym i zawiesiła w pełnieniu funkcji publicznych.
- To ratowanie czegoś, czego nie można uratować, a jednocześnie niszczenie prestiżu naukowego tej uznanej uczelni - ocenia dr hab. Marek Wroński, który tropi plagiaty w środowisku naukowym.
- Można tłumaczyć się trudnościami, tym, że śledztwo jest złożone, ale po to jest państwo, aby te trudności pokonywać i tak prowadzić postępowanie, aby obywatel nie musiał czekać tylu lat na wyjaśnienie swojego statusu - mówił o sprawie Jana Cedzyńskiego Piotr Kładoczny, wiceprezes Helsińskiej Fundacji Praw Człowieka. Śledztwo trwa już osiem lat, ale ma się niebawem skończyć.
"Wyborcza" ujawnia: W 2020 r. jedna z najważniejszych politycznych akcji CBA przebiegała w ścisłej współpracy z telewizją publiczną. Znamy nazwiska koordynatorów ze strony służb i wykonawców w TVP.
Styropian kontra wełna mineralna. Projekt rozporządzenia w sprawie warunków technicznych, jakie powinny spełniać budynki budzi ogromne kontrowersje. Choć nikt nie ma wątpliwości, że zmiany są potrzebne, to zgody co do kształtu zmian nie ma.
Konflikt wokół przetargu za ponad 100 milionów złotych w Wojewódzkim Szpitalu Zespolonym w Kielcach. W tle są zarzuty o nieuczciwe warunki gry i spór dwóch dużych konsorcjów. Kontrolę wszczął urząd marszałkowski, a sprawę bada też Centralne Biuro Antykorupcyjne.
W czwartek rano w magistracie pojawili się funkcjonariusze Centralnego Biura Antykorupcyjnego i zażądali kolejnych dokumentów. To dalszy ciąg czynności związanych z zatrzymaniem w środę w charakterze podejrzanego przewodniczącego rady miasta.
Jak to się stało, że zatrzymany Paweł M. z wiceministra MSWiA stał się - za czasów rządów PiS i partii Ziobry - prezesem IKS Solino w Inowrocławiu? Była to nagroda za coś, za co w normalnej firmie wyleciałby na bruk, gdzie czekałby na niego prokurator.
Do Zgierza prezydent odległego o 376 kilometrów Nowego Sącza trafił przez Aleksandrów Łódzki. Czy utrzyma posadę w miejscowym TBS po tym, jak zostały mu przedstawione zarzuty?
W środowy poranek do miejsca zamieszkania Łukasza Banasia zawitali funkcjonariusze CBA i "zaprosili" go na przesłuchanie do Śląskiego Wydziału Zamiejscowego Departamentu do Spraw Przestępczości Zorganizowanej i Korupcji Prokuratury Krajowej w Katowicach.
Zatrzymany przez CBA Paweł M. wiceminister w rządzie Mateusza Morawieckiego był prezesem IKS Solino w Inowrocławiu. Prokurator zarzuca mu protekcję i przyjęcie łapówki od biznesmena.
Centralne Biuro Antykorupcyjne zatrzymało byłego podsekretarza stanu w KPRM, byłego wiceministra cyfryzacji oraz spraw wewnętrznych Pawła M. Prokurator przedstawił mu m.in. zarzuty powoływania się na wpływy, płatnej protekcji oraz przyjmowania korzyści majątkowej i osobistej.
Wniosek prokuratorów o zgodę na pociągnięcie do odpowiedzialności karnej Bogdana Święczkowskiego pokazuje, jak w czasach rządów PiS wykorzystywano służby specjalne i prokuraturę do zbierania materiałów mających skompromitować politycznych przeciwników.
Funkcjonariusze CBA zatrzymali kolejne osoby, które miały współpracować z proboszczem podwarszawskiej parafii. Wśród osób, które przekazywały fikcyjne darowizny na kościół, jest dyrektor francuskiego koncernu kosmetycznego oraz prezes zarządu spółki Skarbu Państwa.
- Złotymi zgłoskami i od lat młodzieńczych zapisał się w historii Polski - tak Jarosław Kaczyński komplementował Mariusza Kamińskiego. Półtora roku później odebrał mu najwyższe partyjne stanowiska i zaszczyty.
35 tys. zł ma dostać Roman Giertych za akcję CBA sprzed pięciu lat. Jeszcze w czasach rządów PiS sądy uznały, że zatrzymanie adwokata a dziś posła KO było "niesłuszne i nielegalne". Za orzeczenia, które nie podobały się ówczesnej władzy, sędziów spotkały represje.
Przed tygodniem wiceminister sportu Ireneusz Raś wspomniał o "zainteresowaniu różnych służb" budową hali lodowej w Zakopanem. Dziś wiadomo, że kontrolę prowadzi CBA, a Najwyższa Izba Kontroli zakończyła własne postępowanie. W tle milionowe koszty, opóźnienia i polityczne napięcia wokół zakopiańskiej inwestycji.
Są nowi podejrzani w aferze Narodowego Centrum Badań i Rozwoju, skąd w latach rządów PiS wyłudzano wielomilionowe dotacje. Prokuratura Regionalna w Szczecinie wyjaśnia w komunikacie: "Osoby zatrudniane w celu realizacji zadań związanych z projektami w rzeczywistości ich nie wykonywały".
- Widzicie, żeby tu co było kradzione? - pyta mnie zaczepnie jeden z parafian. Nikt we wsi Budy Barcząckie pod Warszawą nie wierzy, że ich proboszcz, zatrzymany kilka dni temu przez CBA, mógłby być oszustem podatkowym.
Sąd w Lublinie uznał, że Mariusz Kamiński i Maciej Wąsik jako szefowie CBA wydawali polecenia Tomaszowi Kaczmarkowi, który jako "agent Tomek" preparował dowody przeciwko byłemu prezydentowi Kwaśniewskiemu.
1 maja 2026 r. ma zostać zlikwidowane Centralne Biuro Antykorupcyjne - wynika z treści nowego projektu ustawy umieszczonego na stronach Rządowego Centrum Legislacji.
Copyright © Wyborcza sp. z o.o.