Podczas kampanii z 2022 roku, tuż przed debiutem Chata GPT, centrami danych przejmowało się niewielu amerykańskich wyborców. Teraz jest inaczej, a bliskie związki z big techami stają się dla polityków toksyczne.
Iran atakuje centra danych AI, które należą do wielkich amerykańskich koncernów technologicznych, takich jak Amazon, Google, Microsoft, Nvidia i Palantir. Ostrzelał co najmniej pięć z nich. Wojna stała się problematyczna dla sojuszników USA w regionie, którzy inwestują setki miliardów dolarów w infrastrukturę AI.
Wójt gminy Bełchatów ogłosił z pompą, że to tam powstanie "największe na świecie" centrum danych dla AI. Przynajmniej nie robi tajemnicy z tych mocarstwowych planów - w przeciwieństwie do swoich amerykańskich odpowiedników.
- Jeśli chcemy, by kraj się rozwijał, OZE nam nie wystarczy. AI potrzebuje energii atomowej - mówi nam Piotr Kowalski, dyrektor zarządzający Polish Data Center Association (PLDCA).
Jeśli w województwie zachodniopomorskim wytwarza się więcej zielonej energii, niż wynosi zapotrzebowanie, co zrobić z nadwyżką? Urząd Marszałkowski przedstawił raport dotyczący centrów danych, czyli wielkich serwerowni.
Technologiczny gigant poinformował, że w ciągu najbliższych pięciu lat zainwestuje aż 15 miliardów dolarów w centrum danych dla sztucznej inteligencji na południu Indii.
Za pośrednictwem państwowego funduszu, na który trafiła kwota 1,4 mld dolarów, Mongolia chce zbudować centra danych zasilane energią odnawialną.
Nvidia dzięki tej inwestycji zapewnia sobie na lata rynek dla przyszłej generacji mikroprocesorów Vera Rubin, które będą instalowane w centrach danych, planowanych przez OpenAI.
Copyright © Wyborcza sp. z o.o.