Boom inwestycyjny pod Warszawą. Grodzisk, Mińsk, Wołomin. Deweloperzy budują na potęgę. Kuszą: blisko do kolejki, szybki dojazd do stolicy. Ceny od 10 tysięcy za metr. Warszawa jest już niemal jak Londyn - zbyt droga dla przeciętniaka.
Warszawa wypada słabo w europejskim rankingu dostępności mieszkań na wynajem przygotowanym przez "The Economist". Zestawienie pokazuje, że osobom żyjącym w pojedynkę znacznie łatwiej wynająć mieszkanie m.in. w Bonn, Helsinkach czy Berlinie.
Popyt na mieszkania i domy jest w Hiszpanii rekordowy. Registradores de Espana podaje, że łącznie w 2025 roku sprzedano 705 tys. nieruchomości. To wzrost o 10,7 proc. rok do roku. Udział cudzoziemców w zakupach sięgnął 13,5 proc.
Największy brytyjski kredytodawca hipoteczny Halifax poinformował, że średnia cena nieruchomości w Wielkiej Brytanii wzrosła w styczniu do 300 077 funtów. To nowy rekord. Na Wyspach mieszkania stają się coraz trudniej dostępne cenowo już nie tylko w Londynie.
Deweloperzy przestrzegają: ceny mieszkań mogą wzrosnąć o "ponad naturalny poziom", nawet o 10-15 proc. Podają, od kiedy. Czy to uzasadnione przestrogi, skoro wiele mieszkań w gotowych już inwestycjach jest wciąż niesprzedanych?
Jak to możliwe, że w jednej z najdroższych stolic Europy - w Kopenhadze, mieszkania są bardziej dostępne niż w Warszawie?
Częstochowa pozostaje jednym z najtańszych miast w kraju. I jednym z ciekawszych barometrów tego, co naprawdę dzieje się dziś na rynku mieszkaniowym. Tylko minimalnie drożej jest w Sosnowcu.
- Pomimo wymagających warunków makroekonomicznych, popyt w minionym roku utrzymywał się na satysfakcjonującym poziomie - mówi Tomasz Laskowski, wiceprezes Iławskiego Przedsiębiorstwa Budowlanego.
Operator mieszkań na wynajem w Browarach Warszawskich wystawił te lokale na sprzedaż. I oferuje aż 120 tys. zł zniżki. Jaki jest haczyk? I skąd tak duży upust?
W Warszawie około 14 tysięcy mieszkań jest wynajmowanych krótkoterminowo na platformach typu Airbnb. Co zrobią ich właściciele po wprowadzeniu ograniczeń? Jak to wpłynie na rynek mieszkaniowy? Czy w Warszawie będą strefy z zakazem takiego najmu?
Warszawa nasyciła się już luksusem? Mieszkania za miliony stoją puste od lat, to apartamenty widma. Choć ceny spadają nawet o setki tysięcy, chętnych kupców brak.
Robotnicy już dawno zeszli z placu budowy, a mieszkania wciąż niesprzedane. Nawet po kilkanaście w inwestycji. Deweloperzy polują na klientów, oferując już wykończone lokale. W dodatku poniżej warszawskiej średniej ceny. Oto kilka sprawdzonych przez nas lokalizacji.
Deweloperzy straszą wzrostem cen mieszkań w 2026 roku, ale jednocześnie znów nastawiają się na klientów kredytowych, a nie tylko tych z gotówką. A eksperci przewidują, że coraz częściej będziemy szukać mieszkań na rynku wtórnym.
Rok 2026 upłynie pod znakiem oswajania się z brakiem programu dopłat do kredytów oraz wyczekiwania na kolejne obniżki cen - uważają pośrednicy nieruchomości. Jak podają, ceny mieszkań nie powinny dynamicznie rosnąć, w przeciwieństwie do działek. Te z wydanymi warunkami zabudowy będą drożeć.
Tego roku deweloperzy zdecydowanie nie zaliczą do udanych. Klienci niechętnie decydowali się na zakup mieszkań, w efekcie czego oferta na siedmiu największych rynkach w Polsce jest rekordowa. Co czeka rynek pierwotny 2026 roku? Deweloperzy wieszczą scenariusze.
Deweloperskie mieszkania w Warszawie poniżej 10 tysięcy złotych za metr kw., mały raj na Ziemi pod Warszawą, rewolucja na PRL-owskich osiedlach - to największe nieruchomościowe niespodzianki mijającego 2025 roku.
- Odbieramy jeden-dwa telefony w tygodniu. Uwierzy pan? - mówi kielecki deweloper Ryszard Grzyb.
To jedna z najbardziej przyszłościowych lokalizacji Warszawy - przewidują eksperci. Już trwa tam deweloperski boom, ale ceny mieszkań wciąż są jedne z niższych w Warszawie. Dojazd do centrum kolejką trwa krócej niż metrem z Kabat. Jak się żyje na Rakowie we Włochach?
Czy Wieliszew staje się drugą Lesznowolą z zabudową łanową? Wójt mówi o ogromnej presji mieszkańców i lokalnych deweloperów na odrolnienie działek, ale jednocześnie broni budowy osiedla bloków na trzy tysiące mieszkańców tuż przy przystanku kolejowym.
Choć otwarcie nikt o tym rozmawiać nie chce, to po wiszących miesiącami ogłoszeniach na rynku wtórnym i zachodzących w nich korektach cen oraz po problemach ze sprzedażą cesji lub znalezieniem najemców - widać, że wiele osób przeinwestowało w mieszkania, licząc na szybki zysk.
Powrót obniżek stóp procentowych w kwietniu 2026 roku, odczarowanie najmu społecznego i najmu w ogóle. Eksperci prognozują znaczące zmiany na rynku nieruchomości w przyszłym roku.
"Niższe stopy robią robotę". Tak zatytułowało swój raport o rynku mieszkaniowym Centrum Analiz PKO BP. I rzeczywiście, rośnie liczba zapytań o kredyt i wartość samych kredytów, a liczba klientów, którzy u dewelopera dokonali przedpłaty na mieszkanie, przestała spadać. Jak wpłynie to na ceny?
Będziemy widzieć powolny spadek cen mieszkań i na rynku pierwotnym, i na wtórnym - przewidują analitycy rynku mieszkaniowego. I wieszczą ciężkie czasy dla deweloperów.
Klienci, zachęceni obniżkami stóp procentowych, wracają na rynek, ale nie w takim tempie, na jaki liczyli sprzedający. Flipperom, którym pali się grunt pod nogami, inwestorskie guru radzi: "nie możesz sprzedać, wynajmij". I tak robią, zaskakując coraz dziwniejszymi ogłoszeniami.
Ile może być warty widok z okna? Kup kawalerkę na Mokotowie z widokiem na dąb - zachęca deweloper. Cena - ponad 30 tysięcy za metr. Czy wiekowe drzewo może przyciągnąć klientów?
300 zł więcej kosztować ma każdy metr kwadratowy - szacują deweloperzy konsekwencje nowego prawa. Tyle wynosi cena bezpieczeństwa. Od 2026 roku każdy nowo powstały budynek, będzie musiał być tak zaprojektowany, by możliwe było zorganizowanie w nim miejsc doraźnego schronienia.
W tej chwili przeciętne mieszkanie w Warszawie kosztuje 960 tys. zł. A tuż za granicą miasta - 630-640 tys. Procesu suburbanizacji nie zatrzymamy - mówi Katarzyna Kuniewicz, ekspertka rynku mieszkaniowego.
Deweloper przecenia mieszkania o ponad 230 tys. zł. Inny wprowadza ceny poniżej 10 tys. zł za metr albo zachęca: "Negocjuj". Czy to dobry czas na kupno mieszkania w Warszawie?
W jednej z najdroższych części Warszawy w wyremontowanej miejskiej kamienicy powstaną mieszkania komunalne. Dzięki temu Powiśle nie jest tylko enklawą luksusu
Powiało sensacją, gdy analitycy opublikowali prognozę na 2035 rok: mieszkania w Łodzi mogą kosztować średnio 15-17 tysięcy złotych za metr. Na razie kupujący mogą jednak złapać oddech.
Inwestorzy uciekli z rynku, więc deweloperzy polują na tzw. klienta popularnego. Jak? Choćby tak: trzy pokoje na niecałych 40 metrach. Ale jak umeblować pokój, który ma pięć metrów, czyli ciut więcej niż łoże małżeńskie? W dodatku na rynku pojawiły się nowe mieszkania z ceną poniżej 10 tys. zł za metr
W jednej z dzielnic Warszawy ceny mieszkań z drugiej ręki spadły w ostatnim roku aż o 6,1 proc. Tanieją też lokale w najdroższych miejscach stolicy. Z czego to wynika i jaki jest trend?
- Pracodawcy już nie poradziliby sobie bez obcokrajowców, niebawem pewnie właściciele mieszkań nie poradzą sobie bez zagranicznych najemców - mówi właściciel dwóch kawalerek na wynajem w Śródmieściu Warszawy. Dlaczego inwestowanie w mieszkania to już nie jest złoty biznes?
Tu jest jak na Starym Mokotowie. Tylko z 10 tysięcy złotych taniej na metrze - tak zachwala Jan, który przeprowadził się ze Starego Mokotowa na Wrzeciono. Co zostało ze złej sławy tego osiedla? Czy rzeczywiście to jedno z najbardziej niedocenianych miejsc do życia w Warszawie?
- Na deweloperów psioczymy, ale wobec osoby fizycznej nikt nie ma pretensji, że kupiła kilka lat temu mieszkanie za 200 tys. zł, a dziś sprzedaje za 500 tys. Flipperzy? Tam, gdzie obraca się mieszkaniami, są w lepszym stanie - mówi Hanna Milewska-Wilk, specjalistka ds. mieszkalnictwa w Instytucie Miast i Regionów.
Ceny nowych mieszkań w centrum Opola sięgają już ponad 16-17 tys. zł za metr kwadratowy. "Płacisz za luksus, komfort i prestiż" - zachęcają sprzedawcy. "Fantazja ich ponosi z tymi cenami" - komentują opolanie.
- Rok 2025 upłynął pod hasłem deregulacji. Tymczasem jeśli chodzi o rynek mieszkaniowy, państwo obrało inny kierunek. Na firmy deweloperskie nakładane są wciąż nowe regulacje - mówi Bartosz Guss, dyrektor generalny Polskiego Związku Firm Deweloperskich. "Bezpieczny kredyt 2 proc." nazywa "nieszczęsnym" i chwali decyzję o wycofaniu się rządu z kredytu 0 proc.
- Wolę dom w polu z ogródkiem niż czterdzieści metrów za bańkę w Warszawie - tak mniej więcej argumentują ci, którzy zdecydowali się na zakup segmentu w podwarszawskich wsiach, głównie gminy Lesznowola. Czy to racjonalna decyzja?
Do 2060 roku ubędzie nas o sześć milionów. Ale wpływ zmian demograficzny na rynek mieszkaniowy widać już teraz. Eksperci wieszczą, że niedługo Polska pójdzie śladem Włoch i zaoferuje domy za symboliczne pieniądze. Inaczej sytuacja będzie kształtować się w miastach.
Copyright © Wyborcza sp. z o.o.