Osoby aktywne wieczorami, mają gorsze zdrowie układu sercowo-naczyniowego w porównaniu z rówieśnikami, którzy są bardziej aktywni w ciągu dnia.
To, na ile odczuwamy wyraźne "wzloty" i "spadki" energii, nazywamy wyrazistością rytmu dobowego. Niektórzy w ciągu dnia są niemal nie do zatrzymania, by po chwili czuć się całkowicie wyczerpani, inni trzymają dość równy poziom energii przez cały dzień.
To, że wolę wstać o 9, a nie o 6 czy 7 rano, i położyć się później, jest zaprogramowane w moich genach. Tak woli mój mózg. To sprawia, że jestem zadowolona i dobrze funkcjonuję. Nocne marki są nieszczęśliwe i bardziej narażone na choroby w świecie podporządkowanym rannym ptaszkom.
Copyright © Wyborcza sp. z o.o.