Budowany przez 30 lat wizerunek najstabilniejszego kraju Ameryki Południowej runął w trzy dni. Wśród ofiar gwałtownych demonstracji jest Polak.
Na ulice Barcelony wychodzą wychowani w prokatalońskim systemie edukacyjnym młodzi ludzie, oburzeni wysokimi wyrokami za działalność polityczną i uważający, że nadstawianie drugiego policzka nie przynosi żadnych rezultatów.
Dziewięć ofiar śmiertelnych i setki rannych, zablokowane media społecznościowe, godzina policyjna w Bagdadzie i innych miastach. Irakijczycy mówią władzom: Dość!
Jednym ze skutków nadmiernej mobilizacji policji podczas manifestacji "żółtych kamizelek" i przy dochodzeniach w tych sprawach jest rosnąca przestępczość. Złodzieje i handlarze narkotykami czują się bezkarni, nastąpił bezprecedensowy wzrost liczby zabójstw kobiet oraz ataków antysemickich.
Szef państwa ogłosił tuzin decyzji i propozycji opartych na wnioskach wysnutych z trwających od listopada protestów społecznych i z zainicjowanej przez władze "wielkiej debaty narodowej". Sondaże wskazują, że większości Francuzów nie przekonał, ale rebeliancki ruch "żółtych kamizelek" wyraźnie słabnie. Zapowiada jednak wielką mobilizację na 1 maja.
Tysiące uczestników protestu - Extinction Rebellion - blokuje najważniejsze ulice Londynu, domagając się od rządu radykalnych działań w walce z kryzysem klimatycznym. Policja zatrzymała już kilkuset demonstrantów. Wśród aresztowanych jest m.in. prawniczka Farhan Yamin, która brała udział w negocjacjach paryskiego porozumienia klimatycznego. Burmistrz Londynu: Popieram postulaty, potępiam metody. Aktywiści Extinction Rebellion uważają, że kryzys klimatyczny zagraża życiu na Ziemi, a politycy jak dotychczas "zawiedli" w radzeniu sobie z tym wyzwaniem. Grupa domaga się radykalnej zmiany w podejściu do ekologii. W swoich działaniach nie stosuje przemocy.
Drugi sezon arabskiej wiosny nie zapowiada się tak dramatycznie jak pierwszy, bo zarówno protestujące masy, jak rządzące elity wyciągnęły wnioski z wydarzeń sprzed ośmiu lat i usiłują uniknąć powtórki. Do porządków wzięła się armia.
Po dwumiesięcznej "wielkiej debacie narodowej" przyszedł czas na wyciągnięcie z niej wniosków przez rząd. Jeśli Francuzi uznają je za niewystarczające, może to ożywić gasnący już ruch "żółtych kamizelek".
Tygodnie protestów przyniosły sukces: Abd al-Aziz Bouteflika zgodził się nie kandydować na piątą kadencję. Ale jednocześnie bezterminowo odroczył wybory planowane na 18 kwietnia.
"Samosąd" - tak mówi o poniedziałkowym materiale "Wiadomości" TVP Platforma Obywatelska. Tym, którzy czują się poszkodowani, oferuje pomoc prawną. I zapowiada złożenie zawiadomienia o możliwości popełnienia przestępstwa.
Przysięgamy pozostać na ulicach do czasu, aż odejdą uzurpatorzy, gdy utworzony zostanie rząd przejściowy i ogłoszone wolne wybory. "Taaaaak, damy radę!" - woła tłum demonstrantów i zaczyna śpiewać hymn Wenezueli. Ludzie płaczą i padają sobie w ramiona - pisze z Caracas wysłannik "Wyborczej" Tomasz Surdel.
Słabnący reżim prezydenta Nicolasa Maduro i potężniejąca opozycja starły się w sobotę na marsze i manifestacje, ale bez rozlewu krwi. Stany Zjednoczone chcą zorganizować korytarz humanitarny, by wesprzeć głodujący naród. Na 7 lutego w Montevideo w Urugwaju zwołano międzynarodową konferencję na temat wenezuelskiego kryzysu.
W kilkudziesięciu osiedlach Caracas wybuchły w poniedziałek i wtorek żywiołowe bunty przeciwko reżimowi prezydenta Nicolasa Maduro. Policja brutalnie je pacyfikowała. Dziś opozycja zamierza przeprowadzić w stolicy wielką manifestację. Władza odpowiada kontrmarszem swoich fanatycznych zwolenników.
Ruch "żółtych kamizelek" oburzonych posunięciami rządu nie odpuszcza, z niektórych reform trzeba się było wycofać, inne okroić. A notowania Macron ma fatalne - przychylne zdanie o prezydencie ma dziś zaledwie 18 proc. Francuzów.
Już piąty tydzień z rzędu Serbowie protestują przeciwko rządom Aleksandra Vuczicia, zarzucając mu zawłaszczenie państwa, tłamszenie opozycji i mediów. Obecny prezydent niepodzielnie rządzi krajem od siedmiu lat i nie ma żadnej konkurencji.
Ochrona siłą usunęła z gmachu telewizji publicznej opozycyjnych posłów. Przed budynkiem, gdzie zgromadziły się tysiące demonstrantów, policja rozpyliła gaz łzawiący. Węgierski protest przeciwko zmianom w prawie pracy trwa.
Premier Edouard Philippe ogłosił dziś wiele ustępstw wobec postulatów ruchu "żółtych kamizelek". Chodzi m.in. o zawieszenie na pół roku podwyżki akcyz na paliwa, w szczególności na olej napędowy. Jednak reakcje protestujących od blisko trzech tygodni ludzi wskazują, że dla wielu są to ustępstwa niewystarczające, nie zrezygnują więc z blokad i manifestacji.
Wolność zgromadzeń jest źrenicą wolności. Tymczasem jest ona dziś w Polsce naruszana przez obecną ustawę o zgromadzeniach oraz wskutek działań władz - to wniosek z przygotowanego przez rzecznika praw obywatelskich raportu "Wolność zgromadzeń w Polsce w latach 2016-2018".
"Zleciłem w trybie pilnym departamentowi prawnemu MSWiA ocenę prawną zachowań oraz możliwych do przewidzenia sankcji w związku z bulwersującym i skrajnie nieodpowiedzialnym wpisem posła na Sejm RP" - poinformował minister spraw wewnętrznych Joachim Brudziński.
Po kilkudniowych gwałtownych protestach zrezygnował premier. Czy Jordania, jeden z najważniejszych bliskowschodnich sojuszników Zachodu i jedno z najstabilniejszych państw regionu, stanęła na granicy rewolucji?
Ogromna demonstracja obywateli żądających dymisji prezydenta przeszła wczoraj ulicami Managui. Daniel Ortega ma przeciw sobie emerytów, studentów, przedsiębiorców i biskupów, a nawet mieszkańców biednych dzielnic.
Cztery dni trwały gwałtowne antyrządowe protesty, od kul policji zginęło kilkadziesiąt osób. Dopiero wówczas prezydent cofnął reformę ubezpieczeń społecznych.
- W ten mroźny dzień miejmy świadomość, że nad Turcją zawisła fala strasznego mrozu. Bądźmy z nimi solidarni, pamiętajmy o nich. Obyśmy my nigdy nie potrzebowali takiej solidarności ze strony dziennikarzy z innych krajów - mówił Jerzy Baczyński podczas pikiety przed ambasadą Turcji przeciwko wyrokom dożywotniego więzienia dla czterech tureckich dziennikarzy
W szczycie zaognionych stosunków polsko-żydowskich związanych z kontrowersyjną nowelizacją ustawy o IPN trzy organizacje nacjonalistów zapowiedziały demonstrację przed ambasadą Izraela w Warszawie.
Ofiary zamieszek nie poniosły śmierci z rąk policjantów. A ci, którzy zmarli w aresztach, sami targnęli się na swoje życie - podsumowując ostatnie protesty, władze Iranu idą w zaparte. Naród tego nie kupuje.
Choć podczas ogłaszania zakazu nie wspomniano o niedawnych protestach, które na przełomie roku przetoczyły się przez kraj, trudno nie skojarzyć, że rząd, ajatollahowie i Gwardia Rewolucyjna jednogłośnie oskarżyli o ich organizację "obcych wrogów".
Na obecne protesty zapracowały ostatnie lata prezydentury Hasana Rouhaniego i niespełnione obietnice 40 lat islamskiej rewolucji.
PROGNOZA POGODY. Protesty społeczne na świecie nieuchronnie zaskakują obserwatorów jak zima polskich drogowców. Obecna fala demonstracji w Iranie nie jest wyjątkiem, ale tym razem obserwatorzy też są zdziwieni - dzisiejsze protesty nie przypominają bowiem tych sprzed ośmiu lat.
Po tygodniu coraz bardziej krwawych protestów władze ogłaszają zwycięstwo i pokazują światu i Irańczykom, że nadal mają Irańczyków za sobą.
Irańskie protesty są nieskoordynowane, rozproszone, brakuje przywódcy i spójnego przekazu. Mimo to reżim ajatollaha Chameneiego powinien się bać: kiedy ziarno buntu zostanie zasiane, nigdy nie wiadomo, co i kiedy z niego wyrośnie.
Łętowska: Romaszewska nie ma racji. Sędzia ma obowiązek obrony konstytucji.
- Teraz mamy do czynienia z państwem demokratycznym, w którym jest ustanowione prawo i jest policja, która stoi na straży przestrzegania tego prawa - mówił w Radiu ZET szef MSWiA Mariusz Błaszczak pytany o podobieństwa w podejściu policji do demonstrantów dziś i za komuny.
Protesty w obronie wolnych mediów czy praw kobiet nie są partyjnym siepactwem, tylko obywatelską reakcją w obronie spraw najważniejszych
Znając prawdziwą historię, młodzi ludzie nie dadzą sobie wmówić, że Lech Wałęsa to kanalia, a prokurator Piotrowicz to bohater.
Około tysiąca osób manifestowało we wtorek przed Sądem Okręgowym w Gdańsku. W demonstracji wziął udział Lech Wałęsa. - Tak bezczelnego i kłamliwego rządu jeszcze nie widziałem - mówił były prezydent.
Jeśli masz 20 lat - znasz osoby, o których piszemy. Im jesteś starszy, tym mniejsze są na to szanse.
Dwa lata temu znajomi mówili, że nie pójdą na demonstrację, bo nie chcą dostać pałą po łbie. Dziś, gdy jest dużo mniej przyjemnie niż wtedy, przychodzą
Co najmniej 76 policjantów zostało rannych podczas czwartkowych starć z antyglobalistami w Hamburgu, gdzie rozpoczyna się szczyt G20.
Grażyna Wolszczak, aktorka i producentka teatralna, która nie unika manifestowania swoich poglądów na demonstracjach, mówi Agnieszce Kublik, dlaczego jest wkurzona. Ale pokazuje też, że jest grupa ludzi, którzy ze względu na swoją wygodę nie chcą się narażać. W "Kublikacjach" także o Trumpie, Oscarach, Madonnie i sukcesie filmu "La La Land".
Copyright © Wyborcza sp. z o.o.