Będziemy mieć typowe przedwiośnie, kiedy to pogoda raz robi dwa kroki w kierunku wiosny, a później cofa się o jeden krok w stronę zimy.
W najbliższych dniach pogoda zmieni się radykalnie. Nie oznacza to jednak końca zimy, ale jej bardziej dynamiczną, wilgotniejszą i trochę cieplejszą wersję.
A jeszcze kilka dni temu prognozowano kolejne opady śniegu, co pozwalało nieśmiało marzyć o białych świętach.
Zaczynają się zasadnicze zmiany w rozkładzie ośrodków barycznych nad naszym kontynentem, ale nie przyniosą zasadniczej zmiany typu pogody, jaki mamy od kilkunastu dni w Polsce.
Czeka nas deszczowa sobota i niedziela. Na szczęście dzięki łagodzącemu wpływowi oceanu na temperaturę, nie grozi nam ochłodzenie ani nawet nocne przymrozki.
Instytut Meteorologii i Gospodarki Wodnej wydał dla zachodniej Polski ostrzeżenie pierwszego stopnia przed intensywnymi opadami deszczu i burzami w nocy ze środy na czwartek. Zakład Wodociągów i Kanalizacji w Szczecinie wydał w tej sprawie komunikat.
Woda stała na ulicach. Strażacy wypompowywali wodę z piwnic, m.in. w szpitalu miejskim. Odnotowaliśmy kilkadziesiąt zdarzeń - mówi "Wyborczej" mł. bryg. Paweł Kulicki, rzecznik państwowej Straży Pożarnej w Siedlcach
Ostatnie deszcze nie tylko utrudniają wjazd na pola, ale także sprawiają, że ziarna zbóż w kłosach zaczynają kiełkować. - Takie zboże nie nadaje się nawet na paszę dla zwierząt. Może trafić wyłącznie do gorzelni, a tych w kraju nie ma wielu - skarżą się rolnicy z Warmii i Mazur.
Były to największe opady od ośmiu lat, porównywalne z tymi w 2017 roku. Tym razem jednak miasto uniknęło poważnych skutków podtopień i zalanych ulic.
W wyniku ulewnych deszczów w Korei Południowej, które wywołały osuwiska i powodzie, zginęło co najmniej 14 osób. Służby cały czas poszukują kilkunastu zaginionych osób, a prawie 10 tys. osób musiało opuścić swoje domy.
W weekend oraz w poniedziałek czeka nas krótkie ocieplenie. Temperatura nieznacznie przekroczy 30 st. C. Później powróci to, co znamy z ostatnich dni.
Remont torów tramwajowych na placu Zawiszy dzięki nowatorskiej, choć droższej metodzie, miał zostać znacznie skrócony. Ten plan pokrzyżowały ulewne deszcze. Za to w najbliższy weekend będzie zamknięte kolejne ważne skrzyżowanie w Warszawie.
Gdańsk może znaleźć się w centrum wyjątkowo intensywnych opadów deszczu, które według najnowszych prognoz mogą wystąpić już w najbliższych dniach - informuje gdański magistrat.
Od północy do godziny 18 w środę 9 lipca strażacy w Warszawie mieli tylko 17 zdarzeń związanych z opadami. Skutki ulewy są dużo łagodniejsze, niż się spodziewano.
Po ostrzeżeniach o gwałtownych opadach na teren województwa śląskiego skierowano dodatkowo kompanię powodziową strażaków z Wielkopolski.
Na Podhale i w Tatry wkroczył front deszczowy. Temperatura w ciągu dnia to zaledwie kilka stopni na plusie. Jeszcze chłodniej będzie w partiach szczytowych gór, gdzie możliwy jest lekki mróz.
Szef MSWiA poinformował o mobilizacji służb w związku z zapowiadanymi burzami, nawałnicami i powodziami błyskawicznymi.
Nad Dolny Śląsk nadciągają opady deszczu, związane z niżem genueńskim. Choć nie będą tak intensywne jak we wrześniu ubiegłego roku, służby pozostają czujne, a do mieszkańców Kotliny Kłodzkiej już rozesłano alerty RCB.
Choć niż genueński, który właśnie pojawił się nad Polską mocniej zagraża terenom oddalonym na wschód od Opolszczyzny, to opolscy samorządowcy zaczęli spotykać się ze sztabami kryzysowymi na wypadek powtórki sytuacji z poprzednich powodzi.
Czy rybniczanki i rybniczanie będą masowo budować zbiorniki na deszczówkę i urządzać ogrody deszczowe? Do wzięcia są konkretne pieniądze na ten cel.
Nadchodzi zasadnicza zmiana pogody. Wszystko wskazuje na to, że w końcu żegnamy się z majowym chłodem.
Pierwsza połowa maja była chłodna. Mimo słońca pogoda nie szczędziła nam porannych przymrozków. Za dnia temperatura rzadko przekraczała 15 st. C. Czy od środy będzie już lato?
Większość z nas czeka już na ocieplenie a rolnicy i sadownicy z niepokojem myślą o możliwości kolejnych nocnych przymrozków.
W ostatni weekend mogliśmy przypomnieć sobie o zimie. Mocno spadła temperatura, pojawiły się opady śniegu i deszczu ze śniegiem. W wielu miejscach spadł także rzadziej spotykany opad zwany krupami śnieżnymi.
Dla południa Polski IMGW wydało ostrzeżenia. Ale nie narzekajmy na tę zmianę pogody. Mamy katastrofalną suszę.
Trzeba być przygotowanym na opady nawalne. A projektanci kanalizacji często biorą dane opadowe z Warszawy, z lat 1837-1925. Chcemy zaproponować aktualizację i ujednolicenie zasad projektowych, aby powstające i modernizowane systemy były bezpieczniejsze - mówi prof. Bartosz Kaźmierczak z Politechniki Wrocławskiej.
My spodziewamy się opadów śniegu, a na Morzu Śródziemnym i Pacyfiku bardzo groźna pogoda. Znowu powodzie w Hiszpanii, silne burze we Włoszech i porywisty wiatr Bora w Chorwacji.
Ashley zasłużył na imię, bo jest pierwszym w tym roku jesiennym sztormem północnoatlantyckim, który wzbudził respekt. Uderzył w Irlandię i Wielką Brytanię.
Jednak w przeciwieństwie do przeżywającej trudne chwile Florydy, nam nie grozi żadne niebezpieczeństwo. Jedyne co nas czeka to dwa dni zmiennej, wietrznej i deszczowej pogody.
Ma być coraz więcej intensywnych opadów lub długotrwałych okresów suszy - takie ekstremalne zjawiska związane są ze zmianami klimatycznymi. Miasta muszą zbudować odporność, czyli rozwijać błękitno-zieloną infrastrukturę.
Fala powodziowa w Opolu. Jest długa, ale wypłaszczona i spokojnie płynie w korycie Odry. - Jakby nie te syreny karetek czy policji i helikoptery na niebie to bym chyba w ogóle nie patrzył na wodę - słyszymy.
Wezbrana Biała Lądecka w rejonie Stronia Śląskiego odcięła od świata kilka górskich wsi. Uwięzieni w nich mieszkańcy i turyści nie mają łączności, prądu i kończy im się jedzenie. Niektórzy planują wyruszyć przez góry do miejsc, w których znajdą pomoc.
W poniedziałek (16 września) rano tylko na dwóch rzekach w Świętokrzyskiem przekroczone były stany ostrzegawcze. Dla Sandomierza, doświadczonego wielką wodą sprzed lat, prognozy są dobre. - Chcemy teraz sami pomóc innym - mówi burmistrz Paweł Niedźwiedź.
Na dwóch suchych zbiornikach Sobieszów i Cieplice powoli opada i woda się już nie przelewa. Opadają też wody na rzekach, szczególnie na Bobrze - mówił po spotkaniu zespołu zarządzania kryzysowego w Jeleniej Górze prezydent Jerzy Łużniak. Wszystko wskazuje na to, że miasto poradziło sobie z falą powodziową, choć jeszcze kilkanaście godzin może potrwać, aż woda zniknie z zalanych obszarów
Strażacy cały czas walczą z powodzią. W województwie śląskim nieprzejezdne są niektóre drogi, wstrzymany jest ruch pociągów na zalanych szlakach.
Jeszcze w sobotę koło południa w Kłodzku można było swobodnie przejść przez słynny Żelazny Most. Kilka godzin później wezbrane wody Nysy Kłodzkiej zalały ulice miasta. - Panie kochany, to pieprznęło w takim tempie, że szkoda gadać.
Nigdy już do końca życia nie będzie spokoju, zostanie strach - płacze mieszkanka Lądka-Zdroju, z którą rozmawiamy, wyjeżdżając ze zniszczonego przez powódź miasta.
Przewidywano, że deszcz w Polsce południowej przestanie padać w nocy z niedzieli na poniedziałek. Niestety, najnowsze prognozy są bardzo złe dla Kotliny Kłodzkiej i Opolszczyzny - ulewy potrwają dłużej.
MSWiA opublikowało poradnik, jak zachować się podczas powodzi i gdzie szukać pomocy, gdy będzie potrzebna. Ministerstwo podkreśla: "Pozostanie na zalanym terenie, niesie ze sobą ogromne ryzyko".
Strażacy w nocy zabezpieczyli wszystkie uszkodzone z powodu trąb powietrznych na Mazowszu dachy domów i budynków gospodarczych. Po południu mogą nadejść burze i miejscami silne deszcze i porywy wiatru. Na mapie z ostrzeżeniami Instytut Meteorologii i Gospodarki Wodnej znalazła się Warszawa i części Mazowsza.
Copyright © Wyborcza sp. z o.o.