Ministerstwo Spraw Wewnętrznych i Administracji podliczyło dla Wyborczej.biz koszt ustawy dezubekizacyjnej. PiS uznał, że m.in. kierowcy, informatycy, pracownicy łączności służyli za PRL na rzecz totalitarnego państwa i radykalnie zmniejszył im emerytury. Większość z nich wygrywa w sądzie i państwo musi im wypłacać odszkodowania. Na razie wypłacono 3 mld zł, ale to nie koniec.
Byli funkcjonariusze służb w PRL odzyskują pełne emerytury w procesach sądowych, ale też coraz częściej na podstawie - wciąż nie wszystkim znanego - niepozornego zapisu w prawie. Pokazujemy, jak ten przepis można wykorzystać. Oto najnowsze dane o tym, ile osób już wygrało walkę o świadczenie.
Każdego dnia publikujemy setki tekstów, nasza strona zmienia się bardzo dynamicznie. W tym miejscu zbieramy najważniejsze wiadomości dnia.
Dezubekizacja miała dać "sprawiedliwość społeczną" i 135 mln zł oszczędności dla budżetu rocznie. Flagowy projekt PiS przyniósł krzywdzące decyzje, ludzkie dramaty i 2,5 mld zł odszkodowań. I na tym nie koniec.
Okazuje się, że nie trzeba nowej ustawy i procesów sądowych. Tysiące byłych funkcjonariuszy służb w PRL odzyskuje pełne emerytury na podstawie wciąż nie wszystkim znanego niepozornego zapisu w prawie.
"Mordercy księdza Popiełuszki pobierają esbeckie emerytury (jeden ze 100 konkretów!)" - napisał na portalu X były Minister Kultury w rządzie PiS prof. Piotr Gliński. W tym krótkim zdaniu jest zarazem ordynarne kłamstwo i kłamliwa insynuacja.
Koalicja 15 października obiecała przywrócić pełne emerytury funkcjonariuszom, którym PiS drastycznie obciął świadczenia w wyniku tzw. dezubekizacji. MSWiA już uruchomiło specjalną procedurę.
Tysiące funkcjonariuszy, którym PiS obciął świadczenia w wyniku dezubekizacji, nie może doczekać się wyroku sądu. Sądy nie wyrabiają się z pracą, bo zaginęły miliony złotych, które Ziobro dostał na przyśpieszenie procesów dezubekizacyjnych.
Koalicja 15 października obiecała przywrócić pełne emerytury funkcjonariuszom, którym PiS drastycznie obciął świadczenia w wyniku dezubekizacji. Sprawdziliśmy, jak nowy rząd realizuje tę obietnicę. Szef MSWiA chce skorzystać ze specjalnej furtki w przepisach.
Jak się dowiadujemy, nowy rząd chce wyrzucić do kosza wprowadzoną przez PiS ustawę dezubekizacyjną. I znalazł na to sposób, tak aby nowego prawa nie zawetował prezydent Andrzej Duda. Dzięki temu nawet 15 tys. funkcjonariuszy odzyska pełne emerytury.
Wprowadzona właśnie nowelizacja ustawy o służbie cywilnej pozwala zwolnić z pracy nawet tych urzędników, którzy dawno przyznali się do współpracy z organami bezpieczeństwa PRL. Ożywi też coraz mniej potrzebną lustrację.
Okazuje się, że z dezubekizacją można wygrać i odzyskać wyższą emeryturę. Świadczenia na wcześniejszych zasadach przywrócono już tysiącom byłych funkcjonariuszy służb w PRL. Wniosek? Warto się sądzić.
Pisarz i były oficer wywiadu odzyskał emeryturę, którą niesłusznie odebrał mu PiS. W procesie o przywrócenie świadczeń sąd zwrócił się o opinię do IPN.
- Uczciwie przepracowałem 45 lat, w tym 27 lat po zmianie ustroju, i dowiaduję się, że mam 1716 zł emerytury - mówi Andrzej Wyganowski, burmistrz Stepnicy. Takich jak on jest prawie 40 tys. "Zdezubekizowani" idą do sądu.
Współzałożyciel śląskiego Centralnego Biura Śledczego Policji, na którego mafia wydała wyrok śmierci, wygrał proces z MSWiA. - Objęcie go ustawą dezubekizacyjną było bezprawne, nie dopuścił się bowiem czynów, które godziły w prawa człowieka - uznali sędziowie w Katowicach.
- Prawdziwi esbecy śmieją się z tych, którym PiS obniżył emerytury - mówi przewodniczący Nowoczesnej Adam Szłapka, który zdobył dane, ile PiS przegrał procesów o dezubekizację.
Odzyskanie emerytury przez byłego szefa BOR generała Mariana Janickiego symbolicznie pokazuje klęskę tzw. dezubekizacji, którą PiS prezentował jako akt "sprawiedliwości dziejowej". W rzeczywistości chodziło odpowiedzialność zbiorową i odwet na Biurze Ochrony Rządu.
Panu Jerzemu obniżyli emeryturę, bo prowadził warsztat samochodowy, panu Ireneuszowi - bo studiował na niewłaściwej uczelni, a panu Augustynowi obcięli świadczenie, mimo że współpracował z opozycją i Kościołem. W końcu wygrali przed sądem.
Emeryci wygrywają w sądach i odzyskują emerytury obniżone ustawą dezubekizacyjną. Sposobów na wygraną jest kilka. Oto one.
Europejski Trybunał Praw Człowieka w Strasburgu uznał, że Polska narusza prawa obywateli do sądu i efektywnego odwołania od wyroku. Pan Ireneusz wywalczył odszkodowanie oraz w końcu odzyskał swoją pierwotną emeryturę. - Kolejne odszkodowania mogą być wyższe - mówi Zdzisław Czarnecki, szef Federacji Stowarzyszeń Służb Mundurowych RP.
Wrocławski lekarz Edward Malik przez 60 lat leczył ludzi. Na 92. urodziny dostał pismo z MSWiA, że obniżają mu emeryturę. Bo gdy był młody jego szpital podlegał UB, a skoro w nim pracował, to znaczy że "był częścią sowieckiego aparatu represji".
Trybunał Konstytucyjny Julii Przyłębskiej ani myśli wydawać orzeczenia o dezubekizacji. A to oznacza, że poszkodowani musza liczyć na sądy powszechne. Co decyduje o wygranej?
- Dziś zamiast nagrody spotyka nas dotkliwa kara finansowa i - co jest jeszcze ważniejsze - pozbawiono nas honoru - mówi Lech Rutkowski, były naczelnik służby terenowej w departamencie PESEL. Jemu i jego kolegom władza w wyniku dezubekizacji obniżyła emerytury.
Byłym funkcjonariuszom służb mundurowych, którzy odzyskują przed sądami prawa do pełnej emerytury, państwo potrąca pieniądze od wygranych. Zapytaliśmy MSWiA, dlaczego tak się dzieje. - Odpowiedz ministerstwa to kuriozum - denerwuje się Zdzisław Czarnecki, prezydent Federacji Stowarzyszeń Służb Mundurowych RP.
Funkcjonariusze, którym zaniżono świadczenie w wyniku ustawy dezubekizacyjnej, wygrywają w sądach. Problem w tym, że od wygranych spraw MSWiA potrąca im pieniądze. "To niedopuszczalne w majestacie prawa" - grzmią organizacje mundurowych.
Wyrok Sądu Okręgowego w Warszawie przywraca generałowi Marianowi Zacharskiemu, byłemu oficerowi wywiadu i autorowi książek, prawo do poprzedniej emerytury, obniżonej na podstawie tzw. ustawy dezubekizacyjnej. Stowarzyszenie Emerytów i Rencistów Policyjnych, powołując się na dane sądów, podliczyło, że blisko 4 tys. emerytów wygrało przed sądem okręgowym.
Coraz więcej emerytów wygrywa w sądach i odzyskuje emerytury obniżone ustawą dezubekizacyjną. Pokazujemy sposoby na wygraną.
Objęty ustawą dezubekizacyjną były wiceszef policji w Katowicach przez cztery lata był pozbawiony emerytury. Żeby związać koniec z końcem, pracował jako portier. Teraz wygrał proces z MSWiA, ale nie może doczekać się wyrównania. - Potrzebuję pieniędzy, moja żona jest śmiertelnie chora - mówi.
Historia pana Andrzeja jest wyjątkowo absurdalna. Na skutek tzw. ustawy dezubekizacyjnej PiS obniżył mu emeryturę, bo jako trener boksu pracował w KS "Gwardia", który był klubem milicyjnym.
Oto poradnik, jak odzyskać emeryturę obniżoną przez ustawę dezubekizacyjną. Nawet gdy przegrałeś w I i II instancji, masz prawo do skargi kasacyjnej. Pomóc może też Europejski Trybunał Praw Człowieka w Strasburgu
Wdowa po Leszku Drogoszu, legendarnym polskim bokserze, od czterech lat walczy o rentę rodzinną i dobre imię swojego męża. "Czarodziej ringu" został pięć lat po śmierci zdezubekizowany.
Sąd stwierdził, że mający wyrok śmierci wydany przez mafię współzałożyciel śląskiego CBŚP nie powinien podlegać ustawie dezubekizacyjnej. - Orzeczenie jest prawomocne, ale nie łudzę się, że MSWiA dostosuje się do jego zapisów. Nie przy tym rządzie - twierdzi oficer.
Nie ma tygodnia, żeby nie zapadały kolejne wyroki przywracające mundurowym pełne emerytury, które PiS obniżył ustawą dezubekizacyjną. Dobre wieści dla poszkodowanych płyną też z Trybunału w Strasburgu. Oto poradnik, jak odzyskać emeryturę.
Trybunał Konstytucyjny pod przewodnictwem Julii Przyłębskiej podjął decyzję, jaką chciał PiS. Prokuratura Generalna tłumaczyła, że na karę zasługują zarówno ci, którzy prześladowali opozycję, jak i sprzątaczka pracująca w służbach uznanych przez PiS za totalitarne.
Sąd nieprawomocnie przywrócił pełną emeryturę kolejnym wrocławianom, którym obcięto świadczenie na skutek tzw. ustawy dezubekizacyjnej.
74-letnia pani Anna to kolejna ofiara tzw. ustawy dezubekizacyjnej, której sąd przywrócił pełną emeryturę. W 2017 r. świadczenie obniżono, bo w czasach PRL kobieta była sekretarką w milicji.
Po tym, gdy Trybunał w Strasburgu zażądał od polskiego rządu wyjaśnień w sprawie dezubekizacji, o ustawie nagle przypomniała sobie Julia Przyłębska i wyznaczyła termin rozprawy w TK i dziś nagle zmieniła jej termin. To może jednak nie wystarczyć, by uniknąć wypłaty pieniędzy dla poszkodowanych.
Lewica dogadała się z PiS w sprawie Funduszu Odbudowy. Mundurowi, którym PiS obniżył emeryturę, będą robić "naloty na biura posłów Lewicy" i ostrzegają, że nie oddadzą już na nią głosu.
Głosy Lewicy mogą zdecydować, czy PiS przepchnie przez Sejm ratyfikację Europejskiego Funduszu Odbudowy oraz "nowy ład". Na kluczenie Lewicy ostro reagują mundurowi. W tle przewija się dezubekizacja.
MSWiA musi przywrócić 90-letniej wdowie po milicjancie pełną rentę rodzinną obniżoną ustawą dezubekizacyjną. - Ustawa wprowadziła odpowiedzialność członków rodziny funkcjonariusza za jego czyny - stwierdzili sędziowie Sądu Apelacyjnego w Katowicach. Wyrok jest prawomocny.
Copyright © Wyborcza sp. z o.o.