Kilogram drugiego dania dla pierwszoklasisty. Albo makaron z tak suchym twarogiem, że nie da się go przełknąć. Dzieciom takie obiady nie smakują, a efektem jest marnowanie żywności.
Marcin Matczak: Zwalczyliśmy paternalizm religijny. W zamian stajemy wobec problemu paternalizmu zdrowotnego.
Owoce i warzywa oraz zbilansowane danie na szpitalnym talerzu. I czuwający nad jakością potraw dietetyk. To nie żart. Tak obiecują karmić łódzkie szpitale. Przynajmniej do czerwca.
Pięć konsultacji z dietetyczką i realna pomoc w powrocie do zdrowia. W ofercie komercyjnej takie wsparcie może kosztować nawet tysiąc złotych. Opole rozpoczęło darmowy program, do którego w ciągu dwóch pierwszych dni zapisało się 200 osób.
- W tłusty czwartek możemy sobie pozwolić na małe łakomstwo, zwłaszcza kiedy jemy tę zdrowszą wersję pączka, upieczoną w domu - mówi Monika Maćków, dietetyczka kliniczna z Katedry Żywienia Człowieka Uniwersytetu Przyrodniczego we Wrocławiu.
Jeśli dziecko waży za dużo między 10. a 14. rokiem życia, to ma 28 razy większą szansę na otyłość w dorosłości niż jego szczupły kolega.
Osoba wielokrotnie się odchudzająca ma zaburzony metabolizm poprzez zmiany hormonalne i gospodarki cukrowej na skutek długich okresów głodzenia bądź niewystarczającego odżywienia.
- Z przekazu trenerów personalnych często wyłania się wypaczony obraz ludzkiego ciała. Gdy się schylamy, to choćby nie wiadomo jak bylibyśmy umięśnieni, na brzuchu i tak zrobi się nam fałdka - mówi Magdalena Sierny, dietetyczka kliniczna z Rybnika, właścicielka poradni Diety i maszkiety.
Copyright © Wyborcza sp. z o.o.