Trzech mężczyzn w ciągu kilku ostatnich dni zatrzymali policjanci w Gdańsku i Gdyni w związku z obrotem dużą ilością narkotyków. Rekordzista miał w mieszkaniu 8 tys. porcji marihuany i amfetaminy.
Przez kilka lat część środków odurzających zabezpieczonych na Śląsku przez policję wracała na rynek. Sprzedawali je podoficerowie, wyspecjalizowani w tropieniu narkotykowych gangów - twierdzą śledczy z Katowic.
Policja przedstawia statystyki: setki interwencji na Brzeskiej tylko w 2025 roku, 130 zatrzymanych w związku z narkotykami. Mimo ogromnych policyjnych sił, na tej ulicy nic się nie zmienia. Narkotyki są sprzedawane prosto z bram.
Handlarze narkotykami rozstawili się nawet z rozkładanymi stoliczkami w bramach. Po sąsiedzku inwestor zachęca, by wynająć mieszkanie w "kulturalnym centrum miasta". Gentryfikacja nie odmieniła Brzeskiej. Dlaczego?
Policjanci przeprowadzili akcję przeciwko grupom sprzedającym narkotyki warszawskim uczniom. W sumie zatrzymali niemal stu dilerów. Funkcjonariusze podają, jakie narkotyki sprzedaje się obecnie młodym.
W Polsce na dostawę mefedronu czeka się jak na dostawę pizzy - krócej niż na przyjazd policji. Nie wychodząc z domu, każdy może kupić niemal dowolny narkotyk. Kanały na rosyjskim Telegramie reklamują usługi setek dilerów w całym kraju.
Na trawnikach roi się od strzykawek, setki osób uzależnionych przebywają w okolicy ośrodków leczenia uzależnień, chodzą tu przestępcy narkotykowi, są akty przemocy - wyliczają mieszkańcy Pragi. Z alarmującym apelem zwracają się do władz miasta i Ministerstwa Zdrowia.
Kiedy tylko ugaszono pożar przy ul. Wileńskiej 11, pod kamienicę przyjechali pracownicy Zarządu Mienia Skarbu Państwa. Mieli ze sobą kłódki i łańcuchy, ale już wtedy, gdy zaczęli je zakładać, różne osoby próbowały dostać się do środka.
"Dilerzy to rak z przerzutami" - mówi moja informatorka. I podpowiada adresy bram, gdzie przestępcy wrócili zaraz po zakrojonej na szeroką skalę akcji policji. Sprawdziłem to.
Policja zatrzymała mężczyznę, który w samochodzie przewoził dużą ilość silnych leków przeciwbólowych. Śledczy próbują ustalić, skąd miał do nich dostęp.
Odrobina szaleństwa sprawiła, że założyli wydawnictwo w dzielnicy, w której w ciągu roku zginęły 144 osoby. Dziś prowadzą ważne w Neapolu centrum kultury.
Koronawirus wygnał kierowców z salonów nowych aut i przerzedził ruch w serwisach, chociaż koncerny motoryzacyjne błyskawicznie zaczęły sprzedawać auta przez internet, a pracownicy dilerów czasem zabierają od klienta auta do naprawy.
Dwóch mężczyzn zostało zatrzymanych za nielegalną uprawę konopi indyjskich. W trakcie przeszukania w mieszkaniu jednego z nich zabezpieczono 156 krzaków marihuany i 100 gotowego narkotyku. Grozi im do 10 lat więzienia.
Copyright © Wyborcza sp. z o.o.