- Dajecie nam jedzenie i dach nad głową. Dziękuję, Polsko - mówiła dziewczynka z Ukrainy do zebranych w łódzkiej Atlas Arenie. W meczu na rzecz Ukrainy zagrały drużyny Marcina Gortata i Wojska Polskiego.
Przez koronawirusa cały świat staje się Syrią. Pomysły na ratunek? Nacjonalizacja Facebooka, premierka ze związku pielęgniarek i pieniądze z IPN na Państwową Inspekcję Pracy. W warszawskim Biennale ekonomiści i artyści razem projektują przyszłość.
Państwo powinno wyłożyć na zatrzymanie epidemii tyle pieniędzy, ile się da. Dość cyzelowania "tarczy antykryzysowej" - uważa Dorota Gardias, przewodnicząca Forum Związków Zawodowych, ponad 300-tysięcznej organizacji związkowej.
W piątek skończyła się kolejna tura negocjacji rządu z przedstawicielami oświatowych związków zawodowych. Nadal nie ma porozumienia. Na konferencji prasowej po spotkaniu wicepremier Beata Szydło podtrzymała swoje wcześniejsze propozycje i mówiła o planach na przyszłość. Rząd zaproponował nauczycielom zwiększenie pensum nawet do 24 godzin, czyli o sześć więcej w stosunku do obecnego stanu. Za tym miałyby iść znaczne podwyżki wynagrodzeń (w jednym z wariantów nawet ok. 8 tys. zł dla nauczyciela dyplomowanego) w 2023 r. Propozycje rządu wicepremier nazwała "nowym paktem społecznym dla oświaty". Związkowcy nie kryli rozczarowania, że rząd tylko dziennikarzom przedstawił prezentacje z wyliczeniami na temat pensum i podwyżek, nie pokazując ich w czasie rozmów. Sławomir Wittkowicz, FZZ: - Jeśli do strajku dojdzie w poniedziałek, to odpowiedzialność za to ponoszą negocjujący, z premier Szydło na czele.
Kilka dni temu na naszej stronie internetowej pisaliśmy o postaciach show biznesu urodzonych w Lublinie. Teraz postanowiliśmy sprawdzić, jakie znane osoby pochodzą z naszego regionu. Możecie być zaskoczeni.
Premier Beata Szydło ogłosiła, że w przyszłym tygodniu rząd przyjmie opinię o prezydenckim projekcie obniżenia wieku emerytalnego do 60 lat dla kobiet i 65 lat dla mężczyzn. Ekonomista prof. Marek Góra oraz Jeremi Mordasewicz z Konfederacji Lewiatan są zgodni: w przyszłości skutkiem przyjęcia prezydenckiego projektu będą niskie emerytury i konieczność dopłacania do świadczeń poprzez podwyższanie podatków. - Związkowcy popierają projekt - przypomina przewodnicząca Forum Związków Zawodowych Dorota Gardias. Jednocześnie podkreśla, że zarówno rządzący, jak i pracodawcy powinni lepiej komunikować się z pracownikami i uczciwie określić, jakie czynniki wpływają na wysokość składek emerytalnych.
Copyright © Wyborcza sp. z o.o.