Zwierzę uciekło z prywatnej posesji w powiecie buskim. Kot wrócił już do właścicielki.
- Trafił do nas wychudzony, osłabiony, ze złamanym duchem - poinformowała Fundacja Albatros.
Z każdym rokiem dzików w Łodzi przybywa, a sytuacja zaczyna wymykać się spod kontroli.
W Żabnicy na Żywiecczyźnie świadkowie przez kilka godzin próbowali wezwać pomoc do konającej sarny.