Liczba potwierdzonych przypadków zakażenia wzrosła do 837, z czego 196 osób zmarło - wynika z danych opublikowanych 16 czerwca przez rząd Demokratycznej Republiki Konga. A i tak widzimy tylko wierzchołek góry lodowej.
Radiostacja nadająca na terenie prowincji Ituri, gdzie rozwinęło się ognisko choroby, próbuje walczyć z nieprawdziwymi informacjami.
Od czasu wykrycia ogniska eboli w Demokratycznej Republice Konga, odnotowano ponad tysiąc przypadków prawdopodobnych zakażeń, a 246 osób zmarło. Według Lekarzy Bez Granic setki próbek wciąż czeka na zbadanie.
Każdego dnia fotoedytorzy "Gazety Wyborczej" oglądają setki, a bywa, że tysiące zdjęć z kraju i ze świata. Tylko niewielki ułamek z nich ilustruje potem wydarzenia opisywane przez naszych dziennikarzy. Wiele wspaniałych fotografii nie ma szansy zaistnieć w serwisie Wyborcza.pl czy papierowym wydaniu "Wyborczej". A szkoda, by przepadły. Dlatego wybraliśmy dla Was zdjęcia, które nas dziś zachwyciły, zaciekawiły, zainspirowały lub po prostu wpadły nam w oko.
Zgodnie z informacjami Światowej Organizacji Zdrowia wirus mógł dotychczas zabić nawet 177 osób, choć na razie potwierdzono 82 ofiary. WHO monitoruje 750 przypadków prawdopodobnych zachorowań.
W ciągu jednego dnia liczba zgonów spowodowana prawdopodobnie wirusem Ebola, który rozprzestrzenia się w Afryce Środkowej, wzrosła o 30 proc. Eksperci dyskutują o tym, jak powstrzymać epidemię, Amerykanie zamykają granicę i wysyłają pomoc. Berlin przygotowuje się na przyjęcie pierwszego pacjenta.
Rośnie liczba osób, które mogą być zakażone ebolą. Ministerstwo zdrowia Demokratycznej Republiki Konga zgłosiło około 350 podejrzanych przypadków i 91 zgonów.
Światowa Organizacja Zdrowia (WHO) ogłosiła globalny stan zagrożenia zdrowia publicznego. Powodem nowe ognisko Eboli w Demokratycznej Republice Konga. Pierwsze przypadki zanotowano też w Ugandzie.
Na początku masz nadzieję, że to tylko paskudna grypa. Narastający ból, krwotoki, niewydolność kolejnych narządów szybko wyprowadzają cię z błędu. Czy mamy szansę z wirusem? Jak ustrzec się przed epidemią? Czego się spodziewać, kiedy jednak zetkniemy się z chorobą?
W Ghanie zmarło dwoje pacjentów z rzadką, wysoce zakaźną gorączką krwotoczną marburg. Wywołuje ją wirus podobny do eboli. To już drugie ognisko tej choroby w Afryce Zachodniej - informuje Światowa Organizacja Zdrowia (WHO).
Jeden z zakażonych pacjentów - noworodek - zmarł. To pierwsze zachorowania na wirusową gorączkę Lassa w Wielkiej Brytanii od kilkunastu lat. Brytyjska Agencja Bezpieczeństwa Zdrowotnego (UKHSA) uspokaja jednak, że ryzyko wybuchu epidemii jest bardzo małe. Ale prewencyjnie wszyscy, którzy mieli kontakt z chorymi, są izolowani.
Mówi o tym raport niezależnej komisji powołanej przez Światową Organizację Zdrowia (WHO) w następstwie zgłoszenia skarg przez ponad 50 Kongijek. Jest w nim mowa o gwałtach, 29 ciążach i o naleganiach sprawców na dokonanie aborcji.
W Gwinei zmarł pacjent z rzadką, wysoce zakaźną gorączką krwotoczną Marburg. Wywołuje ją wirus podobny do Eboli. To pierwszy przypadek tej choroby w Afryce Zachodniej - informuje Światowa Organizacja Zdrowia (WHO).
Wszyscy zadają sobie teraz pytanie co dalej? Co po COVID? Książka Davida Quammena daje odpowiedź, ale nie uspokaja.
Gwinea potwierdziła w niedzielę siedem zachorowań, w tym trzy zgony, i ogłosiła "sytuację epidemiczną". Wirus gorączki krwotocznej zaatakował też w Demokratycznej Republice Konga
Wirus jest zabójczy i bardzo zakaźny. Na szczęście nie dla ludzi - uspokajają naukowcy.
Siostra Fermina zmarła w potwornych mękach, a teraz to samo działo się z młodziutką pielęgniarką. Nikt nie miał pojęcia, w jaki sposób choroba się przenosi ani co ją wywołuje. Lekarka: - Byłam równie bezsilna jak moi poprzednicy w średniowieczu wobec dżumy.
Tygodnik "Nature" wyłonił 10 osób, które najlepiej symbolizują dokonania nauki (ale także jej problemy) w kończącym się 2019 r.
Krwawe żniwo, które zebrał wirus Ebola w Afryce, i incydent w laboratorium w Virginii, kiedy po raz pierwszy odkryto wirusa w Ameryce, opisał Preston w bestsellerowej książce "Strefa skażenia". National Geographic przeniosło historię zespołu z Reston na mały ekran. W serialu w rolę dr Jaax wciela się Julianna Margulines.
To druga największa epidemia wirusa Ebola w historii - ostrzega Światowa Organizacja Zdrowia. Śmiertelność wirusa wśród osób, które zachorowały w ciągu ostatniego roku, wyniosła 70 procent. Sytuacja z każdym dniem jest coraz gorsza.
Liczba ofiar śmiertelnych gorączki krwotocznej w Demokratycznej Republice Konga wzrosła do 1,6 tys. Światowa Organizacja Zdrowia (WHO) uznała epidemię za "sytuację nadzwyczajną w zakresie zdrowia publicznego o skali międzynarodowej".
W ciągu ostatniego roku na gorączkę krwotoczną zmarło ponad 1,1 tys. ludzi - większość w ostatnich tygodniach. Do walki z chorobą nie udaje się nakłonić lokalnej społeczności, personel medyczny coraz częściej pada ofiarą zbrojnych ataków.
- Zajmujemy się tym tematem, ponieważ istnieje realne zagrożenie epidemią, być może także w Europie, a na chwilę obecną nie dysponujemy żadnym lekarstwem czy szczepionką - mówi dr hab. Marcin Sieńczyk z Politechniki Wrocławskiej, który będzie badał wirus O'nyong-nyong.
Przybywa leków na walkę z ebolą. Jest już dość skuteczna szczepionka. Jednak epidemia trwa. Dlaczego?
Jest już skuteczna szczepionka na ebolę, są lekarstwa, służby epidemiologiczne tym razem zareagowały szybko. Dlaczego mimo to nie udaje się opanować choroby, która po trzech latach przerwy znowu zaczyna zbierać śmiertelne żniwo?
Szerzy się epidemia wirusa Ebola w Demokratycznej Republice Konga. Zachorowania odnotowano już nie tylko na terenach wiejskich, ale również w mieście Mbandaka. To rodzi obawy, że choroba będzie coraz trudniejsza do opanowania.
Wiosną wirus ebola zabierał kilkanaście ofiar w ciągu tygodnia. Do tej pory zabił więcej niż w całej swojej 40-letniej historii.
W środę na ebolę zmarł pierwszy pacjent w USA. To, co jeszcze niedawno bywało na Zachodzie powodem do żartów, dziś wywołuje panikę.
Uczeni twierdzą, że to prawdziwy triumf nauki nad zabójczą chorobą. Są jednak pewne minusy.
Brytyjska pielęgniarka Pauline Cafferkey jest w stanie krytycznym w szpitalu w Londynie z powodu komplikacji spowodowanych zakażeniem wirusem ebola.
Najgroźniejsza w historii epidemia wirusa gorączki krwotocznej jest o krok od wygaśnięcia.
Wydaje się, że jest wreszcie skuteczna szczepionka przeciwko wirusowi Ebola. Powstała w ekspresowym tempie - świat naprawdę wystraszył się globalnej epidemii.
Naukowcy opracowali wziewną szczepionkę zapewniającą odporność na wirusa Ebola. Jej skuteczność potwierdzili podczas badań przeprowadzonych na małpach. Nie wiadomo jeszcze, czy efekt jej działania będzie równie skuteczny u ludzi.
We wtorek rzecznik Światowej Organizacji Zdrowia (WHO) potwierdził, że w Liberii doszło do nowego przypadku zachorowania na gorączkę krwotoczną. Wirusa odkryto we krwi 17-latka, który zmarł w ubiegłym tygodniu. Sześć tygodni temu od ogłoszono, że epidemia eboli wygasła w Liberii.
W Gwinei i Sierra Leone gorączka krwotoczna wciąż atakuje, ale kraj, w którym zebrała dotąd najkrwawsze żniwo, może ostrożnie świętować.
Lekarze ze szpitala w Atlancie przez dwa miesiące walczyli o życie dr. Iana Croziera, który w Afryce zaraził się wirusem Ebola. W październiku wypisali Amerykanina do domu z diagnozą: wyleczony. Po dwóch miesiącach Crozier znów leżał w szpitalu i obserwował, jak jedno z jego oczu zmienia kolor z niebieskiego na zielony.
W wiosce leżącej niedaleko miasta Makeni w Sierra Leone 31 osób zakaziło się wirusem ebola. Źródłem nagłego rozprzestrzenienia się wirusa prawdopodobnie jest mężczyzna, który uciekł z kwarantanny w stolicy kraju Sierra Leone - informuje Światowa Organizacja Zdrowia (WHO).
- Moją myśl kieruję do wszystkich dzieci, które zostały zamordowane. Myślę też o dzieciach zamordowanych, zanim się urodziły. Tych, które zostały pochowane przez egoizm kultury, która nie kocha życia. Nad ich krwią unosi się cień współczesnych Herodów - mówił papież Franciszek w bożonarodzeniowym orędziu Urbi et Orbi.
Z obawy przed rozprzestrzenianiem się wirusa Ebola rząd zakazał zgromadzeń bożonarodzeniowych i noworocznych. Sierra Leone to dziś kraj najciężej doświadczony epidemią.
Copyright © Wyborcza sp. z o.o.