Amerykański lekarz w Liberii zmarł na gorączkę krwotoczną. Zaraził się wirusem ebola, który rozprzestrzenia się w Afryce Zachodniej. Wśród zarażonych jest coraz więcej lekarzy.
Nigeryjskie władze potwierdzają pierwszy przypadek śmierci spowodowany zakażeniem wirusem ebola Oznacza to, że największa epidemia eboli w historii dotarła właśnie do najludniejszego kraju Afryki.
Nigeryjskie władze potwierdzają pierwszy przypadek śmierci spowodowany zakażeniem wirusem ebola. Oznacza to, że największa epidemia eboli w historii dotarła właśnie do najludniejszego kraju Afryki.
- Może być zagrożeniem dla nas wszystkich - powtarzają spikerzy rozgłośni radiowym w stolicy Sierra Leone Freetown. Gdzieś w milionowym afrykańskim mieście ukrywa się kobieta zarażona wirusem ebola
Sheik Umar Khan, jeden z najlepszych specjalistów zajmujących się ebolą, sam zakaził się śmiertelnie groźnym wirusem. Lekarz, który opiekował się ponad setką pacjentów cierpiących na gorączkę krwotoczną wywołaną przez wirus, znajduje się teraz pod opieką Lekarzy bez Granic
Epidemia gorączki krwotocznej, wywołanej wirusem ebola zbiera coraz więcej ofiar w Afryce Zachodniej. Wirus pojawił się właśnie w kolejnym kraju - Ghanie.
Już 467 osób zmarło w zachodniej Afryce z powodu zakażenia wirusem Ebola - alarmuje Światowa Organizacja Zdrowia (WHO).
Może to oznaczać koniec nadziei na powstrzymanie wybuchu epidemii w regionie.
To jedna z najtrudniejszych do opanowania epidemii wirusa ebola w historii - ogłosiła Światowa Organizacja Zdrowia (WHO). Mogą minąć miesiące, zanim ognisko choroby wygaśnie.
W Mali wykryto trzy przypadki gorączki krwotocznej. Pacjenci czekają na wyniki badań, które pozwolą ustalić, czy to wirus ebola, który w sąsiedniej Gwinei zabił już 84 osoby.
Jest już co najmniej 78 ofiar w Gwinei, a może nawet znacznie więcej, bo organizacja Lekarze bez Granic uważa, że oficjalne dane są zaniżone. Wirus zaatakował też sąsiednią Liberię. Senegal zamknął lądową granicę z Gwineą.
Naukowcy z armii USA przekonują, że są w stanie pokonać śmiercionośnego wirusa Ebola. Na razie wyleczyli rezusy, jednak w przyszłości chcą prowadzić badania z udziałem ludzi
Atakuje nas coraz więcej coraz groźniejszych chorób zakaźnych. Pochodzą głównie z tropików. Największą część z nich łapiemy od zwierząt. Resztę zawdzięczamy... własnej głupocie
Copyright © Wyborcza sp. z o.o.