Przetarg na odpady komunalne we Wrocławiu przybrał nieoczekiwany obrót. Firma Alba zażądała jego unieważnienia, choć jeszcze w styczniu zaprotestowała przeciwko podobnej decyzji Ekosystemu.
Ekosystem wycofał się z decyzji o unieważnieniu przetargu na odbiór śmieci we Wrocławiu. To efekt przegranego procesu przed KIO. Dotarliśmy do pisemnego uzasadnienia orzeczenia, które na postępowaniu miejskiej spółki nie zostawia suchej nitki.
Afera śmieciowa we Wrocławiu zaczęła się od dymisji prezeski Ekosystemu Izabeli Piekielnik. Ustaliliśmy, że była skutkiem rozmowy z wiceprezydentką Renatą Granowską, która według niej była naciskiem na opóźnienie przetargu.
Prezesowi miejskiej spółki Ekosystem Pawłowi Karpińskiemu grozi wysoka grzywna za złamanie ustawy o związkach zawodowych. To efekt postępowania, jakie wszczęła Państwowa Inspekcja Pracy - dowiedziała się "Wyborcza".
Decyzja Ekosystemu o unieważnieniu przetargu na odbiór i zagospodarowanie wrocławskich śmieci została uchylona przez Krajową Izbę Odwoławczą. Zamówienie ogłoszono rok temu, ale dotąd nie udało się nawet przyjąć ofert. Miejska kasa już straciła przez to dziesiątki milionów złotych.
Agenci Centralnego Biura Antykorupcyjnego w czwartek 5 marca weszli do miejskiej spółki Ekosystem i Urzędu Miejskiego we Wrocławiu - dowiedziała się "Wyborcza". Wcześniej wielokrotnie pisaliśmy o dziwnej sytuacji z wartym miliard złotych przetargiem na odbiór śmieci.
Jest śledztwo w sprawie domniemanych przekrętów w miejskiej spółce Ekosystem we Wrocławiu - ustaliła "Wyborcza". Zostało wszczęte na początku tego roku w katowickim wydziale Prokuratury Krajowej, tym samym, który oskarżył już prezydenta Wrocławia Jacka Sutryka o korupcję i oszustwa.
"Wyborcza" ujawnia: katowicki wydział Prokuratury Krajowej, który oskarżył Jacka Sutryka o korupcję, zainteresował się miejską spółką Ekosystem i przetargiem na wywóz śmieci. Wypytują o to także agenci CBA z delegatury w Rzeszowie.
Miejska spółka Ekosystem twierdzi, że doszło do wycieku informacji z przetargu na wrocławskie śmieci. Oskarża o to pracownicę, której próbuje się pozbyć za alarmowanie o nieprawidłowościach, na których korzystają śmieciowe firmy.
Wrocławska spółka miejska Ekosystem dostała od sądu nakaz natychmiastowego przywrócenia do pracy szefowej działu zamówień publicznych Jolanty Pituły. Wg informacji "Wyborczej" zwolniono ją z zemsty za zgłoszenie nieprawidłowości przy ogromnym przetargu na odbiór śmieci.
Afera śmieciowa we Wrocławiu. "Wyborcza" ujawnia, jak represjonowano pracownicę miejskiej spółki Ekosystem, która alarmowała, że w olbrzymim przetargu na odbiór i zagospodarowanie wrocławskich śmieci podejmowane są decyzje niekorzystne dla miejskiej kasy.
"Ci, którzy o tej aferze piszą, doczekają się jeszcze innych wątków, innych afer" - powiedział w katolickim radiu podenerwowany prezydent Wrocławia Jacek Sutryk. Miało zabrzmieć groźnie, a wyszło proroctwo. W piątek w "Wyborczej" opisujemy nowy wątek wrocławskiej afery śmieciowej.
Miasto chce usprawnić odbiór śmieci we Wrocławiu. Problem jest z dużymi gabarytami. - Nikt nie bierze pod uwagę, że mamy dużo podwórek, które służą kilku, a nawet kilkunastu kamienicom - mówi Paweł Wikliński, przewodniczący zarządu osiedla Ołbin.
Mieszkańcy Pilczyc jako pierwsi w Polsce testują nowe pojemniki na śmieci. Nie śmierdzi z nich i żaden szczur się tam nie dostanie.
Copyright © Wyborcza sp. z o.o.