Landowy sąd rodzinny w Rostocku podjął decyzję w sprawie trójki dzieci nauczycielki akademickiej ze Szczecina, które od ponad dwóch miesięcy przebywają w zamkniętym ośrodku Jugendamtu w Niemczech. Jej samej grozi ekstradycja do USA.
Przewlekłość, bezduszność, bezsilność - te słowa padają najczęściej w kontekście dramatu nauczycielki akademickiej ze Szczecina zamkniętej w niemieckim areszcie.
W berlińskim areszcie szczecinianka czeka na ekstradycję do Stanów Zjednoczonych. Tamtejsza prokuratura zarzuca jej uprowadzenie do Polski własnych dzieci.
Sprowadzony z Grecji Bartosz G., podejrzewany o zabójstwo 16-letniej Mai z Mławy, usłyszał zarzut zabójstwa ze szczególnym okrucieństwem. W czwartek sąd utrzymał 30-dniowy areszt. 17-latkowi grozi nawet 30 lat więzienia.
Londyński sąd odroczył do 27 lutego 2026 roku wydanie decyzji w sprawie ekstradycji byłego szefa Rządowej Agencji Rezerw Strategicznych Michała Kuczmierowskiego - przekazał PAP jego prawnik Adam Gomoła. Zaznaczył, że niezależnie od decyzji sądu strony będą się odwoływać.
Ukraiński oligarcha Dmytro Firtasz, który pomagał Gazpromowi w ekspansji na rynkach Ukrainy, Polski i innych państw Europy Środkowej, nie zostanie wydany USA - zdecydował sąd w Wiedniu. To finał ciągnącej się od połowy zeszłej dekady batalii prawnej w tej sprawie.
Nie wiadomo kiedy zakończy się dramat rozwodzącej się z amerykańskim mężem, zamkniętej w niemieckim areszcie szczecinianki. Jej adwokaci liczą na reakcję polskiego ministerstwa sprawiedliwości.
Obrona zapowiada, że znowu zaskarży tę decyzję.
Sąd nie zgodził się na ekstradycję obywatela Ukrainy podejrzewanego przez Niemcy o udział w wysadzeniu Nord Streamów, bo miał wątpliwości do zasadności tych podejrzeń. Jednak wielu Polaków przyjęło na wiarę podejrzenia Niemiec. To faktycznie sukces Rosji.
Decyzja o ekstradycji obywatela Ukrainy podejrzanego przez Niemcy o koordynację wysadzenia gazociągów Nord Stream musi zostać ponownie rozpatrzona - postanowił sąd najwyższy Włoch.
- Problem z Nord Stream 2 nie polega na tym, że został wysadzony. Problemem jest to, że został zbudowany - wskazał premier Donald Tusk, przypominając byłej kanclerz Angeli Merkel o jej odpowiedzialności za forsowanie inwestycji, która pogłębiała zależność Europy od Gazpromu.
Sąd w Bolonii zgodził się na ekstradycję do Niemiec obywatela Ukrainy Serhija K., którego Berlin podejrzewa o udział w wysadzeniu bałtyckich gazociągów Nord Stream z Rosji. Ale obrona zaskarży tę decyzję do Sądu Kasacyjnego, najwyższego sądu Włoch.
Włoski sąd do przyszłego tygodnia odłożył rozprawę w sprawie ekstradycji do Niemiec obywatela Ukrainy, którego Berlin podejrzewa o udział w wysadzeniu bałyckich gazociągów Nord Stream z Rosji do Niemiec.
"Po ponad dwóch dekadach unikania wymiaru sprawiedliwości, dzięki determinacji łódzkich policjantów zakończyła się międzynarodowa obława na jednego z najbardziej poszukiwanych przestępców" - podaje łódzka policja.
Sebastian M. usłyszał prokuratorskie zarzuty spowodowania wypadku ze skutkiem śmiertelnym na autostradzie A1. Sąd w Piotrkowie Trybunalskim utrzymał areszt tymczasowy.
Sebastian M., podejrzany o spowodowanie tragicznego wypadku na A1, został przywieziony z Dubaju do Polski. We wtorek 27 maja ma stanąć przed prokuratorem.
Minister sprawiedliwości Zjednoczonych Emiratów Arabskich wyraził zgodę na ekstradycję do Polski Sebastiana M., podejrzanego o spowodowanie wypadku na A1.
Sąd w Dubaju odrzucił odwołanie Sebastiana M. w sprawie jego ekstradycji do Polski. To zwrot w sprawie sytuacji podejrzanego o spowodowanie wypadku na A1, w którym zginęła trzyosobowa rodzina.
Sebastian M., podejrzewany o spowodowanie wypadku na autostradzie A1 i śmierć trzech osób, może wrócić do Polski. 7 maja Sąd Najwyższy Zjednoczonych Emiratów Arabskich rozpozna odwołanie mężczyzny w sprawie jego ekstradycji do kraju - potwierdza Prokuratura Krajowa.
Na trop przestępcy w Wielkiej Brytanii wpadli policjanci ze stołecznego zespołu poszukiwań celowych wydziału poszukiwań i identyfikacji osób.
Sebastian M., podejrzany o spowodowanie tragicznego wypadku na autostradzie A1, w którym zginęła trzyosobowa rodzina, może zostać wydany polskiemu wymiarowi sprawiedliwości. Sąd Apelacyjny w Dubaju stwierdził prawną dopuszczalność ekstradycji, choć decyzja w tej sprawie jeszcze nie zapadła
Czy sąd węgierski powinien zweryfikować zasadność udzielenia azylu?
Zatrzymany w Wielkiej Brytanii Maciej W., szef działającej w kilku europejskich krajach grupy oszustów, został po ponad roku przekazany prokuraturze w Gliwicach. Odpowie za udział w ponad 200 przestępstwach i za wyłudzenie ponad 12 mln zł.
Podejrzewany o spowodowanie śmiertelnego wypadku na Trasie Łazienkowskiej Łukasz Ż. jest już w Polsce. W południe został przekazany przez niemieckie służby na przejściu granicznym w Kołbaskowie
Prokuratura Okręgowa w Katowicach na wniosek mec. Łukasza Kowalskiego, pełnomocnika krewnych rodziny z Myszkowa, która w ub. roku zginęła w głośnym wypadku na autostradzie A1, wszczęła śledztwo o możliwości popełnienia przestępstwa przez krewnych bądź znajomych Sebastiana M. - podejrzanego o spowodowanie wypadku.
Około południa na granicy Polski i Niemiec odbędzie się przekazanie Łukasza Ż. polskim służbom. Dziś wieczorem podejrzewany o spowodowanie śmiertelnego wypadku na Trasie Łazienkowskiej, a następnie ucieczkę za zachodnią granicę, zostanie przewieziony do aresztu śledczego na Białołęce.
Sebastian Majtczak twierdzi, że podejmowane wobec niego działania przez polską prokuraturę są motywowane politycznie. Nie przyznaje się do winy.
Śmierć rodziny w wypadku na A1. Temat ekstradycji kierowcy bmw do Polski ma podjąć szef polskiej dyplomacji Radosław Sikorski podczas wizyty w Nowym Jorku.
"Złota wiza" nie jest tym samym co azyl polityczny czy status uchodźcy. Proces ekstradycyjny kierowca bmw z wypadku na A1 jest nadal w toku.
- Ci ludzie nie mogą wrócić do normalnego życia, zamknęli się w domach i wciąż na nowo przeżywają tę tragedię - mówi adwokat Łukasz Kowalski, pełnomocnik rodziny ofiar wypadku na autostradzie A1.
Konsultacje w sprawie procedury ekstradycyjnej odbędą się na wniosek ministra Adama Bodnara. Chodzi o sprawę kierowcy bmw z głośnego wypadku na autostradzie A1.
Mężczyznę ścigał amerykański wymiar sprawiedliwości za pranie brudnych pieniędzy i oszustwa. W Stanach Zjednoczonych grozi mu 30 lat więzienia. 28-latek przebywa w areszcie, czeka na decyzję w sprawie ekstradycji.
Rafał P. był poszukiwany za podwójne zabójstwo w Będzinie w sylwestrową noc 2005 roku. Ukrywał się za granicą. Sprawą poszukiwań zajęli się śląscy "łowcy głów".
- Sebastian M. był wyłącznym sprawcą wypadku na A1, nikt inny do niego się nie przyczynił - podaje prokuratura. Trwa procedura ekstradycyjna kierowcy bmw.
44-letni Piotr W. podejrzany jest o działalność w zorganizowanej grupie przestępczej o charakterze zbrojnym. W Norwegii, gdzie został zatrzymany, czeka na ekstradycję.
Przestępstwo, za które był w Polsce ścigany Sebastian M., kierowca bmw z wypadku na A1, jest również ścigane w Zjednoczonych Emiratach Arabskich - a to umożliwia ekstradycję. Polska prokuratura przekazała informacje z wideokonferencji.
Prokuratura Krajowa podejmuje kolejne działania związane z procesem ekstradycji Sebastiana M., który obecnie przebywa na terenie Zjednoczonych Emiratów Arabskich. O tym wypadku na A1 mówiła cała Polska.
Od tego może zależeć ekstradycja Sebastiana M., kierowcy bmw. W tragicznym wypadku na A1 zginęła trzyosobowa rodzina.
- Czekamy cierpliwie, aż polski wymiar sprawiedliwości ściągnie Sebastiana M. do Polski - mówi adwokat Łukasz Kowalski, pełnomocnik bliskich rodziny, która zginęła w wypadku na A1.
Rzeszowianin Krzysztof K. był poszukiwany przez sądy z Warszawy, Rzeszowa i Tarnobrzega. Mężczyzna uciekł z Polski na Bałkany. Został zatrzymany przez łowców głów w październiku w Czarnogórze. Do tej pory jednak nie został przekazany do Polski. Dlaczego?
Copyright © Wyborcza sp. z o.o.