Wulgarny, antyukraiński wpis zamieszczony na Facebooku przez kobietę, która dziś pracuje w Urzędzie Miejskim w Przemyślu, wywołał reakcję Ośrodka Monitorowania Zachowań Rasistowskich i Ksenofobicznych. Fundacja pyta prezydenta miasta, czy osoba publikująca treści nawołujące do pogardy wobec Ukraińców może pracować w samorządzie.
Organizacje pomocowe i mieszkający w Czechach Ukraińcy mówią, że w kraju przybywa ksenofobicznych ataków. Boję się że przerodzą się w fizyczne napaści podobne do tych z Polski.
Polskie społeczeństwo okazało się bezbronne wobec manipulacji i propagandy antyukraińskiej. Co więcej, ochoczo ją podchwyciło.
Wstyd mi za to, co dzieje się w Polsce. Wstyd mi za polskie władze, które nie zachowały się przyzwoicie i stanęły do wyścigu na antyukraińskość z oszołomami, ucinając pomoc dla potrzebujących i urządzając pokazowe deportacje młodzieży - mówi Piotr Kikta, właściciel księgarni "Toniebajka".
- Strach to domena reżimów dyktatorskich. Jeśli w państwie mniejszości zaczynają się bać i są zmuszane do milczenia, to nie jest to już do końca demokracja. Milczenie oznacza zgodę, a strach ostatecznie zatruwa całe społeczeństwo. Dlatego musimy wychodzić na ulice - mówił główny organizator wydarzenia.
Zaczyna być całkiem jasne, że nagonka na Ukraińców jest w Polsce z premedytacją sterowana przez stronę prawicową, a decyzja odebrania Zełenskiemu Orderu Orła Białego była dobrze przemyślana i skoordynowana z PiS
Prezydent działa. I szkodzi. A ojczyzna, tak jak on ją widzi, już raz w historii, niejako sama się poprosiła o zagładę.
PE już wcześniej odrzucił inny pomysł uczczenia ofiar tej rzezi, raczej teraz nie potępi tej zbrodni.
Dzisiaj - to przerażające - niezależność wymaga odwagi i żaden polityk nie powie niewygodnej prawdy, bo sondaże i strach rządzą niepodzielnie świadomością społeczną. A świadomość buduje ruski troll i prawicowi politykierzy.
W wymianie ciosów pomiędzy Polakami i Ukraińcami a także pomiędzy samymi Polakami podstawową rolę grają emocje, a nie rozum i trzeźwe spojrzenie.
Poczucie szacunku i uznania dla Kijowa jest w świecie ogromne. Zrozumiał to ostatnio nawet prezydent Trump, a nie pojmuje tego jak się okazuje pan Nawrocki.
"Dziękujemy Obywatelkom i Obywatelom Ukrainy oraz Prezydentowi Ukrainy Wołodymyrowi Zełenskiemu za odwagę, walkę o niepodległość i obronę Europy przed rosyjskim imperializmem"
Fakt, iż człowiek z tak pokręconym życiorysem jak Karol Nawrocki, występuje jako obrońca honoru Orderu Orła Białego, jest miarą upadku naszego życia publicznego.
Dla nacjonalistów największymi wrogami Polski są Niemcy, Ukraińcy, Żydzi i oczywiście Unia (eurokołchoz), a także polityczny obóz demokracji w Polsce.
Wyrażamy nasz zdecydowany sprzeciw wobec lekceważenia wkładu Sił obrony Ukrainy i całego narodu ukraińskiego w bezpieczeństwo Europy. Bo tak właśnie odbieramy oświadczenia i antyukraińską retorykę części polskich polityków.
Nie chcemy, by hasło patriotyzmu stało się synonimem tępego nacjonalizmu i zapowiedzią pogromów, a właśnie w tym kierunku zmierza zbójecka "polityka" polskiej prawicy
Od pokoleń dziedzictwo ukraińskie jest przywłaszczane i fałszywie przedstawiane przez Rosję, a instytucje kulturalne oraz ludzi, którzy je tworzyli i chronili, dotykają represje i przemoc.
Nasza przyjaźń trwa i jedynie krzepnie w obliczu rosyjskiej agresji i dzięki heroicznej walce narodu ukraińskiego, "za wolność waszą i naszą"
Copyright © Wyborcza sp. z o.o.