- Czujemy wsparcie. Z widowni krzyczą: "Dobra robota!", "Sława Ukrajini!" - mówi Irina, akrobatka.
Czczony we Włoszech posąg nie zamierza się sam odkurzyć. Wtedy z pomocą przychodzi Eleonora Pucci.
Tu nie chodzi tylko o szkołę, zabrano im rok życia towarzyskiego - mówią rodzice.