Publikujesz w internecie zdjęcie ze wschodu słońca w Tatrach albo nagranie z drona nad szczytami? TPN zatrudnia cyber rangera, który będzie monitorował portale społecznościowe w poszukiwaniu nielegalnych zachowań turystów.
Śnieg na Podhalu topnieje, pojawiają się pierwsze krokusy, a bacowie szykują się do wiosennego redyku, czyli powrotu owiec na hale. Zajmują się tym też panie, choć dawniej było to pod Tatrami nie do pomyślenia.
Turysta zginął po poślizgnięciu się, zaledwie 10 minut marszu od Kasprowego Wierchu. Ratownicy TOPR przestrzegają nieobeznanych z górami przed wymagającymi warunkami na tym popularnym szczycie z kolejką linową.
Dzisiejsze awantury o kolejkę na Kasprowy Wierch to nic w porównaniu z przedwojenną wojną o "maszynerię" w Tatrach. Trzeba było pomocy prezydenta Ignacego Mościckiego, żeby ją zbudować.
Opady śniegu, silny wiatr, ograniczona widzialność i znaczne zagrożenie lawinowe, powodują, że turyści w Tatrach są pod koniec ferii narażeni na spore niebezpieczeństwo. Ratownicy TOPR przestrzegają przed wychodzeniem w wyższe partie gór, w ostatnich dniach doszło tam do serii niebezpiecznych wypadków.
Austriacki wspinacz, który zostawił w górach swoją dziewczynę, został skazany za spowodowanie jej śmierci wskutek rażącego zaniedbania.
Na Orlą Perć wyruszył dobrze przygotowany do wyprawy. Po raz ostatni skontaktował się w sobotę około godz. 14. Poszukiwania młodego mężczyzny prowadzą ratownicy TOPR oraz policja.
Temperatura ciała po kilku godzinach na mrozie może spaść do 26 stopni. Ratownicy górscy ostrzegają przed zagrożeniem hipotermią, nie tylko w górach, ale także na nizinach.
Opublikowane w internecie kontrowersyjne nagranie w ciągu zaledwie doby obejrzało ponad pół miliona internautów. Jak tłumaczą jednak pracownicy Tatrzańskiego Parku Narodowego, tym razem nie doszło do złamania przepisów.
Co łączy Pomorze z Podhalem? Jak tworzy się nad morzem, a gdzie szukać inspiracji, jeśli mieszka się w górach? Miejska Galeria Sztuki im. Wł. hr. Zamoyskiego w Zakopanem zaprasza na piątą odsłonę wystawy "Góry-Morze-Morze-Góry".
Spektakularne kadry ze zjazdu Andrzeja Bargiela z Mount Everestu to dzieło jego młodszego brata Bartka, który dronem nie tylko kręcił film, ale też sprawdzał trasę pod względem bezpieczeństwa. W przeszłości, jako pierwszy w historii, przy pomocy drona pomógł uratować życie himalaisty.
To najwyższa frekwencja w historii polskich Tatr: w 2025 roku Tatrzański Park Narodowy odwiedziło ponad 5,26 miliona turystów. Czy przyroda jest w stanie to udźwignąć? Park zapowiada nowy plan ochrony, a ekolodzy i eksperci wskazują, gdzie potrzebne są zmiany.
W Sądzie Okręgowym w Sosnowcu rozpoczął się proces w sprawie wypadku na Mont Blanc. W górach zginęła 40-letnia Aneta. Biegły nie miał wątpliwości, że tragedii można było uniknąć.
W knajpie na stoku jedna pizza dzielona na cztery osoby. Tak było kiedyś. Dziś pizza dla każdego ledwo mieści się na talerzu.
Drewniana chata na uboczu, widok na Tatry i wspólne odkrywanie Podhala - taką nagrodę można zdobyć w tegorocznej licytacji naszej redakcji dla WOŚP. Aukcja potrwa do finałowego wieczoru.
Erik Baláž, słowacki filmowiec, zrobił nietuzinkowy dokument o Karpatach. "Wyborczej" opowiada o tym, które zwierzęta najlepiej filmować w Polsce, gdzie w Karpatach jest najbardziej dziko i o tym, co się stanie, gdy Bieszczadzki Park Narodowy obejmie dolinę Sanu.
U Gawrońskich w Smolniku podczas mrozów wysiadło ogrzewanie. Teraz w ciągu dnia po domu chodzą ciepło ubrani, a sypialnię przenieśli do salonu, bo tam jest kominek. Muszą czekać, aż lodowy korek, który blokuje przepływ wody, w końcu sam się roztopi.
Dla 40-letniej Anety z Sosnowca to był pierwszy raz w wysokich górach. Wyprawa skończyła się tragicznie. Sąd uważa, że winę ponosi także organizator. Skazany na więzienie mężczyzna przywołuje jednak francuskie prawo.
Ledwie w szkołach skończyła się ponad dwutygodniowa przerwa świąteczno-noworoczna, a już ferie zimowe. Rodzice martwią się, skąd wezmą pieniądze na wyjazdy dla dzieci.
Trwają prace nad przygotowaniem pokrywy śnieżnej dla narciarzy na Kasprowym Wierchu. Przed feriami zaplanowano otwarcie jednej trasy, w Dolinie Gąsienicowej. Na poszusowanie drugą trasą, w Dolinie Goryczkowej, trzeba jeszcze poczekać.
- Góry niższe są często lekceważone, a zimą są wyjątkowo wymagające - przypominają ratownicy z GOPR. Potwierdzają to historie turystów, którzy pobłądzili np. na Babiej Górze.
Poprzedniej zimy w rejonie Kasprowego Wierchu w ogóle nie udało się przygotować trasy narciarskiej w Kotle Goryczkowym, a w sąsiednim Kotle Gąsienicowym dobre warunki były ledwie dwa tygodnie. Teraz na Kasprowym Wierchu wciąż nie można szusować. Jaki jest powód?
Dawny obiekt Polskiego Towarzystwa Schronisk Młodzieżowych w Beskidzie Żywieckim dostał drugie życie. W tym roku ma zacząć przyjmować turystów na noclegi. Szlak jest już wytyczony, urzędnicy czekają na zgodę właścicieli gruntów.
Tatrzańscy przewodnicy badają skargę, jaką złożyła grupa turystów na prowadzącego ich na Gerlach mężczyznę.
Tatrzańskie Ochotnicze Pogotowie Ratunkowe w okresie świątecznym nie odnotowało tragicznych wypadków wśród turystów. Co nie oznacza, że w górach jest bezpiecznie.
Zakaz palenia ognisk i puszczania fajerwerków, a nawet zakaz chodzenia nocą po szlakach - z tym muszą liczyć się ci, którzy planuja przywitać nowy rok na szczytach dolnośląskich gór, w tym na Śnieżce i na Ślęży. Za łamanie przepisów grożą mandaty w wysokości nawet do 500 zł.
Turyści, którzy wybierają się zimą popularną trasą nad Morskie Oko, często zapominają o wczesnym zmroku i mrozie. Dzwonią do ratowników górskich i proszą o podwózkę, niektórzy oferują łapówkę. Równo dekadę temu, w drugi dzień świąt Bożego Narodzenia, utknęło tu około 100 osób.
- Boję się, że źle się to skończy - prezes Stowarzyszenia Przewodników Tatrzańskich Piotr Mazik opowiada o konfliktach i "czarnym przewodnictwie", ale i o codziennej pracy w górach, wypadkach na Rysach, narciarstwie na Kasprowym Wierchu czy sporze o wozy konne nad Morskim Okiem.
"Gwiazdeczko - stanął nade mną i uśmiechnął się ironicznie". Adam Bielecki o kulisach narodowej wyprawy na K2.
W wyżej położonych partiach Tatr jest śnieg i obowiązuje tam zagrożenie lawinowe. Synoptycy do Wigilii prognozują stosunkowo ciepłą aurę, w święta spodziewane jest ochłodzenie z możliwymi opadami.
Trwają poszukiwania Karola Brożka, który przepadł bez wieści w górach we Włoszech. Znajomi sopocianina apelują do polskiej ambasady w tym kraju.
Z tatrzańskich szlaków zniknęły urządzenia badawcze, monitorujące ruch turystyczny - który w tym roku znów może być rekordowy. Naukowcy z Akademii Górniczo-Hutniczej i przyrodnicy z Tatrzańskiego Parku Narodowego apelują o ich zwrot.
Kontakt z Karolem Brożkiem, 44-letnim trenerem psów z Sopotu, urwał się 19 listopada. Razem z nim zaginęły jego dwa psy. Jeden z nich został właśnie znaleziony w pobliżu wyciągu krzesełkowego Le Fontari w Campo Imperatore.
Parę lat temu naukowcy po czeskiej stronie Sudetów natknęli się na ślady żbika, ale dopiero teraz potwierdzili je badaniem DNA. Radość jest ogromna, bo ten dziki kot jest gatunkiem szczególnie chronionym.
Wspinacze zlikwidowali stałe punkty asekuracyjne na drogach na Zadnim Kościelcu. Polski Związek Alpinizmu zarzucił samowolę jednemu z instruktorów i odebrał mu uprawnienia do prowadzenia szkoleń, co spotkało się ze sprzeciwem części taterników.
Zakopiańczyk Andrzej Bargiel odebrał nagrodę polskiego środowiska górskiego za narciarski zjazd z Mount Everestu bez użycia dodatkowego tlenu z butli. A Adam Bielecki dzielił się szczegółami z zimowych wypraw na K2 i Annapurnę, spod których musiał się wycofać.
Kontakt urwał się nagle 19 listopada, a ostatnie logowanie zegarka wskazuje, że 44-latek schodził z punktu widokowego Torrione Cambi w masywie górskim Gran Sasso w Apeninach.
Ściany Jaskini Mroźnej, w której zimują nietoperze, zostały zniszczone przez turystów.
Na Krakowskim Festiwalu Górskim w pierwszy weekend grudnia będzie można spotkać m.in. Andrzeja Bargiela i Adama Bieleckiego. A także oglądnąć sporo górskich filmów, a nawet zobaczyć sztukę teatralną o Tomaszu Mackiewiczu.
Turysta Aleksander Wiśniewski pomógł pod Śnieżką ratować nietrzeźwego w Karkonoszach, a potem napisał w sieci: "Ratownicy w tym czasie mogli być potrzebni w miejscu, gdzie doszło do wypadku, a nie tam, gdzie ktoś swoją bezmyślnością narażał własne życie".
Copyright © Wyborcza sp. z o.o.