Każdego dnia fotoedytorzy "Gazety Wyborczej" oglądają setki, a bywa, że tysiące zdjęć z kraju i ze świata. Tylko niewielki ułamek z nich ilustruje potem wydarzenia opisywane przez naszych dziennikarzy. Wiele wspaniałych fotografii nie ma szansy zaistnieć w serwisie Wyborcza.pl czy papierowym wydaniu "Wyborczej". A szkoda, by przepadły. Dlatego wybraliśmy dla Was zdjęcia, które nas dziś zachwyciły, zaciekawiły, zainspirowały lub po prostu wpadły nam w oko.
Wrocławscy policjanci zatrzymali pirotechnika-amatora, który skonstruował ładunek wybuchowy i odpalił go na peryferiach miasta. Jeden z jego poprzedników dostarczył materiały do produkcji bomby, zdetonowanej w jednym z najgłośniejszych terrorystycznych zamachów w Europie.
Władze ledwie uporały się z buntem uwięzionych przestępców, gdy ich kompani przeszli do kontrataku na ulicach gwatemalskich miast.
Tajemnica zabójstwa "Nikosia" jest coraz bliższa odkrycia. Tropy prowadzą na Dolny Śląsk. Do gangsterów pogranicza: "Lelka", "Caringtona" i "Azji".
- Te gangi nie są takie jak kiedyś Pruszków czy Wołomin. Bywają tak samo brutalne, ale funkcjonują jak korporacja międzynarodowa, która ma swoje komórki w różnych krajach - mówi ekspert o gruzińskich grupach zorganizowanej przestępczości.
Rząd i prokuratura federalna żądają od władz Rio de Janeiro raportu na temat krwawej obławy na gangsterów.
Blokady pomocy humanitarnej, rosnąca władza organizacji przestępczych i upadająca gospodarka pogłębiają klęskę głodu w karaibskim państwie.
Niewiele brakowało, by we Wrocławiu wybuchła gangsterska wojna, jakiej miasto nigdy wcześniej nie widziało. Stał za tym szczeciński boss "Oczko". Teraz jest w rękach tutejszych śledczych.
W latach 90. byli władcami polsko-czesko-niemieckiego pogranicza. Kilkanaście miesięcy temu się zaniepokoili działaniami policjantów z CBŚP. Pojęli, że ktoś z uczestników i świadków zbrodni poszedł na współpracę.
Uczniowie muszą być od teraz schludnie ubrani, za złe zachowanie dostaną punkty karne, za dobre - nagrody. Powstał też system wykupienia się od kary.
Wojny gangów narkotykowych, które niegdyś ograniczały się do dużych miast, rozgrywają się teraz w mniejszych miejscowościach - niektóre gminy wprowadziły godzinę policyjną dla nieletnich.
Departament Sprawiedliwości nie będzie żądać najwyższej kary dla 3 hersztów meksykańskich gangów. Unikną kary i procesu w zamian za zeznania
- Zajmujący się nielegalną produkcją papierosów gangsterzy wykorzystywali zagłuszarki sygnałów GPS, wykrywacze lokalizatorów, a do łączności tylko krótkofalówki - twierdzi CBŚP.
Podwójne zabójstwo najbliższych współpracowników burmistrzyni miasta Meksyk dokonane w biały dzień zburzyło wiarę mieszkańców w to, że stolica jest wolna od morderczej przemocy bandytów.
Ranczo w Teuchitlan w stanie Jalisco, gdzie gang narkobandytów szkolił zabójców, mordował i palił zwłoki, jest częścią kryminalnej hydry oplatającej Meksyk.
Ze Stanów Zjednoczonych deportowano do Salwadoru ok. 250 osób podejrzanych o przynależność do gangów. Decyzja zapadła na najwyższym szczeblu w administracji Donalda Trumpa wbrew zakazowi sędziego sądu federalnego w Waszyngtonie. Biały Dom twierdzi jednak, że sędzia nie miał uprawnień do zablokowania deportacji. Salwador zgodził się - za opłatą od rządu USA - przyjąć przestępców. Trafili oni do osławionego megawięzienia, Terrorist Confinement Centre (CECOT).
Kulisy zarządzanego przez chińskie gangi globalnego przemysłu oszustw internetowych i telefonicznych są jeszcze bardziej wstrząsające, niż same oszustwa.
Policja intensyfikuje akcje wobec przestępców ze Wschodu. - Chcemy dać sygnał, że zabawa się skończyła - mówi policjant z Warszawy. Liczy się czas, bo Polska może stać się kanałem przerzutowym broni z Ukrainy, którą będą przejmować grupy przestępcze.
Tajlandia i Chiny wzięły się za likwidację obozów w Mjanmie, gdzie zwabieni podstępem Afrykańczycy i Azjaci byli przymuszani do pracy przy oszustwach telefonicznych i internetowych. Według ONZ w proceder zaangażowane są setki tysięcy ludzi.
Jak słyszymy, policjanci dostali specjalne zalecenie dotyczące walki z przestępczością zorganizowaną. Służby pilnują, żeby sytuacja nie wymknęła się spod kontroli. Tymczasem Donald Tusk zapowiada stanowcze działania.
Policjanci, z którymi rozmawialiśmy, przekonują, że sytuacja wymaga specjalnych, zdecydowanych działań. Gangi z Gruzji stają się coraz bardziej niebezpieczne. Pokażemy dokładne dane.
W brukselskiej dzielnicy Anderlecht doszło w czwartek rano do kolejnej strzelaniny, jedna osoba została ranna. Prokuratura, która prowadzi dochodzenie w tej sprawie, uważa, że w Brukseli toczy się wojna gangów, a tłem jest handel narkotykami - poinformował największy belgijski dziennik "Le Soir".
Czarka pobili bandyci, gdy chciał wymiksować się z rozwożenia narkotyków. Marcina aresztowała policja, gdy przewoził je do Norwegii. Miłosz dostał dożywocie za strzelaninę. W wojnie gangów w Szwecji przewijają się polskie nazwiska.
Do sądu trafił akt oskarżenia dotyczący dwóch zabójstw, dokonanych w 1997 roku w okolicach Zgorzelca. Wtedy rosły tam w siłę gangi, żyjące z przemytu. To z ich powodu na pograniczu zaczęli ginąć ludzie.
Po wyjściu z więzienia "Lelek", były boss pogranicza, zajął się legalnymi sprawami. Ale jego gangsterska przeszłość wróciła. Bo po latach ktoś zaczął sypać.
Co najmniej 110 osób zginęło w rzezi, do której doszło w slumsach stolicy Haiti Port-au-Prince. Zlecił ją jeden z przywódców gangów w odwecie za śmiertelną chorobę swojego syna.
Wstrząsająca relacja Lekarzy bez Granic ze stolicy Haiti pokazuje, że w niefunkcjonującym kraju mordują nie tylko bandyci, ale i przedstawiciele państwa.
W ostatnich latach żadne państwo nie zleca tylu zamachów na dysydentów i dziennikarzy poza swoimi granicami, co Iran. Płaci za to lokalnym gangsterom i mafiom, w tym członkom znanego gangu motocyklowego Hells Angels - twierdzi "Washington Post".
Zatrzymany właśnie przez policję kolejny członek gangu z pogranicza Rafał D. z Jeleniej Góry podejrzany jest o udział w zabójstwie z lipca 1997 r. Do ofiary strzelało aż siedem osób, co miało zjednoczyć grupę i zapewnić bezkarność sprawcom. Wg informacji "Wyborczej" ciało zakopano tam, gdzie dziś przebiega autostrada A 18.
Więźniowie oskarżeni o przynależność do gangów schwytani podczas stanu wyjątkowego w Salwadorze są sukcesywnie przenoszeni do słynnego megawięzienia, Terrorist Confinement Centre (CECOT), na południowy wschód od stolicy. We wtorek następne dwa tysiące osadzonych trafiło tam z więzień w Izalco, Ciudad Barrios i San Vicente. Prezydent Salwadoru Nayiba Bukele w mediach społecznościowych ogłosił, że w nowym miejscu zapłacą za zbrodnie popełnione przeciwko salwadorskiemu narodowi, odcięci od zewnątrz, bez możliwości opuszczenia lub zlecenia zbrodni z więzienia. Pomimo krytycznych głosów ze strony organizacji praw człowieka, że wśród zatrzymanych jest wiele niewinnych osób, a prawa osadzonych są masowo łamane, taka twarda retoryka i bezpardonowa walka z przestępcami przysparza prezydentowi wielu zwolenników.
Kartele Sinaloa i Jalisco monopolizują szmugiel narkotyków do USA. Działają w 50 stanach, są niezniszczalne, a ostatnią ich bronią jest fentanyl - wynika z raportu DEA.
Belmondziak, który odbywał karę więzienia za liczne porwania dla okupu, handel kokainą oraz bronią maszynową i pistoletami, w 2020 roku uciekł z kraju w trakcie "przepustki". Łowcy cieni odnaleźli go w Niemczech.
Uzbrojone gangi przestępcze, które kontrolują duże obszary kraju, prowadzą skoordynowany atak, by obalić premiera Ariela Henry'ego. Upadek Haiti się pogłębia i znikąd nie widać ratunku.
Trzech mężczyzn związanych z dolnośląskim gangiem słynnego "Lelka" jest podejrzanych o zabójstwo mieszkańca Zgorzelca Dariusza Ch. Do zbrodni doszło w lipcu 1997 roku. W czwartek 8 lutego sąd zdecydował o aresztowaniu całej trójki.
Policjanci próbowali zatrzymać we Wschowie 56-letniego mężczyznę. Nim weszli do domu, usłyszeli strzał, jak się okazało, śmiertelny. - To "Lelek", znany polski gangster z pogranicza - ustaliła "Wyborcza".
Nie żyje Jacek B. ps. "Lelek". Znany gangster zastrzelił się, gdy funkcjonariusze CBŚP próbowali wejść do jego mieszkania. Jak ustaliła "Wyborcza" mieli go zatrzymać w sprawie zabójstwa z 1997 r.
Prokurator Cesar Suarez zginął w biały dzień, w drodze do sądu. Rząd wytoczył wojnę gangom, ale na razie jej nie wygrywa.
Gang mógł przemycić do Polski ponad 3 tony marihuany wartej 150 mln zł. W obławie brali udział lubuscy policjanci CBŚP, brygady z innych województw i hiszpańska Guardia Civil.
Warszawskie śledztwo Prokuratury Krajowej odsłania dawne zbrodnie przestępczego podziemia w Szczecinie. Gangsterzy poszli na współpracę.
Na nagraniach widać zakrwawionych mężczyzn leżących na asfalcie i pilnowanych przez uzbrojonych w karabiny policjantów. Przypadkowi przechodnie układają na nich opony, oblewają benzyną i podpalają.
Copyright © Wyborcza sp. z o.o.