Demonstranci rozbijali szyby, łamali meble i dewastowali wyposażenie sądu. Prezydentowi grozi nawet kara śmierci.
Przeprowadzi go policja razem z koreańskim Biurem Dochodzeń ds. Korupcji Urzędników Wysokiego Szczebla (CIO). Przygotowania do szturmu są trzymane w tajemnicy.
Choi Sang-mok, kolejny polityk, który pełni obowiązki prezydenta, za swój główny cel uznaje przywrócenie stabilności kraju po nieudanej próbie wprowadzenia stanu wojennego. Ale nie wiadomo, czy utrzyma się przy władzy dłużej niż jego poprzednik.
Pełniący obowiązki prezydenta Korei Południowej Han Duk Su został odwołany. Za impeachmentem opowiedziało się 192 deputowanych w 300-osobowym parlamencie. Wojska Korei Płd. zostały postawione w stan podwyższonej gotowości.
Część komentatorów uważa, że za nieudaną próbą przewrotu stoi wiara prezydenta kraju w teorie spiskowe i ekstremizm. Wskazują też na podobieństwa do ścieżki Donalda Trumpa.
W Seulu świętują dziś dziesiątki tysięcy ludzi. Mimo przejmującego chłodu ostatnie dwa tygodnie nie schodzili z ulic.
Każdego dnia fotoedytorzy "Gazety Wyborczej" oglądają setki, a bywa, że tysiące zdjęć z kraju i ze świata. Tylko niewielki ułamek z nich ilustruje potem wydarzenia opisywane przez naszych dziennikarzy. Wiele wspaniałych fotografii nie ma szansy zaistnieć w serwisie Wyborcza.pl czy papierowym wydaniu "Wyborczej". A szkoda, by przepadły. Dlatego wybraliśmy dla Was zdjęcia, które nas dziś zachwyciły, zaciekawiły, zainspirowały lub po prostu wpadły nam w oko.
W drugim tygodniu kryzysu, który paraliżuje Koreę Południową, odpowiedzialny za niego prawicowy prezydent Yoon Suk-yeol ani myśli się poddać. - Będę walczyć do końca - oświadczył w czwartek w niezapowiedzianym wystąpieniu telewizyjnym.
Odwołanie Joon Suk-yeola okazuje się trudniejsze, niż zakładała opozycja. Jej liderzy zapowiadają, że będą próbować do skutku, i apelują o "słuchanie ludzi".
Trzy dni po nieudanej próbie wprowadzenia stanu wojennego Yoon Suk-yeol ma przeciwko sobie wojsko i swoją własną partię. Jej lider ostrzegł, że jeśli prezydent pozostanie u władzy, może ponownie spróbować "skrajnych działań".
- Główna cecha nowego gabinetu to mocny skręt na prawo - ocenia w rozmowie z "Wyborczą" Jérome Jaffré.
Demokraci potępiają próbę impeachmentu Bidena jako "polityczną hucpę" i podkreślają, że kontrolujący Izbę Republikanie nie przedstawili żadnych dowodów na rzekomą korupcję.
Według przecieków finansowe imperium Donalda Trumpa może w tym tygodniu dostać zarzuty od nowojorskich prokuratorów. Co to oznacza dla byłego prezydenta?
To, jakie kwestie i jakim językiem powinni poruszać, politykom podpowiadały już nie ich przekonania, ale badania opinii i nastrojów społecznych. Jako pierwszy na dużą skalę skorzystał z nich Kennedy
Decyzja kierownictwa jednostki oraz wieści o innych policjantach, którzy brali udział w szturmie, rodzą kolejne pytania o niepokojące sympatie mundurowych w USA.
Donald Trump idzie na wojnę z liderem Partii Republikańskiej w Senacie Mitchem McConnellem, który piętnuje go w licznych wypowiedziach za atak na Kapitol. To oznaka pęczniejących podziałów wśród Republikanów.
Demokraci uważają, że mimo fiaska procesu impeachmentowego Trump na zawsze się skompromitował - ale jego baza najwyraźniej sądzi inaczej. Co z wyborami w 2024 roku?
W sobotę senatorowie nieoczekiwanie przegłosowali możliwość wezwania świadków w procesie impeachmentowym Donalda Trumpa. Gdy jednak zorientowali się, że grozi to jego znacznym przedłużeniem, odpuścili. Werdykt ma zapaść jeszcze dziś.
Skrajnie prawicowi radykałowie, którzy w styczniu wraz z tłumem wdarli się do gmachu Kongresu, przygotowywali się do tego od dawna i rozważali przemycenie do Waszyngtonu "ciężkiego uzbrojenia" łodzią po rzece Potomac - wynika z dokumentów przesłanych w czwartek do sądu przez prokuraturę.
Na co najmniej tydzień Senat USA zamienia się w sąd, który wyda wyrok na byłego prezydenta. Senatorowie, obrona i oskarżyciele ustalili harmonogram procesu.
Demokraci zamierzają obficie czerpać z materiałów wideo: wystąpienia byłego prezydenta i szokujący atak jego zwolenników na Kapitol. Ale by pogrążyć Trumpa, musieliby przekonać co najmniej 17 republikańskich senatorów.
Po wtorkowym głosowaniu w Senacie nadzieje prezydenta na uniknięcie skazania w procesie impeachmentowym znacząco wzrosły.
Dziewięcioro managerów impeachmentu przekazało Senatowi oskarżenie wobec byłego prezydenta w poniedziałek wieczorem. Jego proces na dobre zacznie się za dwa tygodnie.
Po wytoczeniu wobec prezydenta Donalda Trumpa zarzutu podżegania do rebelii politycy na Kapitolu szykują się na jego proces w Senacie.
Donald Trump został pierwszym prezydentem w historii USA, któremu kongresmeni dwukrotnie wytoczyli zarzuty. Co zrobi Senat?
Izba Reprezentantów najpewniej przegłosuje dziś zarzut podżegania do rebelii dla Donalda Trumpa. Poprą go nawet niektórzy republikanie, a według "NYT" zadowolony z tego procesu jest sam przywódca Republikanów w Senacie Mitch McConnell.
O przyszłości Trumpa zadecyduje nie nagłe demokratyczne wzmożenie, tylko cyniczna kalkulacja jego politycznych sponsorów.
Rośnie presja Demokratów, by ukarać Donalda Trumpa za podżeganie do ataku na Kapitol i pozbawić go stanowiska. Nawet sygnały płynące z Partii Republikańskiej sugerują, że nie jest to wykluczone. Choć będzie trudne.
- To jedyna dobra rzecz, którą może zrobić, ale nie spodziewam się, że się odważy - powiedziała senatorka Lisa Murkowski. To pierwszy tak radykalny głos Republikanów.
Dopaść prezydenta, czyli pierwszy impeachment Ameryki. Jak Stetin zmienił się w Szczecin oraz dole i niedole stołecznych rzemieślników w książce Katarzyny Chudzyńskiej-Szuchnik. Tygodnik "Ale Historia" w poniedziałek 16 marca w "Wyborczej".
Stoicki, zachowujący dystans, ważący słowa - taki był silny mężczyzna w amerykańskiej popkulturze przez sto lat. Dziś ten odklejony od rzeczywistości ideał przechodzi do lamusa. Trump jest wyszczekany, obrażalski, paplający bez ustanku przez Twittera, co mu ślina na język przyniesie. Skromność unieważnia narcyzmem. Wiecznie oczekuje poklasku.
Historyczne głosowania kończą impeachmentową sagę, którą zapoczątkowały wieści o naciskach Donalda Trumpa na Ukrainę.
Republikański senator z Utah Mitt Romney zagłosował za usunięciem Donalda Trumpa z urzędu. Wywołał tym prawdziwą burzę.
Amerykański Senat zdecydował, że nie będzie przedłużał procesu prezydenta, i wszystko wskazuje na to, że w środę oddali zarzuty wobec niego.
Donald Trump uzależniał pomoc wojskową dla Ukrainy od śledztw w sprawie jego rywala politycznego - wynika z rękopisu książki doradcy Białego Domu Johna Boltona.
Obrońcy Trumpa nie przeczą, że naciskał na Ukrainę, ale według nich to nie podstawa do impeachmentu. Proces w Senacie wchodzi dziś w decydującą fazę.
Biznesmen Lew Parnas twierdzi, że w maju 2019 r. przekazał prezydentowi Wołodymyrowi Zełenskiemu amerykańskie ultimatum w kwestii wszczęcia śledztwa w sprawie Joego Bidena, możliwego rywala Donalda Trumpa w wyborach. Zdaniem Parnasa chęć uniknięcia spotkania z Zełenskim była też prawdziwą przyczyną odwołania wizyty Trumpa w Polsce.
Środowe wydarzenia na Kapitolu rozpoczynają kolejny etap impeachmentowej sagi: proces w Senacie.
Rosyjscy szpiedzy wojskowi włamali się do ukraińskiego koncernu naftowego, który odgrywa kluczową rolę w procesie impeachmentu Donalda Trumpa. Eksperci ds. bezpieczeństwa sugerują, że hakerzy mogli szukać informacji dyskredytujących Joe Bidena.
Izba Reprezentantów jeszcze w tym tygodniu ma przesłać do Senatu akt oskarżenia przeciwko prezydentowi.
Copyright © Wyborcza sp. z o.o.