Jan przejechał nowym autem 70 km, kiedy wyskoczyła kontrolka check engine. Kamil miał więcej szczęścia, dopiero po 5 tys. km silnik zaczął odmawiać współpracy. - Szczerze? Wolałbym jeść gruz niż po raz kolejny kupić chiński samochód - mówi.
Copyright © Wyborcza sp. z o.o.