D. A. Powell
Wszyscy na pokład.
Prawie wszystko, co może się zdarzyć, zdarzyć się może na wodzie. Pomyśl, jak długo Odys żeglował, by dotrzeć do domu.
Albo chociaż pamiętaj, jak często ci o tym mówiono. Jak, naturalnie, stawiałeś opór końcowi. Wiatr
wprowadza cię w błąd. Wyspy, ich błądzące ramiona, pieprzne targowiska. Doskonały powód, by spędzać
każdą noc w innym miejscu i wciąż nie znajdować domu. Wieśniak daleko od roli robi, co tylko chce.
Myślałem, że tak musiało się stać. Kiwałem fale. Nie usychałem z tęsknoty za jarzmem ani pługiem. Nie, żeby wszystko
tak łatwo poszło. Przeszłość. Ona nas łapie na czas. Skłoń się ku morzu. Tu jest twój koń, wiedz, że możesz. Gnaj.
Przekład: Tadeusz Dąbrowski
D. A. Powell - urodził się w 1963 r. w Albany w stanie Georgia. Jego książki poetyckie: Tea (1998), Lunch (2000) i Cocktails (2004) określane są mianem ?trylogii o AIDS?, chociaż choroba jest w nich pretekstem do ogólniejszych rozważań o miłości, cielesności i śmierci. Laureat National Book Critics Circle Award, Kingsley Tufts Poetry Award oraz Lyric Poetry Award (przyznawanej przez Poetry Society of America). Wykłada na University of San Francisco.
Jest gościem festiwalu Europejski Poeta Wolności, który odbywa się w Gdańsku w dniach 17-19 marca.
Krzysztof Szczepaniak jest aktorem Teatru Dramatycznego, na scenie można go zobaczyć m.in. w spektaklach: "Cabaret", "Dziwny przypadek psa nocną porą", "Wszyscy moi synowie". W kwietniu zagra w najnowszej premierze "Miarka za miarkę" Szekspira w reżyserii Oskarasa Koršunovasa.
Wiersz jest cudem
Co tydzień Jarosław Mikołajewski proponuje wiersz, klasyczny albo nowy, na ogół niepublikowany. Jak "Potwierdzam" Leszka Aleksandra Moczulskiego.
Potwierdzam
Potwierdzam: skały są na stałym miejscu,
chmurami niebo się okryje.
Radość rozsadza smutku chwile.
Potwierdzam: i ja dzisiaj żyję.
Potwierdzam: istnienia sens układam,
myśli, zagadek jest aż tyle.
Chce mi się śpiewać, chce mi się milczeć.
Potwierdzam: ja dziś żyję.
Potwierdzam: w moim późnym wieku
śmierć krząta się, lecz serce bije.
Ziemia łaskawa wręcz pragnie pieszczot.
Potwierdzam: jeszcze dziś ja żyję.
Sezamie otwórz się, ja wołam,
niech skarby duszy ktoś mi odkryje.
Potwierdzam: mam nadzieję.
Potwierdzam: ulicą idę, więc dziś żyję.
Leszek Aleksander Moczulski urodził się w 1938 roku w Suwałkach, od 1956 mieszka w Krakowie. Jest poetą, autorem tekstów wielu słynnych piosenek śpiewanych m.in. przez Marka Grechutę (Korowód), Skaldów (Cała jesteś w skowronkach), Grzegorza Turnaua (Do wód). Napisał słowa do oratorium Nieszpory ludźmierskie Jana Kantego Pawluśkiewicza. Jest związany ze wspólnotą Wiara i Światło.
Henryk Niebudek jest aktorem Teatru Dramatycznego m.st. Warszawy.
Na scenie można go zobaczyć m.in. w: "Exterminatorze. Komedii muzycznej" Przemka Jurka, "Szalbierzu" Györgya Spiró i "Nocy żywych Żydów" Igora Ostachowicza
Polub nas na Facebooku
Piotr Matywiecki
MORAŁ
Znaleźć się w takiej baśni,
która nie ogłuszy mnie fikcją
i nie dobije rzeczywistością -
i żeby było mi wolno
wyjąć z tej baśni chociaż jedną rzecz
magiczną i prawdziwą.
Wybiorę buty - pójdą i wrócą.
Ale się ostoją.
Wybiorę książkę - da się przeczytać i zapomnieć.
Ale się przemyśli.
Wybiorę nóż - zabije i oczyści się z krwi.
I podda się sądowi.
Wybiorę łopatę - zakopie.
Usłuży ziemi.
W mojej baśni
jest wszystko, co znam
z marzenia i z użycia.
Tylko siebie nie będę umiał
z niej wyjąć. Nie potrafię
marzyć o sobie i być sobie przydatnym.
Janusz R. Nowicki jest aktorem Teatru Dramatycznego m. st. Warszawy Występuje m.in. w "Red" Johna Logana, "Królu Edypie? Sofoklesa, "Merlinie. Innej historii" i "Młodym Stalinie" Tadeusza Słobodzianka
Polub nas na Facebooku
Wiersz jest cudem
Co tydzień Jarosław Mikołajewski proponuje wiersz. Na ogół niepublikowany. Jak "Tomas Transtromer rozgrywa partię" Bogdana Jaremina.
Bogdan Jaremin jest poetą, lekarzem, nauczycielem akademickim, podróżnikiem. Był lekarzem okrętowym, biegłym sądowym, wieloletnim naczelnym pisma naukowego "International Maritime Health" i dyrektorem Instytutu Medycyny Morskiej i Tropikalnej. Publikował m.in. w "Odrze" i w "Zeszytach Literackich". Urodzony w Lwowie, mieszka w Gdyni.
"tak to Drzemiący we mnie,
połączył się sekretnie z tym.."
T.T, Pieśń, Wiersze i proza 1954-2004,
Wyd.a5, str.36, Kraków, 2012
Tomas Transtromer rozgrywa partię
Scena z pieczęcią Bergmana.
Skaliste wybrzeże, fale wracają
z południowej krucjaty, chmury
zapowiadają nieuchronny upadek,
niespokojne komentarze mew.
Brzozy milczą z przyzwyczajenia.
Krótkie lato, pled na kolanach.
Na ogrodowej planszy T.T. rozgrywa
partię szachów. Żona czyta z warg
długą wędrówkę mowy. Śmierć wykonała
ostatni ruch. Król poezji stracił pionki słów.
Z bezczelnym uśmieszkiem zasłania się
drzemką jak zuchwałą roszadą wieży.
Zaczyna padać chłodny deszcz.
Trzeba przerwać. Nie da się osłonić
życia. W końcu to sny przechowują nas
w najlepszej kondycji. Poezja?
Połowiczność, niecałość partii
Ani wygrana, ani przegrana.
Czarna królowa już wie, że to nie ona
ogłosi triumf. Co najwyżej remis dnia i nocy.
Edward Linde-Lubaszenko wciela się w postać Derwida, króla Wenedów w spektaklu "Lilla Weneda" w reż. Michała Zadary , którego premiera już 29 sierpnia w Teatrze Powszechnym w Warszawie. Następne spektakle: 2-6 i 22-24 września.
Polub nas na Facebooku
72 rocznica powstania w Getcie przypada na niedzielę 19 kwietnia. Muzeum Historii Żydów Polskich 'Polin' w związku z tym wydarzeniem organizuje społeczno - edukacyjną akcję 'Żonkile'. Charakterystyczne żółte, papierowe kwiaty, przypominające po rozłożeniu gwiazdę Dawida, są znakiem rozpoznawczym i symbolizują pamięć i szacunek dla bohaterów walk w getcie. Akcję popierają aktorzy: Magdalena Cielecka, Maja Ostaszewska, Redbad Klijnstra, dziennikarka Monika Olejnik oraz tancerz Michał Piróg.
Halina Aszkenazy-Engelhard
"Byłam Tam"
Bylam tam - w podpalonej klatce
Wsrod burzacych sie domow, wsrod gruzow i popiolow
Zygzaki ognia i czerwone plomienie otaczaly mnie
Grozily ze schwyca mnie
A czarne kleby dymu dusily
Bylam tam razem z Matka i z Celina , siostra moja,
I z drogimi chlopcami i z dziewczetami
Najmlodszy z nich mial 15 lat a najstarszy 21.
Ucieklismy ratujac sie od spalenia zywcem
Skakalismy z pietra na podworze
I schowalismy sie w pustym budynku.
Skurczeni, skuleni i wyleknieci lezelismy na zimnej podlodze
Czekajac na cud, na ocalenie.
Zyjemy -dzien, dwa, trzy, zyjemy z dnia na dzien
A w nocy, jak szczury, opuszczalismy nasze nory
W poszukiwaniu wody, jedzenia.
Spalone ciala ludzkie lezaly na drodze
Natykalismy sie na nie i dalej - szukajac okruchy jedzenia/
Tak, ja tam bylam
Minal znow dzien, dwa, trzy...
I .. aniol smierci schwytal nas - w pulapke -
I osadzil w klatce smierci.
Smierc czychala nad nami i czekala
Czekala jeszcze troche .
Turkot I stukot kol zagluszal placz
A swist latajacych kul grozil i oszalamial
Ale nic nie zdolalo zagluszyc krzyku wolajacego z glebi duszy
I z glebi serca tak pragnacego zyc
i proszacego JA CHCE ZYC!
Wyskoczylam. Klatka smierci oddalala sie ode mnie...
Zycie schwytalo mnie
Tylko mnie.
O rocznicy, "Żonkilach" i akcji Muzeum Historii Żydów Polskich przeczytasz w Gazecie Wyborczej
O życiu w getcie przeczytasz w książkach Janusza Korczaka, Marka Edelmana i innych >>