Przychylamy się do uszczelniania tej ustawy - zaznaczał minister Tomasz Siemoniak o poprawkach senatora Adama Bodnara do ustawy, która wzmacnia nadzór sądowy nad inwigilacją obywateli przez służby.
W piątek Sejm uchwalił ustawę o wzmocnieniu nadzoru nad prowadzoną przez służby kontrolą operacyjną. Na rozpoczynającym się w środę posiedzeniu przepisami zajmie się Senat. O tym, czy sądy rzeczywiście zaczną patrzeć służbom na ręce, rozmawiamy z Wojciechem Klickim z Fundacji Panoptykon zajmującej się ochroną prawa do prywatności.
Unijne przepisy, które pozwalają big techom skanować nasze prywatne wiadomości w poszukiwaniu pornografii dziecięcej, zostały przywrócone. Wielkość eurodeputowanych głosowała przeciwko, ale to nie wystarczyło.
Narzędzie miało dostarczać danych do trenowania modeli sztucznej inteligencji, ale wywołało falę protestów i obawy o prywatność. Firma przyznaje, że część zgromadzonych informacji mogła być dostępna dla szerszego grona pracowników.
Złamane zostało konto Julii Klöckner, przewodniczącej Bundestagu i drugiej osoby w państwie, a także dwojga członków niemieckiego rządu. W grę mogą wchodzić konta ok. trzystu osób z kręgów rządowych.
Wojna Kremla z internetem kosztuje drogo. W grę wchodzą nie tylko pieniądze, straty wielu firm, bo i życie Rosjan.
W procesie o zakładanie nielegalnych podsłuchów w Polskiej Wytwórni Papierów Wartościowych prokuratura oskarżyła tylko wykonawcę. Były prezes państwowej spółki jest jedynie świadkiem, choć według ABW to on zlecił inwigilację. Dotarliśmy do notatki Agencji w tej sprawie.
Jednak wkład Facebooka w Brexit czy wsparcie Elona Muska dla AfD to trochę grubszy kaliber niż wścibskie kamery chińskich samochodów elektrycznych.
Monitoring wspomagany sztuczną inteligencją staje się normą. UE chce uregulować jego stosowanie... ale z pewnymi wyjątkami.
Izraelczycy chcieli 6,2 miliona dolarów, stanęło na 40 milionach złotych. Na utrzymanie Pegasusa łożyło nie tylko CBA, również inne służby.
Prokuratura do dzisiaj nie ustaliła, ile przypadków inwigilacji systemem Pegasus dotyczy osób uznanych za politycznych przeciwników rządu PiS. Powodów takiego stanu jest kilka.
Czujecie ten leciutki ucisk w dole brzucha, kiedy oglądacie tę przezabawną komisję do sprawy Pegasusa? To nie efekt śmiechu. To pan Ziobro trzyma was za genitalia, tylko jeszcze tego ucisku nie rozpoznajecie.
Decyzja technologicznego giganta jest wynikiem śledztwa dziennikarzy m.in. "The Guardiana".
Podsłuchiwanie opozycji przed wyborami w 2019 roku to nie jest prehistoria. To afera wagi państwowej, po ataku rosyjskich dronów kluczowa jak nigdy wcześniej.
Ryszard Schnepf, dyplomata, mąż Doroty Wysockiej-Schnepf: Ojciec miał wobec Sowietów poczucie wdzięczności, że się uratował. Ja tego długo nie rozumiałem. Dla mnie było to jak mentalne uzależnienie.
Z mojego ojca, by móc uderzyć we mnie i moich bliskich, pisowscy propagandyści zrobili zbrodniarza. Otóż nie jako syn, lecz historyk zbadałem dokumenty dotyczące jego służby.
Do Parlamentu Europejskiego wraca propozycja kontrowersyjnego aktu, który nakazałby "czytanie" wszystkich wiadomości wysyłanych w internecie.
Ponad 2 mln razy polskie służby sięgały w 2024 roku po billingi Polaków. Funkcjonariusze mają do nich dostęp "z biurek" i nikt z zewnątrz tego nie kontroluje. To sprzeczne z prawem i wyrokami unijnymi.
Propisowskie media, TV Republika oraz wPolsce24, od kilku dniu ujawniają fragmenty nagrań rozmów Donalda Tuska z mec. Romanem Giertychem. Czy do ich nagrania wykorzystano Pegasusa i czy byłoby to zgodne z polskim prawem?
Zapis otwartego spotkania Romana Giertycha z internautami TV Republika przedstawiła jako "szokujące" i "nieznane" nagrania z najnowszej "afery taśmowej".
Ujawnione nagranie rozmowy Donalda Tuska z Romanem Giertychem potwierdza stawianą od lat tezę: że CBA czy ABW zostały zamienione przez PiS w policję polityczną. Służyły nie Polsce, lecz Jarosławowi Kaczyńskiemu.
W czasach rządów PiS CBA podsłuchiwało rozmowy Romana Giertycha, które prowadził jako adwokat z politykami ówczesnej opozycji. Nagrania - zgodnie z prawem - miały zostać zniszczone. Tak się jednak nie stało. Dziś "taśmy Giertycha" publikują sprzyjające PiS media.
W środę Bogdan Święczkowski, dziś prezes Trybunału Konstytucyjnego, a za czasów PiS - prawa ręka Zbigniewa Ziobry i prokurator krajowy, nie stawił się na przesłuchaniu w Prokuraturze Krajowej. Śledczy Adama Bodnara mieli go przesłuchać na wniosek sejmowej komisji śledczej ds. Pegasusa.
Prok. Teresa Rutkowska-Szmydyńska po raz drugi nie stawiła się na wezwanie komisji śledczej ds. Pegasusa. Przedstawiła zaświadczenie lekarskie potwierdzone przez lekarza sądowego. Na pytania posłów odpowiadał natomiast prok. Adam Borzyszkowski. Jako pierwszy przesłuchiwany prokurator zaprzeczał naciskom z góry
Jeśli wierzyć Ziobrze, to właśnie zaprzepaścił okazję dołożenia Tuskowi. I to tuż przed tak ważnymi dla PiS wyborami. Ale czy na pewno można mu wierzyć?
- Wczoraj Zbigniew Ziobro był w Sejmie, brał udział w głosowaniach, a dzisiaj po raz kolejny stchórzył. Boi się konfrontacji z faktami i dokumentami, którymi dysponuje komisja - mówił poseł Tomasz Trela, wiceszef komisji.
Teresa Rutkowska-Szmydyńska to kolejna prokuratorka, która ma zeznawać przed sejmową komisją ds. Pegasusa. Z zeznań śledczych, którzy już się przed nią stawili, wynika, że odegrała kluczową rolę w sprawie Krzysztofa Brejzy.
Odtajnione dokumenty dotyczące zakupu systemu Pegasus praktycznie przesądzają, że odpowiedzialny za to był osobiście ówczesny minister sprawiedliwości Zbigniew Ziobro. Rozporządzenie zmieniające zasady funkcjonowania Funduszu Sprawiedliwości wydał ledwie dwa dni przed wnioskiem szefa CBA o przekazanie 25 mln na zakup Pegasusa
Nabycie systemu szpiegowskiego dla CBA zostało przez resort Ziobry określone jako zadanie Funduszu Sprawiedliwości pod nazwą "Wykrywanie i zapobieganie przestępczości oraz zakup sprzętu"
Zbigniew Ziobro ma stawić się przed komisją ds. Pegasusa 24 kwietnia. Komisja nie odwoła się od decyzji sądu, który nie uwzględnił jej wniosku o areszt Ziobry.
- To było jak w dowcipie o rozdawaniu rowerów na Placu Czerwonym w Moskwie - tak prokurator Remigiusz Signerski określił działania pisowskiej TVP. Próby skompromitowania polityka nazwał "niespotykaną manipulacją".
Byłem pełnomocnikiem sędziów, którzy krytykowali Ziobrę, broniłem uczestników Strajków Kobiet. Jeśli mój telefon był inwigilowany, to osoby, które miały dostęp do tych informacji, wiedziały wszystko - mówi mecenas Konrad Pogoda z Katowic.
Partia udoskonala system nadzoru, bo wie, że gdyby zaledwie pięć procent Chińczyków zdecydowało się zaprotestować w tym samym czasie, byłoby to aż 75 milionów ludzi - ilość nie do opanowania.
Dane do płatności, numer telefonu, adres pracodawcy, powiązania rodzinne - od grudnia turyści w Hiszpanii muszą podać znacznie więcej informacji o sobie niż dotychczas. Organizacje turystyczne obawiają się, że nowe przepisy zniechęcą turystów do odwiedzania Hiszpanii.
Tomasz Kaczmarek, były agent CBA, pokazał w TVP dokument z tajnymi informacjami, który przekazał dziennikarzom sprzyjającym PiS. Kaczmarek był wtedy posłem tej partii. Tajne materiały pochodziły od lojalnych wobec PiS agentów CBA.
Postuluję, żeby ludzie pozdrawiali się, mówiąc z dumą: "Nic dzisiaj nie robiłam", zamiast "Zrobiłam tyle i tyle". Rozmowa z Małgorzatą Halber, autorką książki "Hałas"
Czy chińskie telewizory nas podsłuchują? Czy chińskie kamery nas podgadają? Czy chińskie służby oglądają zdjęcia z naszych chińskich smartfonów? Zdaniem Michała Bogusza z Ośrodka Studiów Wschodnich, nawet jeśli nie robią tego teraz, to mogą zacząć w dowolnym momencie.
Przed komisją śledczą ds. Pegasusa zeznawał były prezydent Sopotu, poseł PO Jacek Karnowski. - Inwigilowanie mojego telefonu mogło dać dostęp służbom do setek innych osób - mówił. W jego telefonie był m.in. kalendarz kampanii wyborczej 2019 r.
Rozpoczęło się kolejne posiedzenie sejmowej komisji do sprawy Pegasusa. Zeznania złożyć miał były szef Agencji Bezpieczeństwa Wewnętrznego Piotr Pogonowski, jednak po raz trzeci nie stawił się na posiedzeniu. W związku z tym komisja wystąpi z wnioskiem o ukaranie go i doprowadzenie na przesłuchanie.
Były szef CBA Ernest Bejda nie stawił się przed komisją. Powołał się na wyrok Trybunału Konstytucyjnego Julii Przyłębskiej. Prokurator Ewa Wrzosek mówiła, że użyto przeciwko niej "odpowiednio skompilowanych, zmanipulowanych i sugerujących istnienie zorganizowanej grupy przestępczej" komunikatów pozyskanych z jej telefonu
Copyright © Wyborcza sp. z o.o.