Jawność pensji może nam dać w biznesie wysoko zmotywowanych i szczęśliwszych pracowników. Takich, którzy mniej chorują, mniej się konfliktują, a więcej współpracują.
Słynny norweski egalitaryzm? Działa, ale tylko częściowo. - Kiedy przyjechałam tu 22 lata temu, obowiązywało prawo Jante - zasada "nie wyróżniaj się". Nawet bogaci jeździli starymi Volvo. Dziś? W mojej okolicy sąsiedzi mają po trzy Tesle na podjeździe - mówi Ewa Sapieżyńska, autorka książki "Nie jestem twoim Polakiem. Reportaże z Norwegii".
Tak, to ja jestem tą niedyskretną koleżanką, która na imprezie zapyta wprost: "A ile ty właściwie zarabiasz?". I nie uważam, żeby to było niegrzeczne.
- Jeśli nie chcemy podawać widełek, żeby pracownicy nie dowiedzieli się, ile oferujemy nowym kandydatom, to jest to rodzaj nadużycia - mówi Tomasz Bujok, prezes No Fluff Jobs.
Tradycja protestancka mówi: ciężko pracuj, a jeśli zarabiasz dużo pieniędzy, to jest znak, że dobrze wykorzystujesz swoje talenty. Katolicka, że jeśli masz dużo pieniędzy, to jesteś hochsztaplerem albo oszustem. Z prof. Agatą Gąsiorowską, psycholożką, rozmawiamy o tabu wokół pieniędzy.
Historie Oli, Moniki, Pawła i Bartosza łączy jeden wspólny mianownik. Nie wydarzyłyby się, gdyby firma od początku podała w ogłoszeniu widełki oferowanego wynagrodzenia. Taki wymóg miały wprowadzić nowe przepisy. Ile z nich zostało?
Oficjalne statystyki mówią, że luka płacowa w Polsce jest niewielka. Ale naprawdę na każdą złotówkę zarabianą przez mężczyzn, kobiety dostają 85 groszy. Ustawa ma pomóc wyrównać te poziomy.
W Polsce rozmowy o wynagrodzeniach to tabu. Pod koniec roku zmieni to unijna dyrektywa o jawności płac, która zmusi firmy do ujawnienia luki w wynagrodzeniach. Dla pracowników to rewolucja, ale z jej następstwami muszą poradzić sobie pracodawcy.
Koalicja rządząca kolejny raz stanęła przeciwko pracownikom. Choć obiecywano jawność wynagrodzeń, skończyło się na projekcie, który nic nie zmienia. Stracą na tym pracownicy, zarobią firmy.
- To, czy nowe przepisy wystarczą, by wypełnić oczekiwania unijnej dyrektywy, dopiero się okaże - mówi dr Marcin Kiełbasa z Uniwersytetu Ekonomicznego w Krakowie.
Koalicja Obywatelska proponuje zmiany w Kodeksie pracy, które gwarantowałyby jawność i transparentność wynagrodzeń. Do Sejmu właśnie trafił projekt, który zobowiązywałyby pracodawców do umieszczenia "widełek" w ogłoszeniach o pracę. Ale to nie wszystko.
Copyright © Wyborcza sp. z o.o.