Policjanci z Pragi Południe zatrzymali 57-letniego Ukraińca, który wyłowił ogromnego suma z jeziora na Gocławiu, łamiąc przepisy wędkarskie. Trwają poszukiwania drugiego z podejrzanych w tej sprawie.
Z Balatonu na Pradze Południe został wyłowiony wielki sum, który żył w jeziorku od 20 lat. Ryba w okresie ochronnym została żywcem wyciągnięta z wody i wrzucona do bagażnika auta. Sprawą zajmuje się policja.
W dalszym ciągu znajdujemy wnyki ze stalową linką, czyli pętle, które zaciskają się w momencie złapania zwierzęcia - mówi Łukasz Przypaśniak, Główny Inspektor Straży Leśnej.
- Kłusownictwo zmieniło formę. Nie ma za bardzo typowych wnykarzy - słyszę od strażników leśnych. - Teraz kłusownicy wjeżdżają quadami do lasu, trąbią, puszczają fajerwerki.
To pierwszy na świecie przypadek, w którym wykorzystano materiał genetyczny lwa, by postawić zarzuty i skazać kłusowników.
Wilczyca z grupy Junction Butte była w USA kimś ma kształt zwierzęcego celebryty - najsłynniejszą wilczycą z Parku Narodowego Yellowstone. Jej zabicie wywołało oburzenie. Władze potwierdziły, że sprawcą był kłusownik i wyznaczyły nagrodę za informacje o sprawcy.
Większość dzikich ptaków jest w Polsce ściśle chroniona: nie wolno ich zabijać, kaleczyć, więzić, zabierać im jaj czy niszczyć gniazd.
Mieszkaniec Tylawy znalazł na swojej działce postrzelonego wilka. Prokuratura w Krośnie nadzoruje dochodzenie w tej sprawie.
Nie wiadomo kiedy i gdzie odbędzie się proces Wojciecha N., oskarżonego o zabicie chronionego wilka. Sędziowie Sądu Rejonowego w Krośnie po kolei wyłączają się orzekania w tej sprawie.
Przez dwa tygodnie pokonywał duże odległości, umykał ludziom, póki starczyło mu sił. Gdy go schwytano, miał złamany ogon, ciało pokryte kleszczami i był na skraju wyczerpania. Jak wszystkie był niezaczipowany, czyli nielegalny.
Będzie sądowy finał sprawy przeciwko myśliwemu, który zastrzelił wilka. Prokuratura Okręgowa w Krośnie skierowała do sądu akt oskarżenia przeciwko notariuszowi Wojciechowi N.
Dwóm myśliwym grozi więzienie za zastrzelenie czterech łabędzi. Mieli pomylić je z gęsiami, na które polowali - informuje policja z Namysłowa. - Nie da się tych ptaków pomylić - słyszymy.
Gdyby wilczyca zmarła z przyczyn naturalnych lub została potrącona przez samochód, to obroża, którą nosiła, dalej by działała. Naukowcy podejrzewają, że Minkę zabił myśliwy, sprawa została zgłoszona prokuraturze.
W czwartek po południu w Lipowcu koło Jaślisk znaleziono rannego, młodego niedźwiedzia. Nie udało się go uratować. Po oględzinach okazało się, że niedźwiadek został postrzelony.
Odcinanie nosorożcom rogów może być skuteczniejsze w walce z kłusownikami niż wydawanie milionów na ścigające je służby mundurowe.
Pod wpływem prądu kręgosłup ryby pęka. Często w kilku miejscach. Człowieka może zabić prąd o natężeniu 0,2 ampera. Znane są przypadki, gdy kłusownik raził ryby mocą 40 amperów.
Zwierzę znaleziono w niedzielę wieczorem w krzakach niedaleko zabudowań w Roztokach Górnych. Padło kilka dni wcześniej, nie wiadomo co było przyczyną jego śmierci.
Jest pewne, że to kula, przebijając czaszkę, spowodowała śmierć wilka, którego ciało znaleźli mieszkańcy wsi Zatoń Dolna w powiecie gryfińskim.
- W wielu miejscach w Polsce mamy do czynienia z czymś na kształt mafii zrzutowej. Na wschodzie kraju grupy dzielą się strefami wpływów - mówi członek koalicji Niech Żyją!
Strzelali nocą z samochodu, w kierunku zabudowań. Trafiona sarna resztkami sił zaczęła uciekać, wtedy dogonili ją i dobili nożem. Potem zabitemu zwierzęciu obcięli głowę, którą zabrali jako trofeum, a resztę tuszy porzucili w lesie - tak zdarzenia relacjonują myśliwi.
Zabicie wilka Lego z Borów Tucholskich wywołało oburzenie. Już wiadomo, że za odstrzelenie zwierzęcia odpowiada 56-letni myśliwy. Sam zgłosił się na policję. Tłumaczył, że zwierzę pomylił z... lisem.
Wilk, samiec alfa, żyjący również na terenie Magurskiego Parku Narodowego, zginął w listopadzie ubiegłego roku. Stało się to w czasie zbiorowego polowania koła łowieckiego "Zacisze" z Krosna. Prokuratura zakończyła śledztwo. Jednemu z myśliwych przedstawiono zarzuty.
W Polsce zabójcy wilków nie są skazywani, sprawy najczęściej są umarzane, inaczej może być z kłusownikiem, który zastrzelił wilka Lego. Na miejscu znaleziono kulę.
Oswojony jeleń Bartek został w zastrzelony w Szklarskiej Porębie kilkadziesiąt metrów od jednego z domów. Policja przesłuchała dwóch myśliwych i zabezpieczyła ich broń do ekspertyzy balistycznej.
Kość słoniowa to wciąż dochodowy biznes. Handlarze zaczęli sięgać nawet po kości wymarłych mamutów. Przeszkodzić im może nowa technologia.
Wilk, samiec alfa, żyjący również na terenie Magurskiego Parku Narodowego, zginął w listopadzie ubiegłego roku. Stało się to w czasie zbiorowego polowania zorganizowanego przez koło łowieckie "Zacisze" z Krosna. Mimo że upłynęło już kilka miesięcy, prokuratura nie zakończyła jeszcze śledztwa, nikomu nie przedstawiono zarzutów.
To o 90 tys. więcej niż w 2022 roku. Organizacje ochrony ptaków boją się regresu do czasów, kiedy w sieciach kłusowników ginęły miliony ptaków.
"Tak zakończyło się życie pięknego, młodego niedźwiedzia spod Tatr Zachodnich" - napisał ekolog, aktywista i filmowiec z Liptowa Karol Kalisky, informując o znalezieniu zastrzelonego przez kłusownika zwierzęcia.
- Efektem działań ponad 80-osobowej grupy uczestników akcji było odnalezienie i unieszkodliwienie 14 wnyków - informuje Agnieszka Masalska z Nadleśnictwa Korpele.
- Były sytuacje, gdy postrzelone wilki zakopywano, fragmentowano - zabierano głowę, skórowano i resztki wrzucano w krzaki lub do rzeki - opowiada prezeska Stowarzyszenia dla Natury "Wilk". Obrońcy zwierząt alarmują: wilki są w Polsce chronione prawem.
Mieszkaniec gminy Laszki odpowie za usiłowanie kłusownictwa i posiadanie potrzasków oraz wnyków. Grozi mu kara pozbawienia wolności do 5 lat.
Policjanci zaczaili się na kłusowników nad jednym z lubuskich jezior na północy regionu. Przyłapali ich z pontonem pełnym ryb - sandaczy, okoni i szczupaków.
Oswojony jeleń Bartek został zastrzelony w Szklarskiej Porębie dosłownie kilkadziesiąt metrów od zabudowań mieszkalnych. Sprawę bada policja, ale najpierw jej funkcjonariusz bagatelizował temat. - Myśliwi już odcięli głowę, a to dowód w sprawie - mówi prezeska Fundacji Niech Żyją.
Ktoś śmiertelnie postrzelił wilka na granicy czeskiego parku narodowego w Karkonoszach. - Ten kłusownik powinien zostać surowo ukarany - podkreśla naukowiec, który badał górską watahę.
W niedzielę w okolicach Olchowca w Beskidzie Niskim odbywało się zbiorowe polowanie. W jego trakcie zastrzelony został wilk. - To był samiec alfa, miał pod opieką kilkoro szczeniąt, którym dostarczał jedzenie - mówi Zenon Wojtas, pracownik Magurskiego Parku Narodowego.
- Nowy trend w sądownictwie, dajemy wiarę "na gębę" i uniewinniamy zabójcę, bo się biedaczek wystraszył i musiał zabić szczeniaka - ironizuje prof. Robert Mysłajek ze Stowarzyszenia dla Natury "Wilk".
Na zbiorniku Pogoria III w Dąbrowie Górniczej natrafiono na sieci kłusowników.
- Karpi nie ma i nie będzie - usłyszałam dzwoniąc pod numer podany w ogłoszeniu, które ukazało się na Facebooku. Zdaniem Państwowej Straży Rybackiej w Kaliszu oferty zamieszczone w internecie są podejrzane, dlatego złożyli zawiadomienie do prokuratury.
Na porzucone szczątki zabitych zwierząt mieszkańcy natrafili podczas spaceru w lesie na terenie gminy Łopuchówko. - Straszny widok i okropny smród - opisują. To nie pierwszy taki przypadek w tej okolicy.
Copyright © Wyborcza sp. z o.o.